Nasz drogi prąd
Dariusz Ciepiela - 2009-04-08
Przemysłowi odbiorcy energii ostrzegają, że dalsze wzrosty cen energii doprowadzą do likwidacji najbardziej energochłonnych firm. Czasy taniego prądu wprawdzie minęły, ale wciąż wiele można zrobić, by chociaż przyhamować galopadę cen.
Sytuacja, w jakiej znaleźli się odbiorcy przemysłowi, jest bardzo trudna i wymaga działań skutecznych i natychmiastowych - apeluje Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii
Elektrycznej i Gazu, pełnomocnik zarządu ds. zarządzania energią elektryczną i pomiarami w ZGH Bolesław. - Na teoretyzowanie o kierunkach rozwoju rynku nie ma teraz czasu. Już wyrzuciliśmy z Polski
produkcję aluminium elektrolitycznego.
Jeśli nie rozwiążemy szybko problemu rosnących kosztów energii, to w ciągu 2-3 lat z Polski zniknie produkcja cynku, a w dalszej kolejności miedzi i cały energochłonny przemysł. Jeśli do tego dojdzie, to stanie się to przy pełnej świadomości Ministerstwa Gospodarki i innych urzędów państwowych.
Forum Odbiorców Energii i Gazu o negatywnych skutkach drastycznych wzrostów cen energii dla całej polskiej gospodarki pisało już pod koniec 2007 r. i przez cały rok 2008 do Ministerstwa Gospodarki, Ministerstwa Skarbu Państwa, premiera RP, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Urzędu Regulacji Energetyki. Jak przekonuje, tylko prezes URE zrozumiał racje Forum i udzielił mu swojego wsparcia.
Kaliś ocenia, że polski sektor energetyczny po konsolidacji pionowej znalazł się w sytuacji szczególnie uprzywilejowanej w stosunku do innych branż gospodarki.
Chodzi zarówno o pracowników energetyki, posiadających pakiety socjalne, jak i strukturę organizacyjną. Według Kalisia, energetycy nigdy nie funkcjonowali w warunkach zagrożenia istnienia swoich firm, co zrodziło preferencje dla myślenia nakierowanego głównie na mechanizm przenoszenia na odbiorców wszystkich kosztów.
- W sytuacji, w jakiej się znalazł polski przemysł i polska gospodarka, takie myślenie jest katastrofalne również dla energetyków - ostrzega Kaliś.
Państwo nie pomoże
Jedną z form pomocy odbiorcom energii mogłaby być np. obniżka stawki akcyzy na energię elektryczną (akcyza wynosi obecnie 20 zł za 1 MWh), co, poza firmami energetycznymi, postulują także Ministerstwa Gospodarki i Skarbu Państwa oraz URE. Rozwiązanie odrzuca jednak resort finansów.
- W Ministerstwie Finansów nie są prowadzone obecnie prace legislacyjne mające na celu obniżkę stawki akcyzy na energię elektryczną - informuje Witold Lisicki z MF.
Jak przypomina Lisicki, Polska jest zobligowana do stosowania pozytywnej stawki akcyzy na energię elektryczną na podstawie przepisów Dyrektywy Rady 2003/96/WE z 27 października 2003 r.
Jeśli nie rozwiążemy szybko problemu rosnących kosztów energii, to w ciągu 2-3 lat z Polski zniknie produkcja cynku, a w dalszej kolejności miedzi i cały energochłonny przemysł. Jeśli do tego dojdzie, to stanie się to przy pełnej świadomości Ministerstwa Gospodarki i innych urzędów państwowych.
Forum Odbiorców Energii i Gazu o negatywnych skutkach drastycznych wzrostów cen energii dla całej polskiej gospodarki pisało już pod koniec 2007 r. i przez cały rok 2008 do Ministerstwa Gospodarki, Ministerstwa Skarbu Państwa, premiera RP, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Urzędu Regulacji Energetyki. Jak przekonuje, tylko prezes URE zrozumiał racje Forum i udzielił mu swojego wsparcia.
Kaliś ocenia, że polski sektor energetyczny po konsolidacji pionowej znalazł się w sytuacji szczególnie uprzywilejowanej w stosunku do innych branż gospodarki.
Chodzi zarówno o pracowników energetyki, posiadających pakiety socjalne, jak i strukturę organizacyjną. Według Kalisia, energetycy nigdy nie funkcjonowali w warunkach zagrożenia istnienia swoich firm, co zrodziło preferencje dla myślenia nakierowanego głównie na mechanizm przenoszenia na odbiorców wszystkich kosztów.
- W sytuacji, w jakiej się znalazł polski przemysł i polska gospodarka, takie myślenie jest katastrofalne również dla energetyków - ostrzega Kaliś.
Państwo nie pomoże
Jedną z form pomocy odbiorcom energii mogłaby być np. obniżka stawki akcyzy na energię elektryczną (akcyza wynosi obecnie 20 zł za 1 MWh), co, poza firmami energetycznymi, postulują także Ministerstwa Gospodarki i Skarbu Państwa oraz URE. Rozwiązanie odrzuca jednak resort finansów.
- W Ministerstwie Finansów nie są prowadzone obecnie prace legislacyjne mające na celu obniżkę stawki akcyzy na energię elektryczną - informuje Witold Lisicki z MF.
Jak przypomina Lisicki, Polska jest zobligowana do stosowania pozytywnej stawki akcyzy na energię elektryczną na podstawie przepisów Dyrektywy Rady 2003/96/WE z 27 października 2003 r.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona







Nie dodano jeszcze żadnego komentarza