RSS
    • m.wnp.pl

Kryzys dla odważnych

Jakub Kulczyński - 2009-11-18
Okres kryzysu należy wykorzystać do przeprowadzenia w firmie i tak niezbędnego procesu restrukturyzacji czy optymalizacji kosztów. Polskie firmy często poprzestają jednak na zmianach kosmetycznych, nie do końca wykorzystując nadarzającą się okazję do głębszych zmian w przedsiębiorstwie.
Spowolnienie odczuła już cała gospodarka, a kryzys zmobilizował do restrukturyzacji wiele polskich firm, zarówno prywatnych, jak i państwowych. W e d ług ekspertów, najszybciej zareagowały przedsiębiorstwa z sektorów bezpośrednio dotkniętych spowolnieniem, takich jak hutnictwo, motoryzacja czy bankowość, ale restrukturyzację pro-wadzą też firmy z sektorów relatywnie odpornych na zawirowania, takich jak telekomunikacja czy energetyka.

Skala reakcji przedsiębiorstw na kryzys jest oczywiście bardzo różna, od zachowań panicznych, w postaci totalnego wstrzymania jakichkolwiek wydatków, po bardziej umiarkowane. Jednak większość specjalistów zgadza się, że podejmowane w Polsce programy oszczędnościowe nie są z reguły tak odważne i radykalne, jak na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych. Część z nich tłumaczy to tym, że nasz rynek na razie ucierpiał w sposób mniej dotkliwy niż inne, a kadra menedżerska ma ograniczone doświadczenia w zarządzaniu w kryzysie.

Firmy do odchudzenia

Tomas Kolaja z firmy Kolaja & Partners uważa, że wśród właścicieli polskich przedsiębiorstw pokutuje obsesja poszukiwania winnych za błędy w zarządzaniu.

- Dlatego zarządy spółek wolą nie podejmować działań restrukturyzacyjnych, bo właściciel spyta, czemu nie zrobiono tego wcześniej i uzna to za błąd. W tym kontekście okres kryzysu to świetny moment na zainicjowanie takich działań, bo z oczywistych względów nie trzeba nikomu tłumaczyć, dlaczego następują one akurat teraz - mówi.

Według niego, niemal wszystkie firmy w okresie szybkiego wzrostu gospodarczego "obrosły w tłuszcz" w organizacji, naturalny w sytuacji, kiedy firmy przygotowują się do wykonania rosnącego planu sprzedaży w przyszłości.

- Teraz nadszedł czas, żeby ten cały "tłuszcz" z firmy wycisnąć - obrazowo przekonuje Kolaja. Na czym miałoby polegać takie odchudzanie? Na całkowitym przeglądzie wszystkich kosztów w firmie i odpowiedzi na szereg pytań: czy z mniejszymi zasobami nadal spełniamy oczekiwania klientów? Czy dobrze rozumiemy ich potrzeby? Czy powinniśmy rozważyć ograniczenie sprzedaży i skoncentrowanie się na klientach najbardziej rentownych?

Grzegorz Cimochowski z Boston Consulting Group przyznaje, że ciężko jest nakłonić pracowników firmy do zaciskania pasa, kiedy firma się rozwija, chociaż właśnie wówczas jest to najbardziej wskazane.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze