Autor: Nowy Przemysł | 2009-05-19
Kryzys i klimat: nadszedł czas wielkich wyzwań
Globalna gospodarka nie będzie się już rozwijała beztrosko. Ochrona klimatu - w długiej perspektywie, i światowy kryzys - w krótszej, oznaczają cały zestaw nowych problemów. Unia Europejska i Polska wychodzą zwykle z podobnych opresji wzmocnione. Czy i tym razem wyzwania staną się bodźcem pozytywnych zmian i reform?
- Innowacyjność a badania naukowe to w UE nie jest to samo - zauważa Olbrycht.
- Mamy pieniądze na badania naukowe i skromny tam udział polskich naukowców. I mamy ogromne środki z funduszy strukturalnych, które mają być przeznaczone na... no właśnie, na co? Na badania czy na wywołanie popytu na innowacje? Polski przemysł nie jest ponoć dość bogaty, aby finansować innowacje, nawet z unijnym wspomaganiem. Ale czy chodzi tylko o pieniądze? - W USA prywatny biznes i prywatne fundacje w ogromny sposób zasilają badania - zauważa Krzysztof Pawłowski, prezes Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. - Tego nam w Europie, a szczególnie w Polsce, najbardziej brakuje.Asekuranctwo i strach przed ryzykiem to główne powody braku innowacyjności i współpracy między nauką a przemysłem.
- My z takim ryzykiem mamy często do czynienia na GPW - twierdzi prezes warszawskiej Giełdy Ludwik Sobolewski. - Wprowadzając innowacyjne rozwiązania, które transferują kapitał i zaufanie, musimy pamiętać o przełamaniu strachu przed ryzykiem, ale także, by nie naruszyć czegoś, co się w Polsce powoli kształtuje - legendy rynku kapitałowego.
- Jak na polskie możliwości, zupełnie dużo inwestujemy w badania, ale gorzej niż źle jest z finansowaniem etapu między wstępnym nakreśleniem idei technologicznej a jej dostosowaniem do wymagań produkcyjnych - ocenia Ryszard Pregiel, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii.
- Polski nie stać na prowadzenie i finansowanie badań, których nikt nie będzie wdrażał. Ponad 60 proc. szefów polskich firm nie widzi potrzeby inwestowania w innowacyjność. Dlaczego? Bo uważają, że skoro do tej pory było dobrze, to po co ryzykować. Szefowie dużych firm w Polsce - a stamtąd idą duże dofinansowania - myślą w perspektywie dwóch, trzech lat. Bariery innowacyjności tkwią głęboko.
Musimy mieć przez całe życie przekonanie, że warto być innowacyjnym - apeluje Jerzy Buzek. Zdaniem byłego premiera, taka postawa w Ameryce łączy się z duchem przedsiębiorczości, w Europie jest inaczej, a w Polsce... jeszcze gorzej.
- Skoro mamy tak rozplenioną pomoc publiczną, to po co być innowacyjnym? - ironizuje prof. Buzek. - Po co prezes państwowej firmy ma myśleć o tym, co będzie za 30 lat? Myśli za niego rząd. A i rząd może być zmieniony, jak będzie za bardzo innowacyjny. Doskonale o tym wiemy... - przypomina Buzek.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
