Wtorek, 22 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Dariusz Malinowski  |  2007-07-13

Na stacjach paliw taniej nie będzie

Polska należy do najszybciej rozwijających się gospodarczo krajów Europy, a to oznacza wzrost zużycia paliw. Czy rosnący popyt spowoduje nieuchronny wzrost cen paliw? Gdyby nie polityka fiskalna państwa, paliwa, a zwłaszcza benzyna, powinny być znacznie tańsze.

Co roku Polacy kupują setki milionów litrów paliw, potężnie zasilając kasę państwa. W cenie litra benzyny 95-oktanowej aż 48 proc. to różnego rodzaju podatki. Warto podkreślić, że udział obciążeń fiskalnych przed styczniową obniżką stawki podatku akcyzowego wynosił 55 proc.! Niewiele lepiej ma się sytuacja z olejem napędowym. Tu w cenie litra paliwa 43 proc. pobiera fiskus.

Jednak na obniżkę stawek podatków nie ma co liczyć. Minister finansów prof. Zyta Gilowska wielokrotnie dawała sygnały, że opodatkowanie paliw to jedno z głównych źródeł przychodów budżetu. Spadek dochodów z tego tytułu oznaczałby więc konieczność załatania powstałej w ten sposób dziury dochodami z innych źródeł.

Jak ustalane są ceny paliw?

Warunki na krajowym rynku dyktują dwaj najwięksi producenci: PKN Orlen oraz Grupa Lotos. Łącznie zaspokajają oni ponad 80 proc. potrzeb rynku hurtowego. Reszta to import niezależnych firm, transakcje wymienne i stosunkowo niewielki w skali kraju import prywatny (najczęściej w bakach samochodów). Przy czym regułą jest, że mniejsi dystrybutorzy dostosowują się do tego, co robią dwaj potentaci.

A zarówno Orlen, jak i Lotos w ustalaniu cen paliw opierają się głównie na danych z giełdy ARA. Pod tym skrótem kryją się trzy główne na starym kontynencie centra handlu gotowymi paliwami - Amsterdam, Rotterdam i Antwerpia.

- Od tego, co dzieje się na ARA, zależy po ile w hurcie sprzedajemy paliwa. Prawie każdy skok i spadek na tamtejszym rynku znajduje odbicie w naszych cenach - przyznaje Dawid Piekarz, rzecznik największej polskiej firmy paliwowej.

Warto także podkreślić, że możliwości manewru polskich koncernów paliwowych są stosunkowo niewielkie. Zarówno znaczna obniżka cen benzyn czy diesla, jak i ich podwyżka odbiłaby się bowiem znacząco na rynku lub samych koncernach.

Gdyby ceny były znacząco niższe - specjaliści mówią o 20 proc. - od obowiązujących w Niemczech czy Czechach, nasz rynek zostałby wydrenowany z gotowych paliw. Stacje benzynowe miałyby kłopot z nabyciem benzyny i oleju napędowego. Powtórzyłaby się więc sytuacja z ubiegłej jesieni, kiedy koncerny zmuszone były tworzyć dodatkowe rezerwy, co spowodowało braki na rynku.
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer