Autor: Piotr Stefaniak | 2010-05-13
Lotniska idą w górę
Prawie wszystkie polskie porty lotnicze rozbudowują się lub modernizują. Tymczasem do otwarcia nowych lotnisk, czasami w dziewiczym terenie, szykuje się pół tuzina miast, a marzy o tym drugie tyle.
W ciągu 30 lat ruch lotniczy na świecie zwiększył się 3,5-krotnie, zaś prognozy do 2028 roku przewidują jego wzrost po kilka procent rocznie. Pomimo wojen w Zatoce Perskiej, kryzysu w Azji na początku dekady, po ataku na WTC w Nowym Jorku - w tym roku liczba obsługiwanych pasażerów będzie większa o 36 proc. w porównaniu z 2000 rokiem. - Ruch lotniczy jest odporny na kryzysy ekonomiczne i polityczne - uważa Paul Bonnabau, menedżer ds. prognoz rynkowych w firmie Airbus, należącej do grupy EADS. - Tylko w Europie Środkowej będzie on rósł średnio o 6,4 proc.
Szacunki zapewne poprawne - nie objęły jednak zjawiska, które nie należy przecież do ekstremalnych anomalii i może się powtarzać. Pył z erupcji średniej wielkości wulkanu wstrzymał w kwietniu ruch najbardziej nowoczesnych samolotów i naraził tylko same linie lotnicze na dzienne straty rzędu 150 mln euro. Biznes zależny od natury okazał się nieprzewidywalny jak ona.W drugim szeregu firm, które narażone są na to i inne ryzyka, stoją porty lotnicze. W Polsce obsłużyły one w ub.r. o 8,3 proc. mniej pasażerów, po wielu latach nieustannego wzrostu. To kolejna zachęta do ostrożności w planowaniu. Kto mógł przewidzieć, że w nowelizowanej ustawie Prawo lotnicze i w towarzyszącym jej rozporządzeniu zaplanuje się nałożenia na spółki zarządzające lotniskami obowiązków kontroli bezpieczeństwa wykonywanych obecnie przez Straż Graniczną.
- W przypadku Portu Lotniczego w Krakowie oznacza to konieczność zwiększenia zatrudnienia o 200 osób (pracuje dziś 400) i kosztów o 9 mln zł - mówi Jan Pamuła, prezes tego portu i Związku Regionalnych Portów Lotniczych.
A minister infrastruktury szykuje rozporządzenie, w którym lotniska zostaną obciążone kosztami utrzymania kontrolerów lotów, pokrywanymi obecnie przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej (PANŻ). To dalsze wydatki, po kilka milionów złotych...
Inwestycje na wyrost?
Prognozy Urzędu Lotnictwa Cywilnego z ub.r. zakładają potrojenie do 2030 roku ruchu pasażerskiego w Polsce (do 65 mln). Jest więc o co walczyć. Szczególnie, że bez trudu lotniska regionalne odebrały w ciągu kilku lat aż 56 proc. rynku, dominującemu wcześniej lotnisku w Warszawie. To zachęca do naśladowania.


