PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kończy się czas łatwego rządzenia

Autor: Marcelina Gołębiewska
19-04-2001 00:00

Rozmowa z Bogusławem Grabowskim, członkiem Rady Polityki Pieniężnej

- Jak ocenia Pan stan gospodarki w Polsce u progu 2001 r.? Jak wydarzenia gospodarcze z 2000 r. będą - in plus lub in minus - oddziaływać w 2001 r.?
- Przez ubiegły, a także u progu tego roku polska gospodarka poprawiła się w zakresie równowagi makroekonomicznej. Na koniec pierwszego kwartału 2000 r., mieliśmy, przypominam, 8,3% deficytu w obrotach bieżących. Wskaźnik ten spadł do ok. 6,2%. A przecież narastanie deficytu groziło kryzysem walutowym. Gospodarka narażona była na koszty, m.in., w postaci załamania wzrostu gospodarczego, gwałtowanego wzrostu bezrobocia, załamania finansów publicznych. 2000 r. przyniósł polepszenie równowagi makroekonomicznej, mimo szybkiego wzrostu inflacji - szczególnie do lipca. Inflacja wzrastała zaś głównie na skutek tzw. "szoków podażowych". Mam na myśli np. znaczny wzrost cen paliw, a także - po słabym roku w produkcji - wzrost cen żywności. A jednak trend inflacyjny umieliśmy odwrócić: inflacja została obniżona do 8,5%. Uzyskaliśmy co prawda wskaźnik wyższy niż cel inflacyjny Rady Polityki Pieniężnej, lecz niższy, niż przewidywali analitycy. Zwłaszcza druga połowa 2000 r. charakteryzowała się postępem w równoważeniu gospodarki. Niestety, "równoważenie" ma wysokie koszty. Koszty te - głównie ograniczanie tempa wzrostu gospodarczego i wzrost poziomu bezrobocia - pozostaną odczuwalne w 2001 r. Zarazem w 2001 r. powinniśmy, z sukcesami, kontynuować równoważenie gospodarki.
Od 1995 do 1996 r. w polskiej gospodarce zdecydowanie za szybko, w stosunku do podaży krajowej, rósł popyt wewnętrzny. Tempo wzrostu popytu wewnętrznego wynosiło ok. 9 - 12%. W tym samym czasie PKB rósł w tempie 5,5 - 7%. Dwa razy wolniej! Popyt zaspokajany był przede wszystkim importem. Po to, by zahamować wzrost deficytu handlowego, a także deficytu w obrotach bieżących, należało ograniczyć dynamikę popytu wewnętrznego, inaczej "schłodzić" gospodarkę. Niestety, w "schładzaniu" gospodarki główną rolę odegrała polityka pieniężna. Trzeba powiedzieć, że popyt wewnętrzny składa się z 3 elementów: konsumpcji sektora pozabudżetowego, tj. prywatnego, inwestycji sektora prywatnego oraz deficytu finansów publicznych. Jeżeli mamy ograniczyć dynamikę popytu, najlepiej jest pozostawić bez ograniczania popyt inwestycyjny- to inwestycje stwarzają podstawy długookresowego wzrostu. "Schładzać" trzeba pozostałe elementy popytu. Zaś podstawowym zadaniem polityki makroekonomicznej jest zmniejszanie deficytu finansów publicznych. Niedobrze, że w ostatnich latach, mimo zapowiedzi rządu i parlamentu, niewiele tu zrobiono. Co roku, kolejne ustawy budżetowe zapowiadają ograniczenie tego deficytu. Potem okazuje się to niemożliwe do zrealizowania, a deficyt z budżetu państwa jest "przepychany", np., do funduszu ubezpieczeń społecznych albo - powiększa on deficyt samorządów, funduszu pracy, słowem - dziedzin finansów publicznych, zlokalizowanych poza budżetem centralnym.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP