PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kryzys rykoszetem wraca do przedsiębiorstw

Autor: Piotr Stefaniak
14-11-2009 00:00 |  aktualizacja: 14-11-2009 10:57
Kryzys rykoszetem wraca do przedsiębiorstw
<B>BRUNON BARTKIEWICZ<BR>
PREZES ZARZĄDU ING BANKU ŚLĄSKIEGO
<br><br>
Bezpieczeństwo i stabilizacja</b><br><br>

Nasze wyniki półroczne pokazują, że bank dobrze radzi sobie w obecnym okresie. W drugim kwartale br. nasze przychody wzrosły o 9,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. i wyniosły 685,1 mln zł. Zysk netto banku w wysokości 182,7 mln zł był wyższy od oczekiwań analityków. Nasze kapitały własne są na bezpiecznym poziomie, a portfel depozytowy znacznie przewyższa kredytowy, co dodatkowo gwarantuje bezpieczeństwo depozytów oraz wysoką płynność banku, jak również zapewnia swobodę działania. Chcemy być instytucją odgrywającą stabilizującą rolę w gospodarce. Przykładem takiego działania jest wzrost udziału w rynku kredytów gospodarstw domowych i kredytów korporacyjnych. Wartość kredytów na koniec czerwca była o 26 proc. wyższa niż przed rokiem.
<B>STEFAN KAWALEC<BR>
PREZES ZARZĄDU FIRMY DORADCZEJ CAPITAL STRATEGY<BR><BR>

Zawsze płaci klient</b><br><br>

Utrzymanie blisko 40-procentowego wzrostu kredytów, jaki miał miejsce w roku 2008, nie byłoby ani wskazane, ani możliwe w warunkach tego roku. Skala zacieśnienia kredytu jest jednak nadmierna w stosunku do sytuacji i perspektyw polskiej gospodarki, a także sytuacji i perspektyw wielu konkretnych klientów banków. Skoro gospodarka rośnie w tempie około 1 proc. rocznie, zaś kredyty korporacyjne obniżają się nominalnie, to jest wielce prawdopodobne, że ich niedostatek staje się istotnym czynnikiem obniżającym tempo wzrostu PKB. O ile zasadne mogą być zastrzeżenia do racjonalności polityki kredytowej banków, to ich dążenie do zwiększenia dochodów z odsetek i z prowizji są uzasadnione. Odsetki i prowizje muszą pokryć koszty ponoszone przez banki, a w tym koszty ryzyka, które obecnie bez wątpienia wzrosły. Zarzut, że koszty te są przerzucane na klientów, jest rodzajem tautologii; wszelkie koszty ponoszone przez banki muszą ostatecznie pokryć ich klienci, jeśli mają one stabilnie funkcjonować.

Kapitał stał się na rynku międzybankowym rzadkim towarem, spadła wartość udzielanych kredytów. Sektor bankowy odwrócił priorytety i zrewidował strategie. Kryzys ugodził w banki, a jego skutki rykoszetem wracają do przedsiębiorstw.

Polski sektor bankowy stał z boku głównych wydarzeń światowego rynku finansowego. Jednak w końcu odczuł skutki kryzysu, a reakcje sektora bankowego przełożyły się na ich klientów - w tym na firmy, utrudniając im dodatkowo walkę ze skutkami spowolnienia gospodarczego. Przedsiębiorcy narzekają na sektor bankowy jako "winowajcę" kryzysu na dodatek pogłębiającego jego fatalne skutki. Warto - bez uprzedzeń - przyjrzeć się, jak kryzysowa polityka banków wygląda od środka.
- Kryzys dotarł do polskich banków z pewnym opóźnieniem, ale za to w sposób gwałtowny - komentuje Stefan Kawalec, prezes zarządu firmy doradczej Capital Strategy.

Akcja i reakcja

Wzajemny spadek zaufania banków i podejrzenia, że partner nie ma zdolności płatniczej, sprawiły, że już we wrześniu ub. roku gwałtownie spadła liczba transakcji zawieranych na rynku międzybankowym, czyli tam, gdzie pieniądz jest towarem. Zaczęła maleć akcja kredytowa, także z tego powodu, że banki nie miały wystarczających depozytów na ich pokrycie. W dodatku pogarszała się jakość starego portfela kredytowego, więc banki zaostrzyły warunki przyznawania nowych, podnosząc wskaźnik LTV (z ang. Loan To Value - stosunek wartości kredytu do wartości zabezpieczenia). Sprzed ich kas z kwitkiem jako pierwsi zaczęli odchodzić deweloperzy, wkrótce wyrósł las nie dokończonych budów.

- To była też reakcja na poprzednią akcję udzielania kredytów "lekką ręką" nie tyle u nas, co za granicą - mówi Roman Przasnyski, główny analityk Gold Finance.

Choć w Polsce banki nie prowadziły nadmiernie liberalnej polityki kredytowej, zaciągnięcia hamulca domagały się ich centrale zagraniczne. Wszak aktywa banków kontrolowanych przez inwestorów zagranicznych sięgają 66 proc. wszystkich aktywów polskiego sektora bankowego.

"W bankach z kapitałem zagranicznym nastąpiło mocniejsze zaostrzenie polityki kredytowej, przede wszystkim w odniesieniu do klientów korporacyjnych" - stwierdzają autorzy opublikowanego w końcu września raportu NBP ("Polska wobec światowego kryzysu gospodarczego"). O ile w okresie wrzesień 2007 r. - czerwiec 2008 r. kredyty rosły przeciętnie o 2,4 proc. w bankach zagranicznych i o 2,5 proc. w krajowych, to w okresie wrzesień 2008 r. - czerwiec 2009 r. tempo zmalało do: 0,7 proc. i 1,2 proc. Przypomnijmy, że do uzyskania każdego procenta wzrostu gospodarczego przedsiębiorstwom potrzeba 2,4 proc. większych kredytów. I właśnie w tak ważnej chwili ich zabrakło.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 691 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP