Nie stopować prywatyzacji górnictwa!
Jerzy Dudała - 2009-12-20
Ścieżka giełdowa jest najlepsza dla spółek węglowych - mówi Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki odpowiedzialna za górnictwo i energetykę.
- Zbliża się koniec roku. Jaki był on dla górnictwa?
- Trzeba zacząć od kwestii dotyczących bezpieczeństwa pracy w górnictwie. Nawet gdyby odnotowano jeden wypadek śmiertelny, to nie można by powiedzieć, że w zakresie bezpieczeństwa jest wszystko w porządku. Po tragedii w kopalni Wujek-Śląsk sprawa bezpieczeństwa, co oczywiste, zdominowała problematykę kolejnych spotkań. Nakłady na bezpieczeństwo rosną, a mimo to wypadków nie ubywa. A zatem pozostaje być może kwestia precyzyjnego ukierunkowania strumienia środków, by trafiały one tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Szczególnie istotna jest też kwestia przestrzegania przepisów. Ważne, by ludzie stosowali się do nich i nie próbowali żadnych dróg na skróty. Można bowiem odnieść wrażenie, że często powodem wypadków jest takie podejście, że jeśli sto razy udało się coś zrobić, omijając przepisy, to i za sto pierwszym razem się uda. A potem okazuje się, że jednak się nie udało. W zakresie bezpieczeństwa jest dużo do zrobienia.
Wydawało się, że górnictwo zakończy rok 2009 na plusie. Jednak raczej będzie to niewykonalne, bo po trzech kwartałach tego roku strata netto górnictwa węgla kamiennego wyniosła prawie 287,9 mln zł. Możliwe więc, że sektor węglowy po raz pierwszy od sześciu lat zakończy ten rok pod kreską. Trzeba pamiętać, że kryzys w hutnictwie szczególnie mocno uderzył w Jastrzębską Spółkę Węglową produkującą węgiel koksowy. Nie dość, że spadły ceny, to drastycznie spadło też zapotrzebowanie na węgiel koksowy. Jeszcze na początku sierpnia wydawało się, że JSW zdoła zakończyć rok 2009 w okolicach zera. Jednak, niestety, najpewniej spółka nie zdoła odrobić strat z pierwszego półrocza.
Jeżeli chodzi o Kompanię Węglową oraz Katowicki Holding Węglowy, to - mając na uwadze kryzys - poradziły sobie całkiem nieźle. A trzeba pamiętać, że w przypadku Kompanii Węglowej sprzedaż węgla dla energetyki zmniejszyła się o niemal 20 procent. Energetyka zdecydowała się na mniejszy niż wcześniej ustalono odbiór węgla.
- Jak zapatruje się pani na konflikt na linii ArcelorMittal - Jastrzębska Spółka Węglowa? W Mittalu narzekają, że JSW nie dostarczy mu w 2010 roku wystarczającej ilości węgla.
- Nie chcę stawać po żadnej ze stron tego konfl iktu. Natomiast nie tak dawno sytuacja była taka, że ArcelorMittal Poland zakupił duże ilości węgla koksowego poza Jastrzębską Spółką Węglową. Później Mittal wstrzymał odbiór węgla z JSW, a zatem spółka poszukała sobie nowych klientów, zawarła z nimi umowy - obowiązuje realizacja tych umów.
- Trzeba zacząć od kwestii dotyczących bezpieczeństwa pracy w górnictwie. Nawet gdyby odnotowano jeden wypadek śmiertelny, to nie można by powiedzieć, że w zakresie bezpieczeństwa jest wszystko w porządku. Po tragedii w kopalni Wujek-Śląsk sprawa bezpieczeństwa, co oczywiste, zdominowała problematykę kolejnych spotkań. Nakłady na bezpieczeństwo rosną, a mimo to wypadków nie ubywa. A zatem pozostaje być może kwestia precyzyjnego ukierunkowania strumienia środków, by trafiały one tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Szczególnie istotna jest też kwestia przestrzegania przepisów. Ważne, by ludzie stosowali się do nich i nie próbowali żadnych dróg na skróty. Można bowiem odnieść wrażenie, że często powodem wypadków jest takie podejście, że jeśli sto razy udało się coś zrobić, omijając przepisy, to i za sto pierwszym razem się uda. A potem okazuje się, że jednak się nie udało. W zakresie bezpieczeństwa jest dużo do zrobienia.
Wydawało się, że górnictwo zakończy rok 2009 na plusie. Jednak raczej będzie to niewykonalne, bo po trzech kwartałach tego roku strata netto górnictwa węgla kamiennego wyniosła prawie 287,9 mln zł. Możliwe więc, że sektor węglowy po raz pierwszy od sześciu lat zakończy ten rok pod kreską. Trzeba pamiętać, że kryzys w hutnictwie szczególnie mocno uderzył w Jastrzębską Spółkę Węglową produkującą węgiel koksowy. Nie dość, że spadły ceny, to drastycznie spadło też zapotrzebowanie na węgiel koksowy. Jeszcze na początku sierpnia wydawało się, że JSW zdoła zakończyć rok 2009 w okolicach zera. Jednak, niestety, najpewniej spółka nie zdoła odrobić strat z pierwszego półrocza.
Jeżeli chodzi o Kompanię Węglową oraz Katowicki Holding Węglowy, to - mając na uwadze kryzys - poradziły sobie całkiem nieźle. A trzeba pamiętać, że w przypadku Kompanii Węglowej sprzedaż węgla dla energetyki zmniejszyła się o niemal 20 procent. Energetyka zdecydowała się na mniejszy niż wcześniej ustalono odbiór węgla.
- Jak zapatruje się pani na konflikt na linii ArcelorMittal - Jastrzębska Spółka Węglowa? W Mittalu narzekają, że JSW nie dostarczy mu w 2010 roku wystarczającej ilości węgla.
- Nie chcę stawać po żadnej ze stron tego konfl iktu. Natomiast nie tak dawno sytuacja była taka, że ArcelorMittal Poland zakupił duże ilości węgla koksowego poza Jastrzębską Spółką Węglową. Później Mittal wstrzymał odbiór węgla z JSW, a zatem spółka poszukała sobie nowych klientów, zawarła z nimi umowy - obowiązuje realizacja tych umów.
KOMENTARZE (11)
-
09.02.2010 10:39MD
-
prywatyzacja kopaln pani minister a moze tak rzad sprywatyzowc kilowy wam do reki i lopata i robic na dole za 2.5 tys a nie za 10.000 zl tak ciezko pracowac jak wy (...)
04.01.2010 22:58adamek -
weź się za łopatę i do roboty od myślenia sa inni wykształceni ekonomiści
23.12.2009 10:11nadsztygar













Autor powyższego komentarza sieje spam na tym forum uprzejmie prosze admina o reakcje!