Autor: Piotr Stefaniak | 2012-01-21
Nie ma budowy bez sprawnej logistyki
Koszty magazynowania czy przestojów uszczuplają marżę wykonawcy. Sprawna logistyka na placu budowy stała się ważniejsza niż same procesy inżynieryjne.
Podobnie ocenia te procesy Mirosław Proppe, partner w KPMG.
- Od kilku lat, szczególnie w krajach zachodnich, w realizacji zadań inwestycyjnych zwraca się uwagę nie tyle na dostawy w systemie just in time, co according to the scare - informuje ekspert. - Chodzi o dostawy dynamiczne, według realnych postępów robót, a nie papierowych, aby się zmieścić w harmonogramie albo w założonym budżecie.
To oczywista reakcja na powszechne inwestorskie problemy z czasem. Z badań realizacji zadań inwestycyjnych w krajach zachodnich w latach 1995- 2005 wynikało, że 70 proc. z nich nie była kończona na czas lub w zaplanowanych wydatkach.
Najnowszą ofertą są usługi przeprowadzenia analizy czynników ryzyka, które mogą mieć wpływ na realizację złożonego projektu inwestycyjnego.
- Taką analizę wykonujemy np. dla PKP PLK, która będzie realizować razem z Urzędem Miasta Łodzi zadanie "Nowe Centrum Łódź Fabryczna", czyli przebudowy dworca i jego okolic - dodaje Proppe. - Może szacować, że ten przedwstępny etap pozwoli zaoszczędzić 10-15 proc. późniejszych wydatków logistycznych lub zachować poziom nakładów, bez przekroczenia planowanego terminu prac.
Tanio i beze misyjnie
Koszt logistyki na budowach analizuje się głównie pod kątem najniższych kosztów łącznych, choć niektóre firmy, jak Strabag, uwzględniają także emisję CO2.
Porównując ciągnik siodłowy (22,5 ton załadunku/klasa substancji szkodliwych Euro III) z pociągiem towarowym (1500 ton), na odcinku 200 kilometrów otrzymuje się stosunek emisji CO2 na każdej transportowanej tonie jak 20:1.
Firma BLT bierze pod uwagę całkowite koszty łańcucha logistycznego. Uwzględnia także próżne przejazdy lub postoje, co wpływa na efektywność transportu, a także na poziom redukcji zużycia energii i optymalnego wykorzystania zasobów.
Przyjazny dla środowiska charakter transportu kolejowego nie zwalnia od szukania optymalnych dla każdej inwestycji rozwiązań i kompromisów między ekologią i ekonomią.
- Od kilku lat, szczególnie w krajach zachodnich, w realizacji zadań inwestycyjnych zwraca się uwagę nie tyle na dostawy w systemie just in time, co according to the scare - informuje ekspert. - Chodzi o dostawy dynamiczne, według realnych postępów robót, a nie papierowych, aby się zmieścić w harmonogramie albo w założonym budżecie.
To oczywista reakcja na powszechne inwestorskie problemy z czasem. Z badań realizacji zadań inwestycyjnych w krajach zachodnich w latach 1995- 2005 wynikało, że 70 proc. z nich nie była kończona na czas lub w zaplanowanych wydatkach.
Najnowszą ofertą są usługi przeprowadzenia analizy czynników ryzyka, które mogą mieć wpływ na realizację złożonego projektu inwestycyjnego.
- Taką analizę wykonujemy np. dla PKP PLK, która będzie realizować razem z Urzędem Miasta Łodzi zadanie "Nowe Centrum Łódź Fabryczna", czyli przebudowy dworca i jego okolic - dodaje Proppe. - Może szacować, że ten przedwstępny etap pozwoli zaoszczędzić 10-15 proc. późniejszych wydatków logistycznych lub zachować poziom nakładów, bez przekroczenia planowanego terminu prac.
Tanio i beze misyjnie
Koszt logistyki na budowach analizuje się głównie pod kątem najniższych kosztów łącznych, choć niektóre firmy, jak Strabag, uwzględniają także emisję CO2.
Porównując ciągnik siodłowy (22,5 ton załadunku/klasa substancji szkodliwych Euro III) z pociągiem towarowym (1500 ton), na odcinku 200 kilometrów otrzymuje się stosunek emisji CO2 na każdej transportowanej tonie jak 20:1.
Firma BLT bierze pod uwagę całkowite koszty łańcucha logistycznego. Uwzględnia także próżne przejazdy lub postoje, co wpływa na efektywność transportu, a także na poziom redukcji zużycia energii i optymalnego wykorzystania zasobów.
Przyjazny dla środowiska charakter transportu kolejowego nie zwalnia od szukania optymalnych dla każdej inwestycji rozwiązań i kompromisów między ekologią i ekonomią.
