RSS
    • m.wnp.pl

Komunikatory internetowe podbijają biznes

Adam Brzozowski - 2007-02-13
Komunikatory tekstowo-głosowe od dawna służą internautom do szybkiej, bezpłatnej komunikacji. Od kilku lat także biznes dostrzega zalety komunikacji natychmiastowej (instant messaging - IM). Dzięki komunikatorom pracownicy firm są ze sobą w stałym kontakcie i mogą negocjować kontrakt nawet po obu stronach globu.
Według firmy Symantec, dostawcy oprogramowania zapewniającego bezpieczeństwo komputerom, zakres stosowania komunikatorów internetowych w przedsiębiorstwach zwiększa się o ponad 200 proc. rocznie.

Z kolei według firmy analitycznej IDC, do 2009 r. liczba użytkowników komunikatorów internetowych wzrośnie z obecnych 40 milionów do 140 milionów osób. To najszybciej rozwijający się środek komunikacji w historii.

Do największych, publicznych komunikatorów na świecie należą m.in: AOL Instant Messenger, GoogleTalk, MSN Messenger i Yahoo! Messenger. Największymi komunikatorami (platformami, w jakich działają komunikatory) dla przedsiębiorstw są zaś Microsoft Live Communications Server, IBM/Lotus Sametime i Jabber. W Polsce komunikatory te, poza Jabberem, nigdy nie zyskały dużej popularności, być może dlatego, że ich producenci nie uważali rynków Europy Środkowo-wschodniej za atrakcyjne, a krajowi programiści zdążyli zaoferować konkurencyjne produkty.

Najbardziej popularne komunikatory nad Wisłą to m.in. Gadu-Gadu (powstał w 2000 r. i dziś posiada około 6 mln użytkowników) oraz Tlen (bazujący na protokole Jabbera), a także wiele innych mniej popularnych, w tym multikomunikatory (komunikatory obsługujące po kilka sieci), jak Konnekt, który obsługuje m.in. wspomniane sieci GG i Tlen. Wiele komunikatorów posiada dziś możliwość prowadzenia rozmów głosowych (darmowych lub płatnych), a więc do ich segmentu można zaliczyć typowy komunikator głosowy Skype, który szybko zyskał uznanie w Polsce. Poza rozmowami głosowymi oferuje on również wideokonferencje oraz przesyłanie wiadomości tekstowych i plików.

Rynek do wzięcia

W Polsce nie powstał dotąd żaden komunikator biznesowy, który cieszyłby się tak dużym zainteresowaniem, jak np. GG. Zagraniczne produkty nie są znane i trudno znaleźć przedsiębiorstwo, zwłaszcza z segmentu małych i średnich, korzystające z komunikatorów Microsoftu czy IBM-u. Prawdopodobnie dlatego, że oprogramowanie zagranicznych korporacji jest płatne, a jeśli firmy potrzebują komunikacji w internecie, korzystają z darmowych produktów (np. GG, Jabber czy Skype). Dzieje się tak, o ile zezwala na to polityka bezpieczeństwa firmy, ponieważ korzystanie z komunikatorów niesie niebezpieczeństwo wydostania się tajnych informacji lub ryzyko przedostania się z publicznych sieci (internet) zagrożeń, np. robaków internetowych czy koni trojańskich, wykorzystujących choćby sieć GG. To dlatego w firmach zdarzają się "naloty" administratorów systemu, podczas których sprawdza się, czy aby pracownicy samowolnie nie zainstalowali oprogramowania do prowadzenia rozmów w sieci.

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze