Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Konkurencyjność - drogą reform

Autor: Adam Sofuł
10-05-2013 14:31 |  aktualizacja: 10-05-2013 14:54

Przez dwie dekady polska gospodarka szybko się rozwijała. Ba, przez lata byliśmy zieloną wyspą w europejskim morzu recesji. Teraz ten rozpędzony pojazd zaczął buksować. Nie, nie tylko przez kryzys...

Polska wciąż jest postrzegana - skądinąd słusznie - jako kraj sukcesu. Nadrobiliśmy sporo zapóźnień cywilizacyjnych, staliśmy się liczącym się graczem w Unii Europejskiej.
Nawet mizerny, prognozowany na ten rok wzrost gospodarczy (między 1 a 1,5 proc. PKB) dość korzystnie wypada na tle innych państw UE. Wydawałoby się: wystarczy doczekać końca kryzysu, a gospodarka ruszy z kopyta - i można kontynuować pogoń za najbogatszymi. Cel jest w zasięgu może nie ręki, ale pokolenia.

- W ciągu 20 lat możemy dogonić Niemcy pod względem rozwoju gospodarczego - obwieścił kilka miesięcy temu autor polskich reform gospodarczych prof. Leszek Balcerowicz.

- Nie ma żadnych instytucjonalnych czy systemowych barier, które uniemożliwiłyby nam za kilkadziesiąt lat osiągnięcie poziomu najlepiej rozwiniętych krajów Unii - zgadza się z tą diagnozą Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Dziś wygląda to jak marzenie. Skąd takie tezy? Nadmierny optymizm? Pobożne życzenia? A może jednak realna szansa?

Silnik się zaciera

Ekonomiści nie pozostawiają złudzeń: to zależy od nas - kolejnych rządów, polityków, samorządowców.

No i przedsiębiorców, którzy - jak dotychczas - najłatwiej adaptowali się do zmian, więcej: sami te zmiany kreowali.

Bo gospodarczy pościg za rozwiniętymi krajami Zachodu nie będzie możliwy, jeżeli nie przestawimy gospodarki na nowe tory. Ale dlaczego zmieniać system, który pozwolił nam w ekspresowym tempie nadrobić znaczną część dystansu do krajów rozwiniętych?

Odpowiedź jest prosta. System ten doszedł już niemal do granic swoich możliwości - umożliwi wprawdzie dalszy rozwój, ale znacznie wolniejszy niż dotychczas. Ponadto przez te dwie dekady, kiedy Polska pilnie i z powodzeniem studiowała zalety wolnorynkowej gospodarki, świat się radykalnie zmienił. Pojawiły się nowe potęgi gospodarcze.

Pora, abyśmy w tym przyspieszonym kursie gospodarki pokusili się o promocję do następnej klasy, zwanej globalizacją.

To oznacza, że atuty, jakie zapewniały polskiej gospodarce rozwój - stosunkowo tania i nieźle wykształcona siła robocza - tracą na znaczeniu. Bo w globalnej gospodarce kapitał i inwestycje wędrują z kraju do kraju w zastraszającym tempie.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP