PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Na nowe tory

Autor: Piotr Stefaniak
26-01-2015 11:55 |  aktualizacja: 25-02-2015 11:59
Na nowe tory

Czy za 3-4 lata PKP SA - "czapka" Grupy PKP - zniknie, czy też przekształci się w silnego gracza, ale o innym już charakterze?

Fot. PTWP

To bliska perspektywa: otwarcie rynku przewozów pasażerskich w Europie i uniezależnienie zarządcy infrastruktury, który ma znaleźć środki na finansowanie jej rozwoju. PKP SA musi na nowo określić swą rolę.

Zapewne dwóch dekad będzie potrzeba, by kolej w Polsce stała się nowoczesna.
Kolejny raz przesuwa się granica poprawy wyników finansowych spółki i horyzont prywatyzacji, która jest jednym z głównych, niezrealizowanych celów PKP SA.

EIC Premium - czyli pendolino, które miały być nową wizytówką grupy - pewnie jeszcze nieraz, przechodząc choroby wieku dziecięcego, nadszarpnie jej wizerunek.

Ale przecież nie tylko dlatego PKP SA będzie musiała wytyczyć nowe kierunki działań. Definitywnie i gruntownie zmieniają się bowiem uwarunkowania kolejowego biznesu w Europie. UE nakazuje otwarcie w 2019 r. rynku przewozów pasażerskich. Niezależny już zarządca infrastruktury po roku 2020 musi znaleźć środki na finansowanie jej rozwoju.

Czy za 3-4 lata PKP SA - "czapka" Grupy PKP - zniknie, czy też przekształci się w silnego gracza, ale o innym już charakterze?

Państwo Kolejowe

Najpierw fakty: 13 lat temu weszła w życie ustawa o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego PKP. Powstała Grupa PKP na czele ze spółką PKP SA, reprezentującą interesy Skarbu Państwa.

Teraz uniwersalne tło: od zarania kolei przewozy towarowe utrzymywały pasażerskie - taki był warunek uzyskania koncesji przez prywatne spółki; po fali nacjonalizacji w Europie na początku XX wieku - obowiązek ten przejęły państwa. Gdy bardziej powszechnym środkiem transportu towarów stały się samochody, rola kolei spadła, a wydatki na przewozy pasażerskie wzrosły.

Wyjście znaleźli ojcowie kolei, Brytyjczycy. Na fali powszechnej Thatcherowskiej prywatyzacji, infrastrukturę kolejową przejęło utworzone przez rząd przedsiębiorstwo Railtrack, a miejsce państwowej British Rail zajęło 25 niezależnych przewoźników.

Z podobnymi problemami zderzyła się także polska gospodarka w transformacji.

- Pod koniec lat 90. PKP generowało dziennie około pół miliona długu - przypomina Tadeusz Syryjczyk, minister transportu i gospodarki morskiej w rządzie Jerzego Buzka.

Rząd nadal wyznaczał taryfy przewozów, aby wyborcy mieli tanie bilety kolejowe, a rosnący wolumen transportu towarów zabierały samochody. Powiększał się dług państwowego PKP (utworzonego dopiero w 1987 r.; wcześniej koleje były departamentem w resorcie transportu). Problem zamiatano pod dywan, "oszczędzając" na utrzymaniu linii, modernizacjach i zakupach taboru. Skutki widoczne są do dziś.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP