PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj
  • Strefa premium

Krajobraz po unijnym szoku

Autor: NP
31-08-2006 00:00
Krajobraz po unijnym szoku
 Wiesław Szczuka
główny ekonomista BRE Banku:
NIECO WOLNIEJ, ALE DOBRZE
  Przejściowe zwolnienie tempa wzrostu PKB w ubiegłym roku było głównie wynikiem wygaśnięcia tzw. szoku akcesyjnego, który spowodował gwałtowny wzrost spożycia indywidualnego i akumulacji brutto w pierwszej połowie 2004 r. Tempo wzrostu popytu krajowego obniżyło się w 2005 r. do 2, 2 proc. (z 6 proc. rok wcześniej) i spadek ten tylko częściowo został skompensowany przez poprawę wyników handlu zagranicznego. Najbardziej zmieniła się kontrybucja zapasów – z mocno dodatniej w 2004 r. na ujemną w ub. roku. Gdyby pominąć zmiany zapasów, to tempa wzrostu PKB w 2004 i 2005 r. byłyby bardzo zbliżone. Pewien wpływ na ubiegłoroczną dynamikę wzrostu miały zapewne też opóźnione skutki podwyżek stóp procentowych dokonanych w lecie 2004 r. oraz znaczny, bo około 40-procentowy, spadek napływu zagranicznych inwestycji bezpośrednich. W ub. roku doszło też do faktycznego zacieśnienia polityki fiskalnej, co uwidacznia bardzo duży spadek deficytu całego sektora finansów publicznych.
Marcin Mróz
główny ekonomista Fortis Bank Polska:
EFEKT WYSOKIEJ BAZY
   Powody, które przyczyniły się do wysokiej dynamiki wzrostu PKB w 2004 roku, były dość specyficzne. Przypomnijmy, że był to rok przystąpienia Polski do Unii Europejskiej i miesiące poprzedzające akcesję przebiegały pod znakiem wzmożonej konsumpcji oraz budowania zapasów. Oba te czynniki – wynikające z obaw o poakcesyjny wzrost cen – znacząco przyczyniły się do wyższego wzrostu gospodarczego w pierwszej połowie roku. Po wejściu Polski do UE powyższe bodźce zaczęły wygasać. W 2005 roku na proces ten dodatkowo nałożył się efekt wysokiej bazy i w efekcie w pierwszym kwartale 2005 roku tempo przyrostu PKB wyraźnie spowolniło. Wprawdzie kolejne kwartały ubiegłego roku przynosiły coraz wyższą dynamikę wzrostu, lecz niski „punkt startowy” mocno zaważył na całorocznym wyniku plasując go wyraźnie poniżej danej za poprzedni rok.  Bartosz Pawłowski
analityk ING Bank Śląski:
GDZIE TE INWESTYCJE?
   Rok 2005 był dość dużym rozczarowaniem po znakomitym roku „akcesyjnym”. Co prawda tempo wzrostu przekraczające 3 proc. nie jest powodem do paniki, ale z pewnością nie jest wystarczające, jeśli chcemy w ogóle myśleć o gonieniu państw „starej” Unii. Powodów spowolnienia było kilka. Pierwszy jest taki, że wskaźniki wzrostu liczone są w stosunku do poprzedniego roku, a, jak wspomniałem, porównywaliśmy się do znakomitych rezultatów z 2004 r. Jednak również w gospodarce coś stanęło. Przedsiębiorcy nie widzieli potrzeby inwestowania – wzrost inwestycji o 6,5 proc. to bodaj największy zawód 2005 r. Spowodowane to było mizernym popytem konsumpcyjnym. Owszem, firmy miały się całkiem nieźle, ale gros przychodów pochodziło z eksportu, co z kolei spowodowane było nieco lepszymi nastrojami w strefie euro. Niższe inwestycje to również pokłosie zbyt agresywnych podwyżek stóp procentowych w połowie 2004 r.

W 2005 r. Polska gospodarka trochę przyhamowała, jednak nie na tyle, by wzbudzało to niepokój. Sprawdziły się prognozy o wygasaniu pozytywnych efektów naszego wejścia do UE. Na kondycji ekonomicznej nie najlepiej odbiły się ubiegłoroczne wybory i zmiana władzy.

Na ocenę stanu gospodarki Polski w 2005 r. wpływają silnie wyniki za rok poprzedni, zwłaszcza I półrocze 2004 r., kiedy odczuwaliśmy tzw. efekt unijny, czyli przygotowania i podjęcie przez rodzime przedsiębiorstwa unijnej konkurencji. Ale już w drugiej połowie roku i przez cały rok 2005 można było zauważyć stopniową stabilizację. W efekcie tempo wzrostu PKB osłabło i według prognoz GUS wyniosło w 2005 r. 3,2 proc. (dla porównania w 2004 r. zanotowano wzrost PKB o 5,4 proc.). Analitycy zwracają jednak uwagę, że wzrost PKB z kwartału na kwartał był wyższy, co powinno nastrajać optymistycznie. Poza tym i tak bijemy na głowę kraje "starej" UE, w których wzrost PKB w 2005 r. kształtował się na poziomie 1,6 proc. w obszarze euro (2,0 proc. w całej Unii).

Głównymi czynnikami pobudzającymi wzrost gospodarczy w 2005 r. były eksport oraz spożycie ogółem. Niepokojącym zjawiskiem, na które zwraca uwagę Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, było niższe tempo wzrostu popytu krajowego niż tempo wzrostu PKB. Najszybciej rosnącym składnikiem popytu krajowego były inwestycje. Jednak analitycy IBnGR wskazują na fakt, że inwestycje w dalszym ciągu rosną w tempie niezadowalającym, zwłaszcza w obliczu zwiększenia się dynamiki popytu krajowego w ostatnich trzech miesiącach roku.

wnp.pl - portal gospodarczy

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


37 544 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 663 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP