RSS
    • m.wnp.pl

Na co wydać chemiczne miliardy?

Dariusz Malinowski - 2008-05-19
Na rynku chemicznym dobra koniunktura. Polskie firmy już inwestują lub zamierzają to zrobić. Jednak nie wszystkie plany będzie łatwo zrealizować. Na przeszkodzie mogą stanąć finanse lub brak dostępu do technologii.
Grzegorz Cioch, project manager z Roland Berger Strategy Consultants, nie ukrywa, że ostatnio, tak jak i cała nasza gospodarka, rynek chemikaliów zanotował wzrost.

- Należy podkreślić, że spółkom chemicznym udało się dzięki dobrej koniunkturze poprawić swoje wyniki finansowe, zwiększyć rentowność. Niestety, poziom tej rentowności odbiega jeszcze od wskaźników osiąganych przez zachodnią konkurencję - tłumaczy Cioch.

Nasz rozmówca zauważa, że polskie przedsiębiorstwa nie potrafiły przekuć wzrostu rynku na poprawę swojej pozycji konkurencyjnej. Udział importu w całej konsumpcji chemikaliów w Polsce wzrósł z 60 proc. w roku 2004 do ok. 70 proc. w roku ubiegłym, co oznacza spadek udziału naszych producentów o ok. 10 punktów procentowych.


Łatanie instalacji


Nic więc dziwnego, że szefowie największych polskich firm głowią się, jakie inwestycje trzeba poczynić, aby przyszłość nabrała ciepłych kolorów.

Zdaniem Jerzego Majchrzaka, dyrektora w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego, poza wszelką dyskusją są inwestycje odtworzeniowe, tzn. takie, które umożliwiają prowadzenie produkcji na dotychczasowym poziomie. Konieczność takich inwestycji wydaje się oczywista, ale warto podkreślić, że w niektórych zakładach w minionych latach brakowało środków nawet na takie projekty. Nic więc dziwnego, że musiano sobie radzić "sztukując i cerując instalacje".

Chyba największe inwestycje odtworzeniowe planują Zakłady Azotowe Kędzierzyn (w tym roku możliwy jest ich debiut giełdowy). Kluczową jest warta prawie ćwierć miliarda złotych instalacja do produkcji kwasu azotowego, tzw. TK V.

- Nowa instalacja wraz z neutralizacją to inwestycja o znaczeniu strategicznym dla funkcjonowania. Jej realizacja umożliwi spełnienie wymagań BAT, zapewnienie produkcji nawozów saletrzanych, saletrzano- mocznikowych, poprawę efektywności produkcji na instalacji kwasu azotowego i ciśnieniowej neutralizacji oraz zmniejszenie energochłonności produkcji kwasu azotowego - wylicza członek zarządu spółki Sabina Nowosielska.

Instalację zaprojektuje i wykona firma Chemoprojek z Pragi bazująca na rozwiązaniach technologicznych francuskiej korporacji GPN.

Inną kluczową inwestycją jest nowa stacja uzdatniania wody. Jej wartość to około 60 mln zł. Bez tego chemiczna firma nie mogłaby funkcjonować. Woda używana w procesach chemicznych musi mieć specjalne parametry, m.in. twardość, stopień czystości i skład. Ukończenie budowy stacji uzdatniania zaplanowano na 2010 rok.

KOMENTARZE (3)

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze