Najszybciej koleją, najtaniej morzem
Janusz Mincewicz - 2010-06-10
Z dr. hab. Maciejem Mindurem z Katedry Polityki Gospodarczej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, autorem książki "Transport Europa - Azja", rozmawia Janusz Mincewicz.
Książka pod pana redakcją pt. "Transport Europa - Azja" otrzymała główną nagrodę ministra infrastruktury za najlepszą pozycję o tematyce transportowej w 2009 roku. Co Pana zdaniem o tym zdecydowało?
Nie ukrywam, że jest to dla mnie i całego zespołu autorskiego wielkie, niespodziewane wyróżnienie. Trudno jest mi jednak jednoznacznie odpowiedzieć na pana pytanie. Niebagatelnym wyzwaniem było pozyskanie do współpracy wielu znakomitych, reprezentujących różne dyscypliny naukowe, ekspertów i praktyków. Przedsięwzięcie to zakończyło się sukcesem, czego rezultatem jest właśnie wspomniana przez pana książka. Jej dużym atutem jest, według mnie, wynikająca z interdyscyplinarności zespołu autorskiego, kompleksowość w ujęciu omawianego zagadnienia.
Dlaczego książka poświęcona jest w tak dużym stopniu Azji, a zwłaszcza Chinom?
Bo to niezwykle ciekawy temat. To właśnie w wypadku krajów Azji i Chin, w ciągu zaledwie jednego pokolenia, nastąpił tak dynamiczny rozwój, i tak naprawdę tylko w ich przypadku można mówić o zniwelowaniu luki w rozwoju cywilizacyjnym jaka istniała między światem zachodnim a resztą świata. W latach 80. ubiegłego stulecia w podziw wprawiały obserwatorów wyniki osiągane przez Korę Południową, Tajwan, Singapur, Malezję, a w latach 90. także Chiny.
Sam potencjał ludnościowy sprawia, że o tym ostatnim z wymienionych krajów będzie się zawsze wiele mówiło. Zasługuje on jednak na uwagę również z kilku innych powodów: po pierwsze jest to kraj, który stał się czołowym eksporterem; po drugie przeszedł on imponującą transformację.
I nie chodzi mi tu o sposób zarządzania czy strukturę własności, ale o asortyment produkcji. W ubiegłym dziesięcioleciu Chiny zdominowały światową produkcję obuwia, ubrań itp. Po roku 2000 eksportują natomiast, w coraz większym stopniu dobra wymagające przetworzenia, zwłaszcza elektronikę.
Od lat poruszany jest problem transportu pomiędzy Chinami a Europą. Jaki jest najlepszy, najszybszy i najtańszy transport z Azji na Stary Kontynent?
Niestety te dwa pojęcia nie idą ze sobą w parze. Najszybsze połączenie prowadzi bowiem drogą lądową tj. koleją transsyberyjską, a najtańsze natomiast drogą morską. I jak na razie nie znaleziono sposobu, aby skumulować obie te korzyści, poprzez wykorzystanie środków jednej, konkretnej gałęzi transportu.
Nie ukrywam, że jest to dla mnie i całego zespołu autorskiego wielkie, niespodziewane wyróżnienie. Trudno jest mi jednak jednoznacznie odpowiedzieć na pana pytanie. Niebagatelnym wyzwaniem było pozyskanie do współpracy wielu znakomitych, reprezentujących różne dyscypliny naukowe, ekspertów i praktyków. Przedsięwzięcie to zakończyło się sukcesem, czego rezultatem jest właśnie wspomniana przez pana książka. Jej dużym atutem jest, według mnie, wynikająca z interdyscyplinarności zespołu autorskiego, kompleksowość w ujęciu omawianego zagadnienia.
Dlaczego książka poświęcona jest w tak dużym stopniu Azji, a zwłaszcza Chinom?
Bo to niezwykle ciekawy temat. To właśnie w wypadku krajów Azji i Chin, w ciągu zaledwie jednego pokolenia, nastąpił tak dynamiczny rozwój, i tak naprawdę tylko w ich przypadku można mówić o zniwelowaniu luki w rozwoju cywilizacyjnym jaka istniała między światem zachodnim a resztą świata. W latach 80. ubiegłego stulecia w podziw wprawiały obserwatorów wyniki osiągane przez Korę Południową, Tajwan, Singapur, Malezję, a w latach 90. także Chiny.
Sam potencjał ludnościowy sprawia, że o tym ostatnim z wymienionych krajów będzie się zawsze wiele mówiło. Zasługuje on jednak na uwagę również z kilku innych powodów: po pierwsze jest to kraj, który stał się czołowym eksporterem; po drugie przeszedł on imponującą transformację.
I nie chodzi mi tu o sposób zarządzania czy strukturę własności, ale o asortyment produkcji. W ubiegłym dziesięcioleciu Chiny zdominowały światową produkcję obuwia, ubrań itp. Po roku 2000 eksportują natomiast, w coraz większym stopniu dobra wymagające przetworzenia, zwłaszcza elektronikę.
Od lat poruszany jest problem transportu pomiędzy Chinami a Europą. Jaki jest najlepszy, najszybszy i najtańszy transport z Azji na Stary Kontynent?
Niestety te dwa pojęcia nie idą ze sobą w parze. Najszybsze połączenie prowadzi bowiem drogą lądową tj. koleją transsyberyjską, a najtańsze natomiast drogą morską. I jak na razie nie znaleziono sposobu, aby skumulować obie te korzyści, poprzez wykorzystanie środków jednej, konkretnej gałęzi transportu.
KOMENTARZE (1)
-
01.11.2010 15:45JackR.




Chiny przescigają cały świat a Riksze w Krakowie
Własnie oglądałem zdjęcia kolegi na emailu z Szanghaju gdy dojechał tam pociągiem osiagają-cym (...)