Autor: Natalia Matyba | 2011-07-17
Lobbing - piąta władza w UE
Lobbing - w Polsce to brzmi dwuznacznie. Unia chce ująć tę działalność w karby prawa, dając obywatelom możliwość oficjalnego wpływania na stanowienie przepisów.
- Bezpieczeństwo energetyczne jest dzisiaj wyzwaniem globalnym. Dotyczy zarówno producentów nośników energii, jak i ich odbiorców oraz całej gospodarki. Im więcej będzie w tym obszarze
rozsądku i woli współdziałania, tym bezpieczniejszy będzie świat - uważa Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos i szef Rady CEEP. - Energetyka jest obszarem, w którym działają
potężne mechanizmy komercyjne i − równie silne - polityczne. Zadaniem CEEP nie jest "wcinanie się" w politykę ani tym bardziej ograniczanie roli polityków w energetyce. Jest odwrotnie.
Biznes, nauka i eksperci działający w stwarzanych przez organizację ramach wesprą sferę polityki praktycznymi konkretami, wywodzącymi się z ich wiedzy i doświadczenia. Takie sprzężenie zwrotne ułatwi dochodzenie do mądrych, trwałych rozwiązań w obszarze - jeszcze raz to przypomnę - w którym nie występuje naturalna skłonność do kompromisu. Stosowane są tu twarde reguły gry, toczy się bezwzględna walka, Nord Stream jest dobrym tego przykładem.
W Brukseli znajdują się również: Biuro Przedstawicielskie Poczty Polskiej, Przedstawicielstwo Polskich Organizacji Rolniczych, Krajowa Rada Radców Prawnych - Biuro Przedstawicielskie, Przedstawicielstwo Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP Lewiatan), Przedstawicielstwo Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, Biuro Promocji Nauki "PolSCA", Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System - przedstawicielstwo w Brukseli, Telekomunikacja Polska oraz biura przedstawicielskie 16 województw i przedstawicielstwo miasta Łódź.
Lobbysta - jaki jest...
Pierwszą instytucją Unii, która swoje kontakty z lobbystami uregulowała w sposób formalny, był Parlament Europejski. Regulamin PE z 20 lipca 1999 r. wyznacza ich podstawowe obowiązki.
Jeszcze wcześniej, bo w 1996 r., PE jako pierwszy organ wspólnotowy wprowadził rejestr lobbystów i przyznał im prawo do obserwacji otwartych posiedzeń komisji parlamentarnych.
- Kiedy się zgłasza do nas osoba zainteresowana rozmową o bieżących sprawach legislacyjnych, najpierw sprawdzam, czy jest oficjalnie zarejestrowana jako lobbysta. Jeżeli nie, to do spotkania nie dojdzie - zapewnia Malina Stompel, asystentka europosła, prof. Adama Gierka.
W oficjalnym rejestrze widnieją blisko cztery tysiące nazwisk, jedna trzecia z akredytacjami tymczasowymi. Ci, którym uda się przejść skrupulatny system rejestracji, otrzymują identyfikator − brązowy kawałek plastiku z danymi i zdjęciem - by mogli się odróżniać od posłów i personelu PE. Nieoficjalne informacje mówią zaś, że w Brukseli działa około 15 tysięcy lobbystów.
Biznes, nauka i eksperci działający w stwarzanych przez organizację ramach wesprą sferę polityki praktycznymi konkretami, wywodzącymi się z ich wiedzy i doświadczenia. Takie sprzężenie zwrotne ułatwi dochodzenie do mądrych, trwałych rozwiązań w obszarze - jeszcze raz to przypomnę - w którym nie występuje naturalna skłonność do kompromisu. Stosowane są tu twarde reguły gry, toczy się bezwzględna walka, Nord Stream jest dobrym tego przykładem.
W Brukseli znajdują się również: Biuro Przedstawicielskie Poczty Polskiej, Przedstawicielstwo Polskich Organizacji Rolniczych, Krajowa Rada Radców Prawnych - Biuro Przedstawicielskie, Przedstawicielstwo Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP Lewiatan), Przedstawicielstwo Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, Biuro Promocji Nauki "PolSCA", Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System - przedstawicielstwo w Brukseli, Telekomunikacja Polska oraz biura przedstawicielskie 16 województw i przedstawicielstwo miasta Łódź.
Lobbysta - jaki jest...
Pierwszą instytucją Unii, która swoje kontakty z lobbystami uregulowała w sposób formalny, był Parlament Europejski. Regulamin PE z 20 lipca 1999 r. wyznacza ich podstawowe obowiązki.
Jeszcze wcześniej, bo w 1996 r., PE jako pierwszy organ wspólnotowy wprowadził rejestr lobbystów i przyznał im prawo do obserwacji otwartych posiedzeń komisji parlamentarnych.
- Kiedy się zgłasza do nas osoba zainteresowana rozmową o bieżących sprawach legislacyjnych, najpierw sprawdzam, czy jest oficjalnie zarejestrowana jako lobbysta. Jeżeli nie, to do spotkania nie dojdzie - zapewnia Malina Stompel, asystentka europosła, prof. Adama Gierka.
W oficjalnym rejestrze widnieją blisko cztery tysiące nazwisk, jedna trzecia z akredytacjami tymczasowymi. Ci, którym uda się przejść skrupulatny system rejestracji, otrzymują identyfikator − brązowy kawałek plastiku z danymi i zdjęciem - by mogli się odróżniać od posłów i personelu PE. Nieoficjalne informacje mówią zaś, że w Brukseli działa około 15 tysięcy lobbystów.
KOMENTARZE (5)
sztudent
21.09.2011 12:23
Krzysztof
05.08.2011 14:42
fagusp
21.07.2011 13:59
