Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Lucjan Noras: uparty, czyli konsekwentny

Autor: Jerzy Dudała
02-05-2006 00:00
Lucjan Noras: uparty, czyli konsekwentny

Autorytet w biznesie
Niedawno zastanawiałem się, które osoby w poszczególnych etapach mojego życia mnie inspirowały. To głównie ci, z którymi można było prowadzić ciekawe rozmowy skłaniające do przemyśleń, refleksji. Jeżeli chodzi o gospodarkę, to mam autorytet, czyli kogoś, kogo zawsze słucham z wielką uwagą. To człowiek potrafiący wznieść się ponad podziały, a przy tym wskazywać dobre, perspektywiczne rozwiązania. Mam na myśli premiera Janusza Steinhoffa. Przyznam, że niektórych jego poglądów nawet nie weryfikuję, ale przyjmuję, że jest właśnie tak, jak mówi.


Największa fascynacja

Może dziwny ze mnie facet, ale na pewno przestała mnie już fascynować polska piłka i w ogóle sport zawodowy. Przed laty bywałem na meczach jednej ze śląskich drużyn i musiałem udawać, że nie widzę, jak ordynarnie robią ze mnie balona. Dziś zamiast gapić się w telewizor wolę samemu pograć w tenisa, pójść na spacer albo na siłownię. Ogromną frajdę sprawia mi tenis oraz jazda na nartach. Miałem ciężką kontuzję kolana, ale z desek nie zrezygnowałem. Zakładam specjalną ortezę, a później szusuję. To ekstra sprawa.

Na wakacje od 14 lat jeździłem z rodziną do Ustki. Myślałem nawet, by wystosować pismo do burmistrza, żeby mnie choć z opłaty klimatycznej zwolnili (śmiech). W ubiegłym roku postanowiłem tam już nie jechać, bowiem temperatura w porywach dochodziła do 18, 19 stopni. A jednak coraz częściej z żoną przebąkujemy, że choćby na tydzień, ale wyskoczymy do tej Ustki. Człowiek się przywiązuje do miejsc, do ludzi. W Ustce od lat kupujemy ciastka w tej samej piekarni. Za ladą stała tam dziewczynka, teraz kobieta, która kończy studia. A ja się często zastanawiam, jak jej idzie na uczelni. Do dziś wspominamy, jak pytałem panią handlującą owocami, dlaczego ma tak drogie czereśnie. Ona powiedziała, że przyjechały aż z Warszawy. A ja, że rozumiem, ale czemu pierwszą klasą (śmiech).


Gdybym nie został menedżerem, to...

Trudno mi znaleźć odpowiedź. Już w podstawówce byłem przewodniczącym klasy, na studiach szefowałem grupie. Może mógłbym prowadzić restaurację gdzieś za miastem. Lubię rozmawiać z ludźmi. Gdyby płacili za gadanie, to byłbym multimilionerem. Z drugiej strony żona twierdzi, że wytrzymałbym góra tydzień. I chyba ma rację. Jestem taką niespokojną duszą. Interesuję się też architekturą, zagospodarowaniem przestrzeni. Ale czy bym się w tym odnalazł? Nie wiem.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP