Liczy się każda żarówka
Dariusz Ciepiela - 2009-01-30
W działania energooszczędne zaangażowani są również pracownicy z działu inżynieryjnego. Dzięki ich pracy w spawalni zoptymalizowano parametry zgrzewania. Jeśli na każdym zgrzewie zaoszczędzi się nawet kilka wat, to mnożąc liczbę zgrzewów przez liczbę tysięcy samochodów produkowanych rocznie otrzymamy poważne oszczędności.
Bronisław Pytel podkreśla, że w gliwickich zakładach General Motors istnieją jeszcze duże możliwości do zwiększenia efektywności energetycznej. Zoptymalizowany może zostać m.in. wydział lakierni. W ocenie Pytla to najtrudniejszy wydział, ponieważ w stosowanych tam technologiach jest bardzo trudno wprowadzać zmiany, ze względu na ich specyfikę. Jednocześnie, jak we wszystkich fabrykach samochodów, jest to dział najbardziej energochłonny. Prowadzona jest optymalizacja procesów wentylacyjnych, trwają przygotowania do modernizacji 12 systemów pomp. - Współpracujemy w tym zakresie z Politechniką Śląską w Gliwicach.
W ramach współpracy dwóch studentów pod naszym kierunkiem pisze pracę magisterską, wskazują także, co można poprawić, aby zmniejszyć pobór energii. Te pomysły konsultujemy z działami inżynierii i analizujemy, czy są one możliwe do wdrożenia - mówi Bronisław Pytel.
Trzeba tylko chcieć
Dzięki tym wszystkim działaniom w ostatnich pięciu latach zużycie energii elektrycznej na wyprodukowany samochód spadło w Gliwicach o ok. 50 proc. i ten zakład jest najlepszym pod tym względem w General Motors na świecie.
Aby osiągać duże efekty w zakresie zwiększania efektywności energetycznej, musi być do tego przekonane kierownictwo zakładu.
W przypadku zakładów General Motors w Gliwicach nie ma z tym problemów, ponieważ zwiększanie efektywności energetycznej to jeden z filarów działalności koncernu.
Główny energetyk General Motors Manufacturing Poland jest przekonany, że w Polsce są bardzo duże możliwości zmniejszenia energochłonności. Przypomina, że skoro w gliwickich zakładach, czyli nowej inwestycji, możliwe było zmniejszenie zużycia energii o 50 proc., to w starszych przedsiębiorstwach potencjał oszczędności jest o wiele większy.
- Aby oszczędzanie energii było możliwe, dyrekcja zakładu oraz jego pracownicy muszą być przekonani o słuszności tych działań i widzieć w nich sens. Bez ich aktywnego wsparcia służby energetyczne, przekonane o potrzebie oszczędzania, niewiele będą w stanie zrobić - ocenia Bronisław Pytel.


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza