PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

KGHM jak wyrocznia?

Autor: Marcin Król
19-04-2001 00:00

Budżet KGHM-u i dochody osiągane ze sprzedaży miedzi i jej wyrobów decydują o zapotrzebowaniu na maszyny wykorzystywane w górnictwie miedziowym. Z roku na rok liczba zamawianych maszyn spada, zaś wiodące na rynku firmy specjalizujące się w tego typu produkcji są zdania, że to nie konkurencja jest winna takiej sytuacji, a mniejsza ilość zamówień, które są odzwierciedleniem słabszej sprzedaży produktów miedziowych.

Kombinat miedziowy zaopatrują zarówno dostawcy polscy, jak i zagraniczni - głównie Finowie i Szwedzi. Zachodnia konkurencja jednak stale rośnie, zaś dla krajowego producenta brakuje widoków na zwiększenie ilości zamówień. Poza tym niektóre maszyny sprowadzane ze Skandynawii pod względem technicznym są znacznie lepsze od tych produkowanych w naszym kraju.
- Jesteśmy stałym odbiorcą maszyn produkowanych w Polsce, Finlandii i Szwecji. Kupowaliśmy także maszyny amerykańskiego "Wagnera" - informuje Jerzy Pietraszek, rzecznik prasowy KGHM Polska Miedź. Pod względem zapotrzebowania na dany typ maszyny nie można mówić o żadnych rewolucjach, choć sporym popytem cieszą się maszyny produkowane przez szwedzkiego "Tamrocka". Nie oznacza to, że na ich rzecz rezygnujemy z ofert polskiego producenta. Stale współpracujemy z "Legmetem", "Fadromą", czy szczycącym się ponad 50-letnią tradycją "Zanamem".
Sprowadzane przez nas wozy muszą mieć nie tylko odpowiednie walory techniczne. Istotna jest cena produktu - dodaje Józef Pelc, główny inżynier działu energomaszynowego KGHM Polska Miedź - każda z firm dysponuje kategorią tzw. produktu głównego, na który my zgłaszamy zapotrzebowanie i negocjujemy jego cenę. Przykładowo głównym produktem "Legmetu" są wysokiej klasy wozy odstawcze. Jesteśmy również odbiorcą produkowanych przez nich wozów służących do obrywki stropu i ociosów, czy specjalistycznych wozów technicznych. Szwedzki "Tamrock" zaopatruje nas w ładowarki łyżkowe typu "TORO". Maszyny te są dźwiękoszczelne, mają klimatyzowane kabiny, są w pełni skomputeryzowane, a przede wszystkim dzięki dużej ładowności - wydajne. Dlaczego w przypadku zakupu ładowarek zdecydowaliśmy się na "Tamrocka"? Po prostu w Polsce nie produkowano maszyn o takiej ładowności - nie miał jej w swojej ofercie ani "Zanam", ani "Fadroma". W tej chwili jednak wiele się zmienia. Dzisiaj polskie firmy są w stanie zbudować każdą maszynę w zależności od zapotrzebowania i pod zamówienie klienta.
Ostatnie lata to techniczny postęp w dziedzinie budowy maszyn wykorzystywanych w polskim górnictwie miedziowym. Nie oznacza to jednak wielkiej ekspansji naszych maszyn na rynek zachodni. Poszukiwanie nowych rynków zbytu jest, zdaniem wielu firm, zadaniem niezwykle trudnym. Priorytetem dla większości producentów jest skupienie produkcji dla jednego odbiorcy. Kopalnie są rozliczane z kosztów, więc interesują je wyłącznie gotowe produkty. Nikogo dzisiaj nie stać na zakup prototypu i jego testowanie. Jest to strata czasu i pieniędzy.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 125 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP