Kim są nowi ministrowie resortów gospodarczych?
Marek Klimek - 2007-11-16
W rządzie Donalda Tuska ministrami resortów związanych z gospodarką zostaną fachowcy. Trudno przy tym powiedzieć, aby były to postaci wyraziste, kontrowersyjne, czy popularne.
Niewątpliwie najbardziej znaną postacią jest Waldemar Pawlak przewidywany jako minister gospodarki. "Od zawsze" kojarzony ze sprawami wsi przyznaje, że prawdziwymi jego zainteresowaniami i wyzwaniami są gospodarka w skali kraju i nowe technologie. Trudno jednak nie skojarzyć, że PSL "wytargował" dla siebie i swojego lidera najważniejszy resort w ramach utworzenia koalicji, więc stanowiska tego nie dostał Adam Szejnfeld, architekt programu gospodarczego PO.
Nie ma wątpliwości, iż Jacek Rostowski (przyszły minister finansów) i Aleksander Grad (przyszły minister skarbu państwa) to fachowcy finansowi, jednakże wcześniej jako kandydata na stanowisko ministra finansów wymieniano "samego" Leszka Balcerowicza, a na ministra skarbu państwa Zbigniewa Chlebowskiego.
Trudną rolę ministra nowo utworzonego resortu infrastruktury odpowiedzialnego za niemal całe otoczenie, z którym się na co dzień stykamy, D. Tusk powierzył Cezaremu Grabarczykowi, znanemu dotychczas z błyskotliwych wystąpień sejmowych. Czy to wystarczy, by sprostać zadaniu zbudowania w Polsce autostrad, co było "lokomotywą" kampanii PO?
Nominacje do kierowania resortami pracy Jolanty Fedan i rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej to spore niespodzianki. Nie można im odmówić fachowości, ale znane są raczej w środowiskach regionalnych, żeby nie powiedzieć lokalnych. Sam premier widocznie ocenił, czy z korzyścią potrafią płynnie przejść na etap sprawnego administrowania powierzonymi im zagadnieniami w skali całego kraju.
Bogdan Klich jako kandydat na ministra obrony to bezpieczna decyzja. Z pewnością znajdzie uznanie na arenie międzynarodowej. Jego plany modernizacji armii są ambitne i trudno je kwestionować, jednakże nie sposób jednoznacznie ocenić, jak ułoży mu się współpraca z generalicją i czy zdobędzie charyzmę wśród żołnierzy.
Nie ma wątpliwości, iż Jacek Rostowski (przyszły minister finansów) i Aleksander Grad (przyszły minister skarbu państwa) to fachowcy finansowi, jednakże wcześniej jako kandydata na stanowisko ministra finansów wymieniano "samego" Leszka Balcerowicza, a na ministra skarbu państwa Zbigniewa Chlebowskiego.
Trudną rolę ministra nowo utworzonego resortu infrastruktury odpowiedzialnego za niemal całe otoczenie, z którym się na co dzień stykamy, D. Tusk powierzył Cezaremu Grabarczykowi, znanemu dotychczas z błyskotliwych wystąpień sejmowych. Czy to wystarczy, by sprostać zadaniu zbudowania w Polsce autostrad, co było "lokomotywą" kampanii PO?
Nominacje do kierowania resortami pracy Jolanty Fedan i rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej to spore niespodzianki. Nie można im odmówić fachowości, ale znane są raczej w środowiskach regionalnych, żeby nie powiedzieć lokalnych. Sam premier widocznie ocenił, czy z korzyścią potrafią płynnie przejść na etap sprawnego administrowania powierzonymi im zagadnieniami w skali całego kraju.
Bogdan Klich jako kandydat na ministra obrony to bezpieczna decyzja. Z pewnością znajdzie uznanie na arenie międzynarodowej. Jego plany modernizacji armii są ambitne i trudno je kwestionować, jednakże nie sposób jednoznacznie ocenić, jak ułoży mu się współpraca z generalicją i czy zdobędzie charyzmę wśród żołnierzy.









Nie dodano jeszcze żadnego komentarza