Autor: Dariusz Ciepiela | 2009-04-08
Nasz drogi prąd
Przemysłowi odbiorcy energii ostrzegają, że dalsze wzrosty cen energii doprowadzą do likwidacji najbardziej energochłonnych firm. Czasy taniego prądu wprawdzie minęły, ale wciąż wiele można zrobić, by chociaż przyhamować galopadę cen.
Z pewnością korzystny wpływ na ceny będzie miała liberalizacja rynku energii elektrycznej. Pytanie tylko, jak głęboko i konsekwentnie zostanie przeprowadzona - zastanawia się Mariusz Swora.
Dodaje, że w warunkach polskich ważne będą zmiany w Prawie energetycznym zapowiadane przez rząd, które zmierzają do zapewnienia skutecznej konkurencji i liberalizacji rynku. Istotne będzie również to, jak dalej będzie się kształtowała polityka fiskalna państwa.
Polityka i ceny
Zmiany prawne oraz polityka fiskalna, o czym mówi prezes Swora, wpływają nie tylko na kształtowanie się cen energii, ale także na wielkość inwestycji w sektorze energetycznym. Wbrew pozorom, wysokość cen energii nie musi być najważniejszą przesłanką do podejmowania inwestycji.
- Na inwestycję w blok energetyczny, niezależnie od tego, czy chodzi o blok węglowy czy gazowy, należy patrzeć w perspektywie 35 lat - podkreśla Piotr Łuba z PricewaterhouseCoopers.
- Kilka lat trwa jego projektowanie i budowa, a ok. 30 lat jego działalność. To oznacza, że ceny energii z dziś nie mają decydującego wpływu na decyzje inwestycyjne. Jego zdaniem, to, czy obecna cena energii jest odpowiednia, aby podjąć decyzję o rozpoczęciu inwestycji, w dużej mierze zależy od cen paliwa. Graniczną ceną, aby uzyskać odpowiedni zwrot z inwestycji, jest - według Łuby - 220 zł za 1 MWh energii czarnej. Obecnie jesteśmy blisko tej kwoty.
Tomasz Kwiatkowski, dyrektor z zespołu ds. sektora energetycznego Pricewater houseCoopers, dodaje, że dla podjęcia decyzji inwestycyjnej nie jest najważniejsze, w jakiej cenie jest dzisiaj energia elektryczna, lecz to, czy mamy na naszym rynku stabilność prawa i regulacji.
- Jeżeli jednego dnia uwalniamy ceny energii, a za miesiąc regulujemy je ponownie, jeżeli obecnie mamy kontrakty bilateralne, a za chwilę możemy mieć ustawowy obowiązek obrotu energią przez giełdę, to nie wpływa to na dobry klimat do inwestycji.
W przypadku niestabilnego prawa ryzyko inwestycji się zwiększa, a zatem firmy, które mogłyby inwestować w Polsce, swoje środki będą przeznaczały na inwestycje gdzie indziej. Obecna cena energii jest bardzo ważna, ale nie jest jedynym komponentem decyzji inwestycyjnej - twierdzi Kwiatkowski.
Dodaje, że w warunkach polskich ważne będą zmiany w Prawie energetycznym zapowiadane przez rząd, które zmierzają do zapewnienia skutecznej konkurencji i liberalizacji rynku. Istotne będzie również to, jak dalej będzie się kształtowała polityka fiskalna państwa.
Polityka i ceny
Zmiany prawne oraz polityka fiskalna, o czym mówi prezes Swora, wpływają nie tylko na kształtowanie się cen energii, ale także na wielkość inwestycji w sektorze energetycznym. Wbrew pozorom, wysokość cen energii nie musi być najważniejszą przesłanką do podejmowania inwestycji.
- Na inwestycję w blok energetyczny, niezależnie od tego, czy chodzi o blok węglowy czy gazowy, należy patrzeć w perspektywie 35 lat - podkreśla Piotr Łuba z PricewaterhouseCoopers.
- Kilka lat trwa jego projektowanie i budowa, a ok. 30 lat jego działalność. To oznacza, że ceny energii z dziś nie mają decydującego wpływu na decyzje inwestycyjne. Jego zdaniem, to, czy obecna cena energii jest odpowiednia, aby podjąć decyzję o rozpoczęciu inwestycji, w dużej mierze zależy od cen paliwa. Graniczną ceną, aby uzyskać odpowiedni zwrot z inwestycji, jest - według Łuby - 220 zł za 1 MWh energii czarnej. Obecnie jesteśmy blisko tej kwoty.
Tomasz Kwiatkowski, dyrektor z zespołu ds. sektora energetycznego Pricewater houseCoopers, dodaje, że dla podjęcia decyzji inwestycyjnej nie jest najważniejsze, w jakiej cenie jest dzisiaj energia elektryczna, lecz to, czy mamy na naszym rynku stabilność prawa i regulacji.
- Jeżeli jednego dnia uwalniamy ceny energii, a za miesiąc regulujemy je ponownie, jeżeli obecnie mamy kontrakty bilateralne, a za chwilę możemy mieć ustawowy obowiązek obrotu energią przez giełdę, to nie wpływa to na dobry klimat do inwestycji.
W przypadku niestabilnego prawa ryzyko inwestycji się zwiększa, a zatem firmy, które mogłyby inwestować w Polsce, swoje środki będą przeznaczały na inwestycje gdzie indziej. Obecna cena energii jest bardzo ważna, ale nie jest jedynym komponentem decyzji inwestycyjnej - twierdzi Kwiatkowski.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
