PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nasza egipska ropa

Autor: Dariusz Malinowski
12-01-2011 00:00
Nasza egipska ropa

Koniec października. 30 stopni i wyjątkowo duża, jak na tutejsze standardy, wilgotność. Żal opuszczać wnętrze klimatyzowanego samochodu, ale jesteśmy u celu. Egipt, Pustynia Zachodnia, koncesja Bahariya. Tu Polacy szukają ropy.

Egipska koncesja PGNiG to prawie 4,5 tys. km kw. kamienistej pustyni zlokalizowanej około 200 kilometrów na południowy zachód od Kairu. PGNiG wiąże z nią spore nadzieje.
- Drugi Kuwejt to nie będzie, ale liczymy na sukces - ocenia Andrzej Maksym, dyrektor Biura Poszukiwań PGNiG. Pierwsze szacunki mówią, że pod powierzchnią mogą się kryć 22 mln ton ropy. Jak jest w rzeczywistości, pokażą badania. Szanse są jednak spore. Skoro wokół eksploatacja węglowodorów trwa w najlepsze, dlaczego nie miałoby ich być i w Bahariya?

Pod polskim przewodem

Przetarg na eksploatację koncesji polska spółka wygrała w. 2007 r. Zgodnie z umową, koncesja została przyznana na osiem lat. PGNiG jest w tym czasie zobowiązane do wykonania 1350 kilometrów tzw. sejsmiki 2D oraz dwóch otworów wiertniczych. W przypadku odkryć, złoża zostaną zagospodarowane i włączone do eksploatacji.

- Zanim to nastąpi, jeszcze minie sporo miesięcy - przyznaje Jerzy Trabulsje, dyrektor egipskiego oddziału PGNiG-u.

Siedzimy w klimatyzowanym kontenerze mieszkalnym w środku polskiego obozu na terenie koncesji. Polskiego? Owszem, koncesja nasza, ale personel międzynarodowy.

Całością zawiaduje Polak, inżynier Sławomir Jaros z Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych. Wysoki, dobrze zbudowany blondyn o ogorzałej twarzy.

Podlega mu 66 pracowników. Jedenastu Chińczyków i 55 Egipcjan.

- W przetargu na badania geofizyczne wygrała chińska spółka BGP Egypt LTD. Ona także zatrudniła Egipcjan do prac pomocniczych.

Ja, zgodnie z przysłowiem "pańskie oko konia tuczy", kontroluję jakość wykonywanej pracy - wyjaśnia inżynier Jaros. Jak przyznaje, mimo że to praca na pustyni, nie są to najtrudniejsze warunki.

- Proszę zwrócić uwagę, że jesteśmy 4-5 godzin jazdy terenówką od Kairu. Tymczasem wcześniej pracowałem w Libii. By dotrzeć do Trypolisu, najpierw jechałem 7-8 godzin samochodem, a później jeszcze musiałem złapać samolot. Koncesja Bahariya pod względem logistyki jest położona bardzo przyzwoicie - mówi nasz rozmówca. Na samotność nie ma tu czasu, bo... o weekendzie nie ma mowy. Pracuje się codziennie. Z powodów klimatycznych konieczna jest przerwa południowa. W przełamaniu rutyny pomaga internet.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 374 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP