PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nie samym węglem

Autor: Zbigniew Konarski
20-03-2012 00:00
Nie samym węglem
- Po odłączeniu się od EMAG-u, zakład był w takiej sytuacji, że można było albo ogłosić upadłość, albo szybko uciekać do przodu - wspomina Henryk Stabla, prezes Grupy Carboautomatyka.
- Wybrałem to drugie rozwiązanie. <b>Jerzy Suchoszek, prezes zarządu firmy Damel</b><br /><br />
- Osiągając własne strategiczne cele, Damel coraz więcej wnosi jako dostawca urządzeń do śmiałych projektów Grupy Carboautomatyka.

Carboautomatyka zaistniała w górnictwie i na długo związała z nim swoje losy. Dziś w firmie wiedzą, że aby się rozwijać i budować konkurencyjność, nie mogą poprzestać tylko na jednej branży.

Z prezesem Carboautomatyki, Henrykiem Stablą rozmawiam kilkadziesiąt godzin po jego powrocie z Wietnamu. Co przywozi? - Kontrakty. Pracujemy na tamtym rynku od lat. Nasze systemy metanometryczne są we wszystkich wietnamskich kopalniach. Teraz, w kopalni Khe Cham, w prowincji Quang Ninh, kończymy budowę pierwszego centralnego systemu odmetanowania - tłumaczy Stabla. - Zakładamy, że jeszcze w tym roku rozpoczniemy budowę następnych. Będziemy też szkolić w Polsce wietnamskich specjalistów od odmetanowania.
I pomyśleć, że Carboautomatyka, na początku nieduża firma usługowa, zaczynała od serwisowania indywidualnych metanomierzy... Od specjalistycznych usług do realizacji dużych inwestycji - to droga, którą przebyła firma ze Śląska.

Marka

Zakład Kompletacji i Montażu Systemów Automatyki Carboautomatyka powstał w 1976 roku jako jedna z kilku firm, które tworzyły Centrum Naukowo-Produkcyjne Elektrotechniki i Automatyki Górniczej EMAG.

Dziś "zakład" zamienił się w "przedsiębiorstwo", a do nazwy dodano litery "SA". Marka pozostała.

W roku 1992 Carboautomatykę przekształcono w pracowniczą spółkę akcyjną. Co oznacza, że ten, kto stanął na czele jej zarządu, musiał się dogadać z załogą, czyli między innymi wytłumaczyć jej, że prywatyzacja to początek, a nie koniec drogi do kapitalizmu. Prezesem wybrano Henryka Stablę.

Czym przekonał komisję konkursową?

- Obiecałem, że w ciągu półtora roku firma wyjdzie "na zero". I że będą miejsca pracy.

To wtedy było najważniejsze. Ludzi zwalniano albo i sami odchodzili, bo nie starczało dla nich roboty.

- Mówiąc obrazowo: po odłączeniu się od EMAG-u zakład był w takiej sytuacji, że gdyby zawiesić wypłacanie pensji i nie zaciągać żadnych nowych zobowiązań, to i tak roku by zabrakło, żeby spłacić jego wszystkie długi - wspomina nie bez emocji prezes Stabla. - Można było albo ogłosić upadłość, co zrobiło wtedy wiele takich samotnych firm, albo szybko uciekać do przodu. Wybrałem to drugie rozwiązanie.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy Carboautomatyka zwiększyła sprzedaż trzy razy. Po dwóch latach zaczęła przynosić zyski.

Starsi pracownicy Carboautomatyki mówią: oto pojawił się człowiek, który znał rynek, powiedział, co i jak powinno się produkować i zrealizował swój plan. Podobne rzeczy działy się w tamtych czasach w wielu innych firmach. Jednak nie wszystkie poradziły sobie z wyzwaniami gospodarki rynkowej. Trzeba przy tym pamiętać, że Henryk Stabla przyszedł ze swoimi koncepcjami do zakładu działającego w branży, która rządziła się wtedy szczególnymi prawami.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 374 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP