Magazyny na paliwa: szczęśliwie przyszedł kryzys

Piotr Apanowicz - 2009-06-23
Rok temu wydawało się, że rosnący z każdym rokiem deficyt pojemności magazynowych na paliwa może sparaliżować rynek. Zagrożenie na razie zniknęło, co nie oznacza zawieszenia inwestycji. Sektor żyje teraz fuzją państwowych potentatów.
Wiosną 2008 roku większość ekspertów alarmowała, że nowe pojemności magazynowe na paliwa nie powstają wystarczająco szybko, aby nadążyć za lawinowo rosnącym popytem, szczególnie na olej napędowy, a w konsekwencji także za zapotrzebowaniem na magazyny, wynikającym z ustawowego obowiązku gromadzenia zapasów przez producentów i importerów paliw.

Przedstawiciele Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) twierdzili, że brak wystarczającej liczby wolnych magazynów może doprowadzić nawet do załamania importu paliw do Polski, a w konsekwencji do znaczących podwyżek cen paliw na stacjach.

Jacek Ciborski, corporate finance manager z firmy PricewaterhouseCoopers, szacował w maju 2008 roku, że na koniec 2008 roku deficyt pojemności magazynowych na paliwa przekroczy w Polsce 240 tys. m sześciennych, w 2009 roku wzrośnie do ponad 345 tys. m sześciennych, a w roku 2012 osiągnie poziom ponad 700 tys. m sześciennych.

Dzisiaj ekspert PwC jest zupełnie odmiennego zdania na temat deficytu pojemności magazynowych.

- W ciągu ostatniego roku sytuacja na tym rynku zmieniła się dość diametralnie i obecnie deficytu praktycznie nie ma. W przypadku oleju napędowego pojemności są wystarczające, a nawet lekko przewyższają zapotrzebowanie, a w przypadku benzyn są nieznacznie mniejsze niż wynosi zapotrzebowanie - powiedział Jacek Ciborski.

Według niego, zmiana jest efektem szeregu różnych czynników, wśród których jednym z istotniejszych był wybuch kryzysu gospodarczego pod koniec 2008 roku, który zdążył sprawić, że wcześniejsze szacunki dotyczące wzrostu popytu na paliwa w minionym roku nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Tym samym mniejszy od spodziewanego był także wzrost zapotrzebowania na magazyny służące do gromadzenia zapasów obowiązkowych.

Eksperci prognozowali, że dynamika konsumpcji paliw w 2008 roku będzie co najmniej taka sama jak w 2007 roku, kiedy wyniosła 5 proc., a wzrost zapotrzebowania na olej napędowy będzie nawet dwucyfrowy. Tymczasem jak wynika z danych POPiHN, ostatecznie sprzedaż paliw na polskim rynku w 2008 roku praktycznie nie uległa zmianie, a rynek diesla zwiększył się zaledwie o 4 proc., przy spadku rynku benzyn (o 5 proc.) i gazu płynnego (o 3 proc.).

- Poza tym sytuacja na rynku logistyki paliwowej uległa zmianie, bo choć oficjalnie nikt nie potwierdza tych informacji, wszystko wskazuje na to, że PKN Orlen zgodził się udostępnić część swoich pojemności magazynowych w kawernach IKS Solino stronom trzecim - dodaje Jacek Ciborski.

KOMENTARZE (1)

  • Kawerny - tak, ale czy nad morzem? Czy lokalizacja kawern nad Bałtykiem jest najlepszym rozwiązaniem? A może w złozach Lubień Kujawski i Łanięta byłoby korzystniej. Obok rurociąg z ropą (...)

    24.06.2009 09:08fachowiec z branży
Zobacz wszystkie komentarze (1)

DODAJ KOMENTARZ

Formularz komentarza