Autor: Jakub Kulczyński | 2009-11-18
Kryzys dla odważnych
Okres kryzysu należy wykorzystać do przeprowadzenia w firmie i tak niezbędnego procesu restrukturyzacji czy optymalizacji kosztów. Polskie firmy często poprzestają jednak na zmianach kosmetycznych, nie do końca wykorzystując nadarzającą się okazję do głębszych zmian w przedsiębiorstwie.
- Istnieje niebezpieczeństwo, że podjęte działania restrukturyzacyjne będą zbyt głębokie, ale oceniam, że w większości polskich firm jest potencjał do w miarę łatwego i nie rodzącego
problemów zwolnienia nawet do 20 proc. załogi - mówi T omas Kolaja.
Nieco bardziej ostrożny jest Grzegorz Cimochowski.
- Jeżeli ograniczymy zatrudnienie w takim stopniu, że po zmianie koniunktury będziemy musieli na gwałt zatrudniać, ryzykujemy tym, że nie znajdziemy pracowników dostatecznie wykwalifikowanych, szczególnie w funkcjach specjalistycznych, gdzie wyszkolenie dobrego pracownika trwa długo - zaznacza.
Z kolei zbyt znacząco ograniczone budżety marketingowe mogą oznaczać potem konieczność jeszcze większego wzrostu tych wydatków, bo z zasady odbudowanie marki jest trudniejsze.
Istnieją również rodzaje działalności, na których oszczędności mogą nam się w przyszłości "odbić czkawką". Należą do nich inwestycje innowacyjne oraz badania i rozwój.
- Ta działalność będzie procentowała dopiero za dwa-trzy lata, a więc już w okresie koniunktury, dzięki czemu zyskają na tym najodważniejsze firmy, które nawet w kryzysie nie ograniczały wydatków na ten cel - nie ma wątpliwości Grzegorz Cimochowski.
Nieco bardziej ostrożny jest Grzegorz Cimochowski.
- Jeżeli ograniczymy zatrudnienie w takim stopniu, że po zmianie koniunktury będziemy musieli na gwałt zatrudniać, ryzykujemy tym, że nie znajdziemy pracowników dostatecznie wykwalifikowanych, szczególnie w funkcjach specjalistycznych, gdzie wyszkolenie dobrego pracownika trwa długo - zaznacza.
Z kolei zbyt znacząco ograniczone budżety marketingowe mogą oznaczać potem konieczność jeszcze większego wzrostu tych wydatków, bo z zasady odbudowanie marki jest trudniejsze.
Istnieją również rodzaje działalności, na których oszczędności mogą nam się w przyszłości "odbić czkawką". Należą do nich inwestycje innowacyjne oraz badania i rozwój.
- Ta działalność będzie procentowała dopiero za dwa-trzy lata, a więc już w okresie koniunktury, dzięki czemu zyskają na tym najodważniejsze firmy, które nawet w kryzysie nie ograniczały wydatków na ten cel - nie ma wątpliwości Grzegorz Cimochowski.
KOMENTARZE (3)
polityczka
02.12.2009 17:20
a dlaczego...
zaciskać pasa mają pracownicy, a nie właściciele?
polityczka
02.12.2009 17:01
JK
19.11.2009 09:34
