PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Którędy popłynie do nas ropa?

Autor: Dariusz Malinowski
12-10-2007 00:00 |  aktualizacja: 19-10-2007 13:10
Którędy popłynie do nas ropa?
System rurociągowy "Przyjaźń": stan obecny i perspektywy

Na zdjęciach satelitarnych naftoport w Primorsku wygląda niepozornie. Długa betonowa nitka wychodząca na pięćset metrów w morze, na lądzie obok kilkanaście wielkich zbiorników. Jednak te niepozorne instalacje oznaczają najprawdopodobniej wielkie przetasowania w europejskim systemie transportu ropy. Dotknie to i nasz kraj.

Przerabiana przez polskie rafinerie ropa w ponad 90 proc. pochodzi z Rosji. Dotychczas transportowano ją w ogromnej większości ropociągami. Tyle że zbudowane już ponad 30 lat temu instalacje wymagają remontów. Nie ma z tym problemów w naszym kraju. Zajmujący się ich eksploatacją PERN na bieżąco kontroluje stan techniczny urządzeń oraz prowadzi wymagane remonty.
Niestety, polski odcinek "Przyjaźni" to tylko niewielki ułamek surowcowego szlaku. Większość prowadzi poprzez terytorium Białorusi i Rosji. Co prawda nadzorujący ze strony Rosjan ropociągi Transnieft tłumaczy, że stan techniczny rury jest dobry, ale nie wyklucza w przyszłości wyłączeń spowodowanych właśnie kwestiami "technicznymi".

Jednak to nie problemy techniczne spędzają sen z powiek rosyjskim analitykom. Moskwa pracuje nad takim rozwiązaniem, które pozwoliłoby wyeliminować pośredników w transporcie ropy.


Rosja chce decydować


Dlaczego w ostatnich miesiącach prace Rosji nad uzależnieniem się od krajów tranzytowych nabrały ogromnego przyspieszenia? Przenieśmy się kilka miesięcy wstecz do Moskwy. Trwa właśnie konflikt białorusko-rosyjski. Mińsk nie godzi się spokojnie na dyktowane przez Rosjan podwyżki cen surowca. W zamian nakłada wyższe cła na transportowaną przez swoje terytorium rosyjską ropę. W odwecie Moskwa zamyka kurek z ropą. Bez surowca zostaje kilka rafinerii w Polsce i Niemczech. Awantura na całego.

Czy to była kropla, która przelała czarę goryczy i spowodowała zintensyfikowanie prac Rosjan nad pozbyciem się krajów tranzytowych? Raczej nie. Była jednak kolejnym wydarzeniem, który utwierdził Rosjan w przekonaniu, że pośrednicy mogą próbować stawiać warunki. Zwłaszcza że pośrednicy dysponowali dość potężnym argumentem. Brak możliwości przesyłu ropy spowodowałby konieczność wstrzymania jej wydobycia i to na długie miesiące. Ponowne uruchomienie odwiertów w czasie syberyjskiej zimy ze względów technicznych nie byłoby bowiem możliwe. Straty liczono by w miliardach dolarów.

Warto dodać także, że właśnie "w okolicach awantury" w Rosji doprecyzowano pomysły, jak pozbyć się pośredników.

- Rosjanie już wcześniej mówili, że będą chcieli, aby przez ich porty przechodził surowiec na eksport. Nie chcą się dzielić wpływami, więc należy się liczyć z tym, że ropa "Przyjaźnią" może przestać płynąć - mówi wiceprezes PKN Orlen Cezary Filipowicz, w spółce odpowiedzialny za wydobycie i handel ropą.
System rurociągowy "Przyjaźń": stan obecny i perspektywy  



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 691 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP