Losy węgla ważą się w Azji
Jerzy Dudała - 2009-12-09
Prognozy na najbliższe lata są dla węgla, jako paliwa, bardzo dobre. Wydobywa się go coraz więcej, natomiast sprzedaje się niewiele, bo jest potrzebny na zaspokojenie potrzeb własnego rozwoju gospodarczego.
Światowa produkcja węgla rośnie, ponad połowa tej produkcji przypada na Azję, a zwłaszcza na Chiny, które od dwunastu lat odnotowują ponad 10-proc. wzrost PKB. - To skutkuje znaczącym wzrostem
zapotrzebowania na stal i energię elektryczną, co przekłada się z kolei na większe zapotrzebowanie na węgiel koksowy i energetyczny - podkreśla Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.
Obecnie Chiny wydobywają - bagatela - ponad 2 miliardy ton węgla rocznie, a Indie ponad 500 milionów ton. I to okazuje się za mało w stosunku do potrzeb obu krajów. Dlatego w Chinach i Indiach podjęto decyzje o ograniczeniu czy wręcz zahamowaniu eksportu węgla. Te państwa z eksporterów stały się importerami węgla, który kupują w Australii, Rosji i Indonezji.
- I ta tendencja będzie się nasilać, bo sami Chińczycy niemal co miesiąc oddają do produkcji jeden blok energetyczny o mocy tysiąca megawatów - mówi Markowski. Prognozy na najbliższe lata są dla węgla, jako paliwa, bardzo dobre. Energii elektrycznej już dziś brakuje w różnych częściach świata, między innymi w Ameryce Południowej i w Afryce. - Stąd poważne plany budowy nowych elektrowni oraz wzmożonej eksploatacji złóż węgla - mówi Marian Kostempski, prezes zarządu Kopexu.
Azjatycki galop gospodarczy
W Chinach zamykane są małe kopalnie, a buduje się nowe, wysoko wydajne. Tamtejsze górnictwo jest obecnie bardzo zróżnicowane - są tam zakłady małe, ale i kopalnie przekraczające wydobycie 1 mln ton z jednej ściany miesięcznie. - W Polsce często takie wydobycie uzyskuje się w ciągu roku - komentuje Kostempski. I dodaje, że Chińczycy rozwinęli mocno swe własne technologie. Produkują coraz bardziej zaawansowane technologicznie maszyny i urządzenia górnicze.
Nie można zapominać o dużych ambicjach Indii, gdzie znacząco rośnie zapotrzebowanie na węgiel koksowy. - Kraj ten produkuje obecnie 42 miliony ton stali rocznie i planuje czterokrotnie zwiększyć produkcję stali w ciągu najbliższych dziesięciu lat - podkreśla Jerzy Markowski.
Indie mogłyby wyrosnąć na olbrzymiego producenta węgla. Ale na razie ze względu na problemy wewnętrzne koncerny z Indii więcej inwestują za granicą, między innymi w Australii, niż u siebie.
Kolejnym obszarem, gdzie powstają nowe kopalnie, jest Australia. Tam mamy do czynienia z kopalniami podziemnymi o niskich kosztach wydobycia i wysoko wydajnych kopalniach odkrywkowych. - Z nimi polskie kopalnie konkurować nie mogą - twierdzi Kostempski. - Węgiel stamtąd z pewnością do nas napłynie, bo skala realizowanych inwestycji nakazuje liczenie się z nadwyżkami surowca, jakie wystąpią na tamtejszym rynku. Wydobycie węgla wzrasta też w Indonezji, zarówno na potrzeby własne, jak i na eksport. Buduje się tam wiele kopalń. Na tamtejszym rynku wydobywczym są obecne wiodące światowe koncerny. Zdaniem Kostempskiego, Indonezja stanie się potęgą węglową. - Także w Afryce przygotowują się do budowy nowych kopalń - podkreśla Krzysztof Jędrzejewski, główny udziałowiec Grupy Kopex.
Obecnie Chiny wydobywają - bagatela - ponad 2 miliardy ton węgla rocznie, a Indie ponad 500 milionów ton. I to okazuje się za mało w stosunku do potrzeb obu krajów. Dlatego w Chinach i Indiach podjęto decyzje o ograniczeniu czy wręcz zahamowaniu eksportu węgla. Te państwa z eksporterów stały się importerami węgla, który kupują w Australii, Rosji i Indonezji.
- I ta tendencja będzie się nasilać, bo sami Chińczycy niemal co miesiąc oddają do produkcji jeden blok energetyczny o mocy tysiąca megawatów - mówi Markowski. Prognozy na najbliższe lata są dla węgla, jako paliwa, bardzo dobre. Energii elektrycznej już dziś brakuje w różnych częściach świata, między innymi w Ameryce Południowej i w Afryce. - Stąd poważne plany budowy nowych elektrowni oraz wzmożonej eksploatacji złóż węgla - mówi Marian Kostempski, prezes zarządu Kopexu.
Azjatycki galop gospodarczy
W Chinach zamykane są małe kopalnie, a buduje się nowe, wysoko wydajne. Tamtejsze górnictwo jest obecnie bardzo zróżnicowane - są tam zakłady małe, ale i kopalnie przekraczające wydobycie 1 mln ton z jednej ściany miesięcznie. - W Polsce często takie wydobycie uzyskuje się w ciągu roku - komentuje Kostempski. I dodaje, że Chińczycy rozwinęli mocno swe własne technologie. Produkują coraz bardziej zaawansowane technologicznie maszyny i urządzenia górnicze.
Nie można zapominać o dużych ambicjach Indii, gdzie znacząco rośnie zapotrzebowanie na węgiel koksowy. - Kraj ten produkuje obecnie 42 miliony ton stali rocznie i planuje czterokrotnie zwiększyć produkcję stali w ciągu najbliższych dziesięciu lat - podkreśla Jerzy Markowski.
Indie mogłyby wyrosnąć na olbrzymiego producenta węgla. Ale na razie ze względu na problemy wewnętrzne koncerny z Indii więcej inwestują za granicą, między innymi w Australii, niż u siebie.
Kolejnym obszarem, gdzie powstają nowe kopalnie, jest Australia. Tam mamy do czynienia z kopalniami podziemnymi o niskich kosztach wydobycia i wysoko wydajnych kopalniach odkrywkowych. - Z nimi polskie kopalnie konkurować nie mogą - twierdzi Kostempski. - Węgiel stamtąd z pewnością do nas napłynie, bo skala realizowanych inwestycji nakazuje liczenie się z nadwyżkami surowca, jakie wystąpią na tamtejszym rynku. Wydobycie węgla wzrasta też w Indonezji, zarówno na potrzeby własne, jak i na eksport. Buduje się tam wiele kopalń. Na tamtejszym rynku wydobywczym są obecne wiodące światowe koncerny. Zdaniem Kostempskiego, Indonezja stanie się potęgą węglową. - Także w Afryce przygotowują się do budowy nowych kopalń - podkreśla Krzysztof Jędrzejewski, główny udziałowiec Grupy Kopex.
KOMENTARZE (14)
-
19.10.2011 12:46giekar
-
09.08.2011 15:43Binio
-
09.08.2011 15:40Binio






Spróbujcie kupić normowy ekogroszek. Na Śląsku to niemożliwe !!!!. G.