Poniedziałek, 21 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Robert Gwiazdowski  |  2012-01-13

Kiedy ogon macha psem

Dziś, słysząc o kryzysie na światowych rynkach finansowych, chciałoby się zacytować Kisiela i powiedzieć: to nie kryzys, to rezultat - pisze Robert Gwiazdowski
Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)
Słysząc o kryzysie na światowych rynkach finansowych chciałoby się zacytować Kisiela i powiedzieć: to nie kryzys, to rezultat

Nieodżałowany Stefan Kisielewski, prześmiewając się kiedyś z kolejnego kryzysu socjalizmu, pisał, że to nie kryzys, tylko rezultat. Gdyby na Saharze ustanowić socjalizm, to zabrakłoby piasku. Zły stan gospodarki socjalistycznej nie był więc żadnym jej kryzysem, tylko rezultatem wprowadzenia gospodarki planowej, w której nie obowiązywało podstawowe prawo podaży i popytu, odwzorowywane ceną towarów i usług wyrażoną w pieniądzu.

Dziś, słysząc o kryzysie na światowych rynkach finansowych, chciałoby się zacytować Kisiela i powiedzieć: to nie kryzys, to rezultat. Rezultat porzucenia standardu złota i wprowadzenia pieniądza papierowego, który zaczął służyć politykom do tworzenia "dobrobytu".

W tej "bożej robocie" - jak ją skromnie określił prezes Goldman Sachs Lloyd Blakfein - politykom pomagają bankierzy, zamieniając się od czasu do czasu miejscami: prezesi banków zostają ministrami, a ministrowie lub premierzy - prezesami banków albo przynajmniej nawzajem swoimi "doradcami".

Henry Paulson - zanim został Sekretarzem Skarbu w administracji George W. Busha i przygotował w 2008 roku dla ratowania banków Emergency Economic Stabilization Act zwany Planem Paulsona - był prezesem Goldman Sachs, który to bank dzięki temu planowi otrzymał bezpośrednio i pośrednio miliardy dolarów od FED. W banku tym pracowali też nowi premierzy Grecji i Włoch - Lucas Papademos i Mario Monti.

Obecny system bankowo-finansowy traktowany jest jako synonim wolnego rynku i współczesnego kapitalizmu. Taki "kapitalizm" i "wolny rynek" łatwo jest krytykować i trudno go bronić. Głównie dlatego, że niewiele ma on wspólnego z kapitalizmem i wolnym rynkiem. Ten nowy system, stworzony podczas konferencji w Bretton Woods, opierał się nie na twardych zasadach ekonomii klasycznej, lecz był pierwszym wynegocjowanym przy politycznym stole systemem monetarnym, którym kierowały rządy poszczególnych państw. Rezultat mógł być tylko jeden. Zgodnie ze słynnym Prawem Murphy’ego - "jak coś może pójść źle, to na pewno pójdzie". A jak w coś zaangażowany jest rząd, to prawdopodobieństwo, że pójdzie źle, rośnie w postępie geometrycznym. No więc poszło.

W "Badaniach nad naturą i przyczynami bogactwa narodów" Adam Smith pisał, że "...nie pieniądz, ale tylko reprezentowane przezeń dobra stanowią dochód jednostki albo społeczeństwa"! Jednak dzisiejsze "rynki finansowe" działają tak, jakby istniały tylko one. Ogon zaczął machać psem.
 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer