Autor: Marcin Szczepański | 2010-06-22
Logistyka w paliwach - nowe otwarcie
Polska logistyka naftowo-paliwowa została skupiona w jednej grupie kapitałowej. Czy to wystarczy, by usprawnić jej funkcjonowanie z korzyścią dla gospodarki i bezpieczeństwa kraju?
Rozmawiając z krajowymi, zarówno większymi, jak i mniejszymi, przedsiębiorcami z branży paliwowej, prędzej czy później dochodzi się do problemu niedoinwestowania polskiej logistyki. Skąd bowiem biorą się czasem dość znaczące różnice w cenie paliw w różnych rejonach kraju? W dużej mierze właśnie z kosztów logistyki, oddalenia stacji od baz magazynowych czy kwestii połączeń tych baz z siecią rurociągów produktowych.
Czy sam fakt połączenia dwóch głównych podmiotów logistycznych sprawi, że sytuacja się zmieni? Na pewno nie, ale jest za to duża szansa, że koordynacja działań da lepsze efekty.Inwestycje na miarę potrzeb
Czego w takim razie w pierwszej kolejności potrzebuje krajowy system logistyczny? Z punktu widzenia rynku paliwowego - dalszej rozbudowy sieci rurociągów produktowych.
Istniejąca obecnie sieć zapewnia tylko minimum niezbędne do zaopatrywania kluczowych rejonów kraju. Mowa tu o aglomeracji warszawskiej, Wielkopolsce oraz Śląsku. Szczególnie kierunki warszawski i śląski wydają się wymagać doinwestowania. Moce przesyłowe rurociągów do Emilianowa i Boronowa są bowiem wykorzystywane niemal w stu procentach. W przypadku magistrali łączącej Płock z bazami w Nowej Wsi Wielkiej i Rejowcu istnieje jeszcze znaczący zapas możliwości przesyłowych - wykorzystanie rurociągu oscyluje bowiem wokół 50 proc. Łącznie krajowymi rurociągami produktowymi przesłać można rocznie niecałe 7 mln ton paliw.
Grupa PERN ma jednak konkretne pomysły, jak poprawić sytuację pod tym względem. Od kilkunastu miesięcy analizowany jest projekt przedłużenia rurociągu Koluszki-Boronów do Trzebini. Z odcinka tego korzystałby PKN Orlen, uzyskując w ten sposób połączenie ze swoją bazą w tym mieście. Dzięki tej inwestycji paliwa mogłyby być dostarczane jeszcze bliżej Śląska niż to ma miejsce obecnie.
Także w przypadku Warszawy PERN ma gotowy scenariusz, który umożliwiłby obniżenie kosztów transportu paliw z Płocka. Spółka rozważa bowiem możliwość przystosowania pierwszej nitki ropociągu Przyjaźń do przesyłu paliw w przypadku jej wyłączenia z systemu naftowego.
- Oczywiście zależy to także od wielu innych czynników, a przede wszystkim od sytuacji rynkowej, której dziś nie sposób przewidzieć. Niemniej mamy jeszcze przynajmniej dwa lata, by wszystko dokładnie rozważyć - twierdzi prezes PERN Robert Soszyński. Wszystko zależy bowiem od terminu oddania do użytku trzeciej nitki Przyjaźni, co raczej nie nastąpi szybciej niż na początku 2013 roku.
KOMENTARZE (1)
mysia
22.06.2010 12:51

