PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Lęki transatlantyckie

Autor: Piotr Stefaniak
22-04-2015 14:44 |  aktualizacja: 22-04-2015 15:11
Lęki transatlantyckie
<b>Jerzy Buzek, przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego</b><br />
<br />
- Jedną z najważniejszych kwestii w negocjacjach TTIP jest otwarcie rynku energii. Ma ono kluczowe znaczenie dla zwiększenia konkurencyjności firm unijnych, w tym polskich. Dziś płacimy w Europie za gaz nawet cztery razy więcej niż w USA. W przygotowanym przeze mnie stanowisku o oczekiwaniach europejskich przedsiębiorców wobec TTIP, które "moja" komisja przyjęła w końcu marca, zaproponowałem, by sprawy energetyczne ująć w osobnym rozdziale tej umowy. <br />
<br />
Mam też nadzieję, że eksport amerykańskiego gazu do Unii uda się uwolnić jeszcze przed podpisaniem TTIP. Bez względu na efekt takiego otwarcia Amerykanów, konieczne jest zawarcie w TTIP okresów przejściowych dla energochłonnych gałęzi europejskiego przemysłu - np. chemicznego, cementowego, szklarskiego. <b>Paweł Olechnowicz, prezes zarządu Grupa Lotos</b><br />
<br />
- Aby powstała wskutek TTIP strefa wolnego handlu mogła działać bez zakłóceń, trzeba zapewnić wszystkim uczestnikom rynku równe szanse. Inaczej zniesienie barier handlowych postawi europejskie przedsiębiorstwa z sektora energii i przemysłu energochłonnego w gorszej względem amerykańskich konkurentów sytuacji. <br />
<br />
Dzięki niskim kosztom energii działające w USA firmy są bardziej konkurencyjne niż w Europie. Te dysproporcje można zmienić poprzez otwarcie na eksport amerykańskiego rynku surowców. Nawet wówczas wyrównanie cen surowców energetycznych następować będzie jednak stopniowo, stąd konieczny wydaje się okres przejściowy na zniesienie stawek celnych i właściwe klauzule zabezpieczające. To zadanie dla negocjatorów, ale równie wiele mamy do zrobienia w łonie Unii. <b>Roman Rewald, członek rady dyrektorów Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce</b><br />
<br />
- Najwięcej obaw rodzą różnice regulacyjne w poszczególnych krajach. UE i USA mają podobne troski o swoje społeczeństwa, dotyczące zdrowia społecznego, konkurencji, środowiska naturalnego w dobrym stanie, równości i demokracji oraz zapewnienia obywatelom prywatności. Europejczycy są zdania, że mają wyższe standardy ochrony niż Ameryka, Amerykanie uważają odwrotnie. Ponieważ w obydwu obszarach chodzi mniej więcej o to samo, różnice nie powinny być znaczne. <br />
<br />
Kiedy negocjacje się już zakończą, to wysuwane, hipotetyczne zarzuty będą przedmiotem rzeczywistej publicznej dyskusji, która naturalnie przyniesie ryzyko odrzucenia jednego lub obu tych ważnych traktatów (bo mowa też o Traktacie Partnerstwa Pacyfiku - TPP). Im szybciej dojdzie do rzetelnej dyskusji publicznej, tym lepiej dla procesu uporządkowania światowego handlu.

Negocjacje umowy partnerstwa handlowo-inwestycyjnego między UE i USA (TTIP) można zakończyć przed listopadem 2016 r. Pytanie o gospodarcze skutki układu wciąż budzi niepokoje…

Po niemal dwóch latach rozmów, w lutym zakończyła się 8. runda negocjacji. Przed wakacjami obie strony powinny ustalić sposób uzgodnienia wspólnych treści w najważniejszych obszarach negocjacyjnych. Po przerwie wakacyjnej zacznie się wreszcie spisywanie uzgodnień. Formalnie kończy się zatem czas zgłaszania uwag do TTIP przez grupy przemysłowe, z sektora usług, a także reprezentantów tzw. środowiska społecznościowego.
Skąd ten sceptycyzm?

Z badania Eurobarometru (listopad z 2014 r.) wynika, że umowy chce tylko 39 proc. ankietowanych Niemców i Austriaków (ale aż 73 proc. Polaków). Tak złe wyniki sondy w "starych krajach" UE jedni tłumaczą tym, że przedsiębiorcy i obywatele Niemiec czy Austrii są bardziej świadomi uwarunkowań umowy; wcześniej w debatach aktywnie przedstawiali opinie, także na poziomie organizacji europejskich. Inni wskazują, że nastroje podgrzewają koncerny międzynarodowe, silnie usadowione we wspomnianych państwach. Molochy dobrze sobie radzą z transgranicznymi problemami współpracy i relatywnie mało skorzystają na TTIP. Najwięcej korzyści ma on przysporzyć sektorowi MSP.

A w Polsce? - Wybraliśmy model publikowania polskiego stanowiska w negocjowanych sprawach, kilka państw preferowało zaś tylko upublicznianie mandatu krajowego - wyjaśniał nam Mieczysław Nogaj, dyrektor Departamentu Polityki Handlowej Ministerstwa Gospodarki. - Ten drugi sposób nie uwzględniał szerszej perspektywy, skutków uzgodnień na zasadzie: my ustąpimy w tej sprawie, w zamian za korzyści w innej.

Dlatego na Zachodzie niektóre środowiska czują się zaskoczone, że doszło do daleko idących kompromisów w porównaniu do zgłaszanych przez nie partykularnych propozycji. Niektórzy eksperci wskazują, że dla Amerykanów te nieprzychylne opinie o TTIP w Europie były jak kubeł zimnej wody. Tym bardziej że w zgodnej opinii Obama chce pozostawić po sobie trwały ślad w postaci tej umowy.

W gruncie rzeczy to Europejczykom powinno się spieszyć z zakończeniem negocjacji.

- Dla Amerykanów TTIP nie jest już priorytetem, stał się nim bowiem TPP, czyli umowa transpacyficzna z krajami Azji, Ameryki Południowej i Australii - mówi polski dyplomata, którego zdaniem istnieje duża szansa, że TPP zostanie podpisana jeszcze w końcu tego roku i określi kształt wymiany gospodarczej dla 40 proc. obecnego rynku, a w perspektywie najbliższej dekady - ok. 60 proc. (kraje azjatyckie cechuje wysoka dynamika rozwoju).

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 125 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP