Lotos i Orlen sięgają po naftę
Piotr Apanowicz - 2009-02-20
- Nie ma wyznaczonej daty rozstrzygnięcia tego postępowania, w przypadku pierwszej rundy prekwalifi kacyjnej spodziewaliśmy się decyzji na przełomie stycznia i lutego, a uzyskaliśmy ją już w grudniu ub.r. - mówi Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos.
Rozstrzygnięcia drugiej rundy spółka spodziewała się w okolicach marca-kwietnia tego roku, ale nie jest wykluczone, że również w tym przypadku decyzje zapadną szybciej.
Orlen idzie na zakupy
Nowa strategia PKN Orlen przewiduje w latach 2009-13 łącznie 700 mln zł inwestycji na poszukiwanie i wydobycie ropy. Te założenia nie uwzględniają jednak akwizycji i wchodzenia w partnerstwa strategiczne, a to właśnie w tego typu działaniach spółka upatruje szansy na zbudowanie silnego segmentu wydobywczego.
- Dzięki inwestowaniu średniorocznie ok. 140 mln zł zakładamy w 2013 roku własne wydobycie na poziomie ok. miliona baryłek (ok. 130 tys. ton) rocznie - mówi Jacek Krawiec, prezes Orlenu.
Zastrzega jednak, że to jedynie tzw.
inwestycje organiczne, które nie są najważniejszym elementem strategii wydobywczej koncernu.
- Znacznie większą wagę przywiązujemy do wykorzystywania nadarzających się okazji do akwizycji firm wydobywczych oraz do zawiązywania partnerstw strategicznych z innymi podmiotami - zapewnia szef płockiego koncernu.
Według niego, w związku z przeceną aktywów produkcyjnych będącą efektem kryzysu finansowego, koncern coraz bardziej skłania się ku akwizycjom firm produkujących ropę w krajach o dopuszczalnym poziomie ryzyka. Spółka rozważa też alianse strategiczne, na przykład z partnerami z krajów arabskich.
Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes Orlenu ds. finansowych, wyjaśnia, że środki na ewentualne przejęcia pochodzić mają głównie ze sprzedaży udziałów koncernu w Anwilu i Polkomtelu, co w optymistycznym wariancie mogłoby nastąpić już w roku 2009.
- Takich transakcji nie dokonuje się z dnia na dzień, więc wyobrażam sobie, że w 2009 roku moglibyśmy zlokalizować ewentualne cele do przejęcia w segmencie upstream, a w 2010 roku dokonać za nie płatności - mówi wiceprezes Orlenu.
Krawiec jest zdania, że obecnie jest możliwe pozyskanie atrakcyjnych aktywów w segmencie wydobywczym nawet za 20-30 proc. ich wartości sprzed kryzysu.
Prezes Orlenu przyznał, że koncern obserwuje już kilka tego typu spółek.
Z kolei Lotos po wybuchu kryzysu finansowego jesienią ubiegłego roku musiał ponownie przeanalizować ambitne plany wydatków na cele wydobywcze.
- Nie da się wykluczyć, że środki przeznaczane na wydobycie do 2012 roku będą niższe niż zakładane w strategii 5,1 mld zł - przyznaje Paweł Olechnowicz.
KOMENTARZE (3)
-
08.03.2010 13:24W.Myslowski@Marbet. Com.pl
-
15.03.2009 21:09m3s-m3r
-
26.02.2009 20:51petrobalticus





Mozejki za udział w polach naftowych
Może to byłoby optymalnym rozwiązaniem dla Orlenu? W końcu BP tez jest w tej Spolce i chyba nie narzeka! Ale (...)