Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nie inwestuję na giełdzie

Autor: Marcin Pronobis
19-11-2001 00:00

Rozmowa z Piotrem Szeligą, wiceprezesem Giełdy Papierów Wartościowych

- Atak terrorystyczny na World Trade Center to ogromna, światowa tragedia. Nie sposób zapomnieć o stratach, nie tylko tych moralnych. Kto z punktu widzenia ekonomicznego stracił, a kto zyskał na ataku?
- Najpierw giełdy w Europie, później w USA wyjątkowo szybko zareagowały na zamach. Notowania spółek związanych z rynkiem ubezpieczeniowym, turystycznym, hotelarskim i transportowym oczywiście gwałtownie spadły. Jednak natychmiast dało się zauważyć wzrost notowań akcji przedsiębiorstw związanych, nazwijmy to, z ogólnie pojętym bezpieczeństwem i przemysłem sektora defensywnego. Wydaje się, że to krótkookresowa reakcja rynku, jednak czy rzeczywiście tak jest, pokaże czas.
- Jak problemy polskiej gospodarki wpływają na rynek papierów wartościowych?
- Przede wszystkim problemem jest wysoka stopa procentowa, choć to nie skutek a przyczyna najróżniejszych kłopotów gospodarczych. Jeśli realna stopa procentowa wynosi 10%, to w ciągu roku inwestor musi zarobić dokładnie tyle, tylko po to, żeby inwestycja była opłacalna. Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się więc stosunkowo pewna lokata bankowa i dlatego ludzie nie mają ochoty inwestować na giełdzie, choć tutaj zysk może, ale oczywiście nie musi być większy. Wysoka realna stopa procentowa sprzyja jednak krótkoterminowym inwestorom. Przecież żeby osiągnąć zysk, który mógłby konkurować z zyskiem bankowym, trzeba działać ryzykownie. A żeby działać ryzykownie, trzeba inwestować w takie instrumenty, które dają szansę, co prawda niepewnego, ale jednak zysku, np. kontrakty terminowe. Właśnie w tej chwili mamy na giełdzie do czynienia z krótkoterminową aktywnością inwestorów. To jeden problem, z drugiej strony wysokie stopy procentowe wpływają na kiepski rozwój spółek, które przecież finansują swoje inwestycje poprzez drogie, bankowe kredyty. Trzeba pamiętać o tym, że przedsiębiorstwa rozwijają się nie tylko poprzez kapitał pozyskany poprzez giełdę, ale również poprzez pieniądz bankowy.
- Wciąż porównuje się stagnację na GPW do sytuacji na rynkach światowych. Przecież tak naprawdę to dwa różne światy, inne problemy, inni inwestorzy i inni emitenci. Skąd więc wzięło się to porównanie?

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP