Konkurenci PGNiG: mali, ale mocni
Dariusz Malinowski - 2009-10-02
Hierarchia w branży gazowej w naszym kraju jest ustalona od lat. Najpierw potentat PGNiG, potem długo nic i dalej kilku niezależnych dystrybutorów gazu. Nie oznacza to jednak, że mniejsze firmy gazowe nie mają ambitnych planów rozwoju.
Ubiegłoroczny krach finansowy spowodował ograniczenie inwestycji prawie we wszystkich branżach. Równocześnie wiele firm tradycyjnych odbiorców gazu zmniejszyło zapotrzebowanie na surowiec. Nic więc
dziwnego, że w tym roku w naszym kraju sprzeda się o nawet miliard metrów sześciennych gazu mniej. Teoretycznie powinno to uderzyć we wszystkich dystrybutorów surowca. Jednak tak się raczej nie
stanie, bo mniejsze firmy - bardziej elastyczne - coraz lepiej zagospodarowują nisze rynkowe.
- Pomimo pogarszającej się koniunktury, konsekwentnie realizujemy swoje plany inwestycyjne - mówi Marcin Buczkowski, prezes CP Energia. - Dzięki temu, że CP Energia jest publiczną spółką giełdową, ograniczenie akcji kredytowej przez banki, choć odczuwalne, nie wpłynęło na wielkość planowanych nakładów inwestycyjnych.
Gorsza koniunktura zmusza jednak CP Energię do poszukiwania innego niż bankowe źródła finansowania, takiego jak emisja papierów wartościowych (np. akcji), leasing, dezinwestycje. Bez obaw o przyszłości myślą dotychczasowi akcjonariusze CP Energii. Sukcesem zakończyła się niedawna emisja akcji.
- Udział w ofercie okazał się bardzo opłacalny dla inwestorów, którzy zdecydowali się skorzystać z praw poboru. Energetyka jest dziś jednym z najbardziej atrakcyjnych sektorów dla inwestorów. Perspektywy rozwoju grupy kapitałowej CP Energia zostały dobrze ocenione - ocenia Buczkowski.
Wydaje się, że pod względem dostępności finansowania, zwłaszcza inwestycji, które kończą się zwiększeniem zysków i przychodów spółek gazowych, nie ma problemów. Część z banków stara się utrzymać dostępność kredytową szczególnie w działach gospodarki tradycyjnie uznawanych za bezpieczne, a takim działem jest z pewnością budowa infrastruktury, sprzedaż paliw i gazownictwo. Stąd większa chęć banków do finansowania tego typu projektów inwestycyjnych (sieć gazowa po wybudowaniu i przyłączeniu klientów jest znacząco więcej warta niż koszty jej budowy). Branża gazowa odczuła skutki zaostrzania polityki kredytowej znacznie mniej niż inne, np. deweloperzy czy branża odzieżowa.
Dariusz Brzozowski, prezes EWE Energia (dawniej Media Odra Warta), pozytywnie ocenia pierwsze półrocze. - Kryzys nas ominął. Oczywiście firmy, które najbardziej odczuły kryzys (budownictwo czy przemysł szklarski) zmniejszyły pobór gazu, ale udało nam się zastąpić tych odbiorców innymi - mówi Brzozowski. - W kryzysie widać jednak naturalną chęć oszczędzania, a to oznacza także mniejszy pobór energii.
- Pomimo pogarszającej się koniunktury, konsekwentnie realizujemy swoje plany inwestycyjne - mówi Marcin Buczkowski, prezes CP Energia. - Dzięki temu, że CP Energia jest publiczną spółką giełdową, ograniczenie akcji kredytowej przez banki, choć odczuwalne, nie wpłynęło na wielkość planowanych nakładów inwestycyjnych.
Gorsza koniunktura zmusza jednak CP Energię do poszukiwania innego niż bankowe źródła finansowania, takiego jak emisja papierów wartościowych (np. akcji), leasing, dezinwestycje. Bez obaw o przyszłości myślą dotychczasowi akcjonariusze CP Energii. Sukcesem zakończyła się niedawna emisja akcji.
- Udział w ofercie okazał się bardzo opłacalny dla inwestorów, którzy zdecydowali się skorzystać z praw poboru. Energetyka jest dziś jednym z najbardziej atrakcyjnych sektorów dla inwestorów. Perspektywy rozwoju grupy kapitałowej CP Energia zostały dobrze ocenione - ocenia Buczkowski.
Wydaje się, że pod względem dostępności finansowania, zwłaszcza inwestycji, które kończą się zwiększeniem zysków i przychodów spółek gazowych, nie ma problemów. Część z banków stara się utrzymać dostępność kredytową szczególnie w działach gospodarki tradycyjnie uznawanych za bezpieczne, a takim działem jest z pewnością budowa infrastruktury, sprzedaż paliw i gazownictwo. Stąd większa chęć banków do finansowania tego typu projektów inwestycyjnych (sieć gazowa po wybudowaniu i przyłączeniu klientów jest znacząco więcej warta niż koszty jej budowy). Branża gazowa odczuła skutki zaostrzania polityki kredytowej znacznie mniej niż inne, np. deweloperzy czy branża odzieżowa.
Dariusz Brzozowski, prezes EWE Energia (dawniej Media Odra Warta), pozytywnie ocenia pierwsze półrocze. - Kryzys nas ominął. Oczywiście firmy, które najbardziej odczuły kryzys (budownictwo czy przemysł szklarski) zmniejszyły pobór gazu, ale udało nam się zastąpić tych odbiorców innymi - mówi Brzozowski. - W kryzysie widać jednak naturalną chęć oszczędzania, a to oznacza także mniejszy pobór energii.
KOMENTARZE (1)
-
08.10.2009 16:22Karol Wieczorek



A co z perspektywami rozwoju stacji CNG?
Niepokoi mnie w dalszym ciągu brak odniesień co do rozwoju sieci tankowania sprężonego gazu ziemnego.Ten (...)