RSS
    • m.wnp.pl

Na nowe tory

Tadeusz Gańczarczyk - 2010-05-19
Sieć kolejowa w Polsce jest finansowana w sposób niezapewniający nie tylko jej rozwoju, ale nawet utrzymania. Tymczasem potrzebny jest inwestycyjny skok, podobny do tego, który wykonaliśmy w drogownictwie.
W jakim stanie jest polska kolej, każdy widzi - spóźniające się pociągi, stare wagony, brudne dworce. Ostatnia nowa linia kolejowa w Polsce została zbudowana w 1987 r. W 1990 r. było 24 tys. km czynnych linii kolejowych, obecnie jest mniej niż 19 tys. km, a do 2015 r. ma zniknąć kolejne 4 tys. km. Zaniedbania są tak kolosalne, że nawet ponad 5 mld zł zarezerwowane rocznie na modernizację torów to kropla w morzu.

- Zaległości w transporcie kolejowym sięgają 30 mld zł - uważa Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, współautor raportu - Białej Księgi. Tyle, jego zdaniem, trzeba zainwestować, by przywrócić stan infrastruktury kolejowej sprzed 20 lat.

- Teza, by najpierw wybudować drogi, później zająć się koleją, jest niesłuszna - uważa Furgalski.

Resort infrastruktury opracował "Program rozwoju kolei do 2015 r.". Wiceminister Juliusz Engelhardt obiecał, że rząd chce zmienić kolej w Polsce.

- W 2009 r. uporządkował sprawy dróg, teraz czas na kolej - mówił. Resort infrastruktury ma nowy plan, jak rozwijać kolej w Polsce do 2015 r. Chce masowo prywatyzować spółki kolejowe, modernizować dworce i tory, oddłużyć PKP.

Linie u jednego

Ponad 19 tys. linii (czyli ok. 96 proc. całej sieci) jest zarządzanych przez spółkę PKP PLK. Oprócz niej istnieje jeszcze dziewięć spółek zarządzających niewielkimi fragmentami linii kolejowych. W celu obniżenia przewidzianych na 2010 r. kosztów udostępniania infrastruktury przez PKP PLK, zarządca ten uzyskał dotację w wysokości 900 mln zł. Mimo tej dotacji, średnia stawka za dostęp do infrastruktury dla pociągów towarowych w Polsce należy wciąż do jednych z najwyższych w Unii Europejskiej.

Dane, które podała oficjalnie dyrekcja PKP PLK, wskazują, że w tym roku nakłady na inwestycje wyniosą 4,67 mld zł. To suma pochodząca z różnych źródeł: środki unijne stanowią 20 procent, środki budżetowe (w tym Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko) 37,4 proc, środki własne PLK około 9,5 proc, Fundusz Kolejowy 15,1 proc, środki z dokapitalizowania PLK 7,6 proc, kredyt EBI 10,5 proc.

- Żeby mówić o rozwoju całej infrastruktury, trzeba odnieść się do jej stanu obecnego. Publiczna sieć kolejowa w Polsce - podkreślam z naciskiem słowo "publiczna" - od dwóch dekad jest finansowana w sposób niezapewniający nie tylko jej rozwoju, ale nawet utrzymania w stanie niepogarszającym się - mówi Zbigniew Szafrański, prezes PKP PLK.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze