Autor: Dariusz Ciepiela | 2007-11-13
KE vs. koncerny energetyczne: walka o własność
Komisja Europejska przedstawiła tzw. trzeci pakiet energetyczny, którego jednym z najważniejszych zapisów jest unbundling własnościowy wytwarzania energii i gazu od przesyłu. Ma to być jedna z dróg do stworzenia europejskiego rynku energii elektrycznej i gazu.
Rozdział przynosi efekty
- Unbundling własnościowy, obejmujący także sektor dystrybucji, jest warunkiem konkurencji na rynku energii, dlatego jestem jego zwolennikiem. Dopiero wtedy, kiedy właścicielowi sieci przesyłowej lub dystrybucyjnej będzie obojętne, czyja energia w niej płynie, będzie możliwa całkowita konkurencja pomiędzy sprzedawcami - mówi Grzegorz Górski, prezes Electrabel Polska.
Rozdział własnościowy funkcjonuje już m.in. w Holandii oraz Belgii, gdzie został wprowadzony na poziomie regionów. Objął on także dystrybucję, a nie tylko przesył. Również na niektórych rynkach w Stanach Zjednoczonych wprowadzono unbundling własnościowy.
Kristof Kovacs z Komisji Europejskiej przekonuje, że wprowadzenie rozdziału własnościowego już przynosi korzyści odbiorcom z tych krajów, gdzie to rozwiązanie wprowadzono. Podaje wyliczenia, z których wynika, że w latach 1998-2006 w krajach UE, gdzie wprowadzono unbundling własnościowy, średni wzrost cen energii dla gospodarstw domowych wyniósł 3 proc., a w przypadku odbiorców przemysłowych ceny spadły o 6 proc.
- W tych krajach, gdzie unbundlingu własnościowego nie wprowadzono, ceny energii dla gospodarstw domowych wzrosły o 28 proc., a dla odbiorców przemysłowych o 12 proc.
W tych krajach, gdzie dokonano unbundlingu własnościowego, wartość inwestycji w sieci przesyłowe była większa niż w tych krajach, gdzie takiego rozwiązania nie wprowadzono. Niezależny operator sieci przesyłowej zainteresowany jest rozbudową sieci - ocenia Kovacs.
Ostateczne decyzje dotyczące unbundlingu własnościowego w krajach Unii Europejskiej nie zapadły, dyskusja w tej sprawie będzie jeszcze z pewnością długo trwała.
W przypadku energii w Polsce problem rozdziału własnościowego sieci przesyłowych nie istnieje - sieciami zarządza PSE Operator należący do Skarbu Państwa. Pozostaje ewentualny rozdział dystrybucji i wytwarzania. - Jeśliby unbundling własnościowy wprowadzono w Polsce na poziomie dystrybucji, to na pewno konkurencja na rynku energii byłaby większa. Wszyscy sprzedawcy mieliby większe możliwości konkurowania. Nie byłoby podmiotu, który na danym terenie posiada pozycję dominującą - prognozuje Grzegorz Górski.
Decyzja o rozdziale właścicielskim jest w dużej mierze decyzją polityczną. Nie wiadomo, jakie będzie stanowisko nowego polskiego rządu w tej sprawie.
Dariusz Ciepiela
- Unbundling własnościowy, obejmujący także sektor dystrybucji, jest warunkiem konkurencji na rynku energii, dlatego jestem jego zwolennikiem. Dopiero wtedy, kiedy właścicielowi sieci przesyłowej lub dystrybucyjnej będzie obojętne, czyja energia w niej płynie, będzie możliwa całkowita konkurencja pomiędzy sprzedawcami - mówi Grzegorz Górski, prezes Electrabel Polska.
Rozdział własnościowy funkcjonuje już m.in. w Holandii oraz Belgii, gdzie został wprowadzony na poziomie regionów. Objął on także dystrybucję, a nie tylko przesył. Również na niektórych rynkach w Stanach Zjednoczonych wprowadzono unbundling własnościowy.
Kristof Kovacs z Komisji Europejskiej przekonuje, że wprowadzenie rozdziału własnościowego już przynosi korzyści odbiorcom z tych krajów, gdzie to rozwiązanie wprowadzono. Podaje wyliczenia, z których wynika, że w latach 1998-2006 w krajach UE, gdzie wprowadzono unbundling własnościowy, średni wzrost cen energii dla gospodarstw domowych wyniósł 3 proc., a w przypadku odbiorców przemysłowych ceny spadły o 6 proc.
- W tych krajach, gdzie unbundlingu własnościowego nie wprowadzono, ceny energii dla gospodarstw domowych wzrosły o 28 proc., a dla odbiorców przemysłowych o 12 proc.
W tych krajach, gdzie dokonano unbundlingu własnościowego, wartość inwestycji w sieci przesyłowe była większa niż w tych krajach, gdzie takiego rozwiązania nie wprowadzono. Niezależny operator sieci przesyłowej zainteresowany jest rozbudową sieci - ocenia Kovacs.
Ostateczne decyzje dotyczące unbundlingu własnościowego w krajach Unii Europejskiej nie zapadły, dyskusja w tej sprawie będzie jeszcze z pewnością długo trwała.
W przypadku energii w Polsce problem rozdziału własnościowego sieci przesyłowych nie istnieje - sieciami zarządza PSE Operator należący do Skarbu Państwa. Pozostaje ewentualny rozdział dystrybucji i wytwarzania. - Jeśliby unbundling własnościowy wprowadzono w Polsce na poziomie dystrybucji, to na pewno konkurencja na rynku energii byłaby większa. Wszyscy sprzedawcy mieliby większe możliwości konkurowania. Nie byłoby podmiotu, który na danym terenie posiada pozycję dominującą - prognozuje Grzegorz Górski.
Decyzja o rozdziale właścicielskim jest w dużej mierze decyzją polityczną. Nie wiadomo, jakie będzie stanowisko nowego polskiego rządu w tej sprawie.
Dariusz Ciepiela
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
