Autor: Piotr Stefaniak | 2009-06-29
Leasing upadł, ale wstaje
Ta forma finansowania inwestycji od zawsze miała poprawiać płynność leasingobiorcy dzięki użytkowaniu samochodów, maszyn czy budynków, a nie mrożeniu pieniędzy na ich zakup. Czy w warunkach gorszej sytuacji rynkowej leasing traci na popularności?
Deutsche Leasing należy akurat do tych nielicznych leasingodawców, którzy w pierwszym kwartale osiągnęli zdecydowanie lepszy wynik niż branża - odnotował wzrost sfinansowanych przedmiotów o
18 proc.
- Jest to wynikiem naszej konsekwentnej, długoterminowej strategii rozwoju oraz, co ważne szczególnie w okresie zawirowań gospodarczych, prowadzenia zachowawczej polityki oceny ryzyka kredytowego leasingobiorców - podkreśla Wilk.
Niektórzy przedstawiciele branży uważają, że pomimo dotychczasowych złych wyników, leasing będzie rósł w tym roku, a w szczególności CFM, nawet o 8-10 proc.
- To oczywiście znaczne spowolnienie tempa, w porównaniu z poprzednio osiąganą dynamiką, ale też poziom, jakiego inne segmenty gospodarki mogą tylko pozazdrościć - mówi Partycki.
Znacznie ostrożniej sytuację ocenia prezes ING Lease.
- Dopóki nie zauważymy wyraźniejszego odbicia w gospodarce europejskiej, a szczególnie niemieckiej, możemy oczekiwać zatrzymania procesów inwestycyjnych w większości przedsiębiorstw oraz oferowania leasingu zwrotnego jedynie dla firm o najbardziej stabilnej pozycji finansowej - stwierdza Mariusz Kurzac.
Według niego, szansę na odbicie leasingu stwarza realizacja zaplanowanych procesów inwestycyjnych w szeroko rozumianej infrastrukturze oraz napływ funduszy Unii Europejskiej, co może pozytywnie wpłynąć na wzrost inwestycji finansowanych leasingiem.
Leszek Pomorski z kolei uważa, że niewątpliwą szansą rozwoju rynku są plany wprowadzenia zmian w przepisach dotyczących możliwości odliczenia całego VAT-u od samochodów służbowych oraz zmiany przepisów premiujących auta emitujące mniejsze ilości dwutlenku węgla. Spore szanse rynkowi leasingowemu daje również słaby złoty. Sprowadzanych jest o wiele mniej aut z Zachodu, a dzięki temu coraz większą popularnością cieszy się remarketing, czyli kupno samochodów poleasingowych.
- Jest to wynikiem naszej konsekwentnej, długoterminowej strategii rozwoju oraz, co ważne szczególnie w okresie zawirowań gospodarczych, prowadzenia zachowawczej polityki oceny ryzyka kredytowego leasingobiorców - podkreśla Wilk.
Niektórzy przedstawiciele branży uważają, że pomimo dotychczasowych złych wyników, leasing będzie rósł w tym roku, a w szczególności CFM, nawet o 8-10 proc.
- To oczywiście znaczne spowolnienie tempa, w porównaniu z poprzednio osiąganą dynamiką, ale też poziom, jakiego inne segmenty gospodarki mogą tylko pozazdrościć - mówi Partycki.
Znacznie ostrożniej sytuację ocenia prezes ING Lease.
- Dopóki nie zauważymy wyraźniejszego odbicia w gospodarce europejskiej, a szczególnie niemieckiej, możemy oczekiwać zatrzymania procesów inwestycyjnych w większości przedsiębiorstw oraz oferowania leasingu zwrotnego jedynie dla firm o najbardziej stabilnej pozycji finansowej - stwierdza Mariusz Kurzac.
Według niego, szansę na odbicie leasingu stwarza realizacja zaplanowanych procesów inwestycyjnych w szeroko rozumianej infrastrukturze oraz napływ funduszy Unii Europejskiej, co może pozytywnie wpłynąć na wzrost inwestycji finansowanych leasingiem.
Leszek Pomorski z kolei uważa, że niewątpliwą szansą rozwoju rynku są plany wprowadzenia zmian w przepisach dotyczących możliwości odliczenia całego VAT-u od samochodów służbowych oraz zmiany przepisów premiujących auta emitujące mniejsze ilości dwutlenku węgla. Spore szanse rynkowi leasingowemu daje również słaby złoty. Sprowadzanych jest o wiele mniej aut z Zachodu, a dzięki temu coraz większą popularnością cieszy się remarketing, czyli kupno samochodów poleasingowych.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
