Leasing upadł, ale wstaje
Piotr Stefaniak - 2009-06-29
Ta forma finansowania inwestycji od zawsze miała poprawiać płynność leasingobiorcy dzięki użytkowaniu samochodów, maszyn czy budynków, a nie mrożeniu pieniędzy na ich zakup. Czy w warunkach gorszej sytuacji rynkowej leasing traci na popularności?
Po pierwszym kwartale tego roku wartość umów leasingu zmalała ogółem o 40 proc., w tym leasing pojazdów o 46,5 proc. (ciągników aż o 72 proc., samochodów osobowych o 27,6 proc.), samolotów o 44
proc., a maszyn o 27 proc. Z informacji Związku Leasingu Polskiego wynika, że tendencja ta utrzymywała się także w kwietniu.
- Nastąpiło odwrócenie dynamiki i tempa wzrostu, jakie branża notowała w minionych kilku latach - mówi Tomasz Wilk, specjalista ds. komunikacji marketingowej Deutsche Leasing.
Jeszcze w 2007 roku polski leasing bił rekordy Europy - liczba zawartych umów leasingu samochodów osobowych wzrosła wtedy aż o 85 proc. Doszło nawet do tego, że auta firmowe miały już 60-procentowy udział w ogólnej sprzedaży nowych samochodów w Polsce. A teraz wszystko się zmieniło.
Z pewnością to kryzys dopadł wielu klientów firm leasingowych. Na placach stoją wypucowane, lśniące, mówiące: "weź mnie" - ciągniki siodłowe. Transport samochodowy zmniejszył przewozy, więc wielu operatorów albo zrezygnowało z zamówionych już pojazdów, albo zwróciło je leasingodawcy. Podobnie stało się z maszynami budowlanymi, wszak wyraźnie zamarł ruch przy wznoszeniu domów. Czy więc leasing jest cieniem gorszej ogólnej sytuacji gospodarczej, czy może się już przeżył?
Korzyści - po staremu
- Nic się nie zmieniło w jego mechanizmach i korzyściach dla biznesu - ocenia Leszek Pomorski, wiceprezes ING Car Lease, prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, wchodzącego w skład ZLP.
- Po prostu obecny okres jest swoistym egzaminem dla branży - stwierdza. - A dotyczy elastyczności, proklienckiej postawy i gotowości dostosowania się do nowych warunków na rynku.
Leasing bowiem, jak podkreślają przedstawiciele branży, jest opłacalny w każdej firmie, gdyż jest formą finansowania nabycia ruchomości lub nieruchomości. Można się jedynie zastanawiać, który jego rodzaj jest korzystniejszy: operacyjny, finansowy czy bardziej zaawansowane ich formy i jakie to ma praktyczne znaczenie.
Podstawowa różnica sprowadza się do sposobu rozliczania kosztów. Przy leasingu operacyjnym samochód amortyzuje finansujący, a raty leasingowe w całości są kosztami uzyskania przychodu dla firmy korzystającej z usługi. Natomiast w leasingu finansowym samochód jest uwzględniany w bilansie u korzystającego, zaś raty leasingowe będą dla niego kosztem uzyskania przychodu tylko w części "odsetkowej". W obu rodzajach leasingu, po zakończeniu okresu ustalonego przez strony umowy, korzystający może nabyć samochód na własność, płacąc wartość rezydualną.
- Nastąpiło odwrócenie dynamiki i tempa wzrostu, jakie branża notowała w minionych kilku latach - mówi Tomasz Wilk, specjalista ds. komunikacji marketingowej Deutsche Leasing.
Jeszcze w 2007 roku polski leasing bił rekordy Europy - liczba zawartych umów leasingu samochodów osobowych wzrosła wtedy aż o 85 proc. Doszło nawet do tego, że auta firmowe miały już 60-procentowy udział w ogólnej sprzedaży nowych samochodów w Polsce. A teraz wszystko się zmieniło.
Z pewnością to kryzys dopadł wielu klientów firm leasingowych. Na placach stoją wypucowane, lśniące, mówiące: "weź mnie" - ciągniki siodłowe. Transport samochodowy zmniejszył przewozy, więc wielu operatorów albo zrezygnowało z zamówionych już pojazdów, albo zwróciło je leasingodawcy. Podobnie stało się z maszynami budowlanymi, wszak wyraźnie zamarł ruch przy wznoszeniu domów. Czy więc leasing jest cieniem gorszej ogólnej sytuacji gospodarczej, czy może się już przeżył?
Korzyści - po staremu
- Nic się nie zmieniło w jego mechanizmach i korzyściach dla biznesu - ocenia Leszek Pomorski, wiceprezes ING Car Lease, prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, wchodzącego w skład ZLP.
- Po prostu obecny okres jest swoistym egzaminem dla branży - stwierdza. - A dotyczy elastyczności, proklienckiej postawy i gotowości dostosowania się do nowych warunków na rynku.
Leasing bowiem, jak podkreślają przedstawiciele branży, jest opłacalny w każdej firmie, gdyż jest formą finansowania nabycia ruchomości lub nieruchomości. Można się jedynie zastanawiać, który jego rodzaj jest korzystniejszy: operacyjny, finansowy czy bardziej zaawansowane ich formy i jakie to ma praktyczne znaczenie.
Podstawowa różnica sprowadza się do sposobu rozliczania kosztów. Przy leasingu operacyjnym samochód amortyzuje finansujący, a raty leasingowe w całości są kosztami uzyskania przychodu dla firmy korzystającej z usługi. Natomiast w leasingu finansowym samochód jest uwzględniany w bilansie u korzystającego, zaś raty leasingowe będą dla niego kosztem uzyskania przychodu tylko w części "odsetkowej". W obu rodzajach leasingu, po zakończeniu okresu ustalonego przez strony umowy, korzystający może nabyć samochód na własność, płacąc wartość rezydualną.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona



Nie dodano jeszcze żadnego komentarza