Komisarz UE Andris Piebalgs: muszą być wprowadzane nowoczesne technologie wykorzystywania węgla
Dariusz Ciepiela - 2009-05-18
Brak odpowiedniej infrastruktury, wewnętrzne regulacje niektórych państw Unii Europejskiej oraz brak wiedzy o wielkościach połączeń transgranicznych utrudniają wprowadzenie solidarności energetycznej w Unii Europejskiej - ocenia Andris Piebalgs, komisarz UE ds. energii.
- Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2009 w Katowicach często padały głosy, że wiele mówi się o solidarności energetycznej w Unii Europejskiej, ale nie widać żadnych realnych działań
solidarnościowych. Zgadza się pan z tą opinią?
- Nie zgadzam się. W czasie obecnego kryzysu gospodarczego w ramach Unii Europejskiej wykorzystujemy wszelkie możliwe środki i instrumenty, aby zapewnić jak największą solidarność energetyczną. Są jednak w tym zakresie trzy podstawowe słabości istniejące w Unii Europejskiej. Po pierwsze brakuje odpowiedniej infrastruktury.
Drugą słabością, widoczną szczególnie na rynku gazu, jest brak trzech elementów: znajomości wielkości przepływu gazu, wielkości pojemności gazociągów i wielkości magazynów. Trzecim elementem jest to, że niektóre kraje członkowskie Unii przyjęły takie regulacje wewnętrzne, które uniemożliwiają wymianę transgraniczną gazu i tym samym odcięły się od wolnego przepływu gazu. Podejmujemy jednak działania, aby tę sytuację zmienić. Zostały przyjęte nowe regulacje dotyczące bezpieczeństwa dostaw gazu, podjęliśmy uzgodnienia dotyczące prawodawstwa wewnętrznego w sprawie rozwoju rynku.
- Parlament Europejski przyjął tzw. III pakiet liberalizacyjny wprowadzający większą przejrzystość rynków energii i gazu. Jakie, pana zdaniem, są najważniejsze elementy pakietu?
- Ten pakiet wyznacza trzy podstawowe instrumenty, które pomogą w skuteczniejszej realizacji polityki energetycznej Komisji Europejskiej. Po pierwsze ustanowione zostaną nowe przepisy usprawniające wymianę transgraniczną. Drugim elementem będzie zwiększenie przejrzystości i dostępności informacji dla wszystkich zainteresowanych uczestników rynku. Po trzecie - unbundling, czyli rozdział funkcjonalny pomiędzy produkcją a przesyłem energii i gazu.
- Nie udało się jednak wprowadzić unbundlingu własnościowego.
- Unbundling własnościowy został zaproponowany przez Komisję Europejską, jego wprowadzenie popierała m.in. Polska, ale nie został zaakceptowany przez wszystkie kraje. W zamian zaproponowano utworzenie niezależnego operatora systemu (ISO) oraz niezależnego operatora przesyłowego (ITO), gdzie nastąpi widoczny podział pomiędzy działalnością przesyłową a handlową. Dzięki temu zostanie zagwarantowany dostęp do sieci każdej firmie chcącej sprzedawać gaz lub energię elektryczną.
- Nie zgadzam się. W czasie obecnego kryzysu gospodarczego w ramach Unii Europejskiej wykorzystujemy wszelkie możliwe środki i instrumenty, aby zapewnić jak największą solidarność energetyczną. Są jednak w tym zakresie trzy podstawowe słabości istniejące w Unii Europejskiej. Po pierwsze brakuje odpowiedniej infrastruktury.
Drugą słabością, widoczną szczególnie na rynku gazu, jest brak trzech elementów: znajomości wielkości przepływu gazu, wielkości pojemności gazociągów i wielkości magazynów. Trzecim elementem jest to, że niektóre kraje członkowskie Unii przyjęły takie regulacje wewnętrzne, które uniemożliwiają wymianę transgraniczną gazu i tym samym odcięły się od wolnego przepływu gazu. Podejmujemy jednak działania, aby tę sytuację zmienić. Zostały przyjęte nowe regulacje dotyczące bezpieczeństwa dostaw gazu, podjęliśmy uzgodnienia dotyczące prawodawstwa wewnętrznego w sprawie rozwoju rynku.
- Parlament Europejski przyjął tzw. III pakiet liberalizacyjny wprowadzający większą przejrzystość rynków energii i gazu. Jakie, pana zdaniem, są najważniejsze elementy pakietu?
- Ten pakiet wyznacza trzy podstawowe instrumenty, które pomogą w skuteczniejszej realizacji polityki energetycznej Komisji Europejskiej. Po pierwsze ustanowione zostaną nowe przepisy usprawniające wymianę transgraniczną. Drugim elementem będzie zwiększenie przejrzystości i dostępności informacji dla wszystkich zainteresowanych uczestników rynku. Po trzecie - unbundling, czyli rozdział funkcjonalny pomiędzy produkcją a przesyłem energii i gazu.
- Nie udało się jednak wprowadzić unbundlingu własnościowego.
- Unbundling własnościowy został zaproponowany przez Komisję Europejską, jego wprowadzenie popierała m.in. Polska, ale nie został zaakceptowany przez wszystkie kraje. W zamian zaproponowano utworzenie niezależnego operatora systemu (ISO) oraz niezależnego operatora przesyłowego (ITO), gdzie nastąpi widoczny podział pomiędzy działalnością przesyłową a handlową. Dzięki temu zostanie zagwarantowany dostęp do sieci każdej firmie chcącej sprzedawać gaz lub energię elektryczną.



Nie dodano jeszcze żadnego komentarza