Nie stopować prywatyzacji górnictwa!
Jerzy Dudała - 2009-12-20
A możliwości wydobywcze JSW są takie, jakie są.
- Jak ocenia pani sytuację Katowickiego Holdingu Węglowego mającego problemy z płynnością f nansową?
- Myślę, że Katowicki Holding Węglowy powoli wychodzi z problemów. W przypadku KHW najważniejsza jest kwestia płynności. Holding uplasował już na rynku obligacje węglowe na około 200 mln zł. I to wszystko zostaje właśnie przeznaczane na poprawę płynności. KHW podpisuje też porozumienia z firmami, w stosunku do których jest zadłużony, i spłaca relatywnie dużą część zobowiązań. A zatem wydaje się, że niebawem sytuacja KHW ulegnie widocznej poprawie.
- Nie brak opinii, że zbyt wysokie ceny węgla proponowane przez polskich producentów spowodowały zwiększony import z zagranicy. Co pani o tym sądzi?
- Z dużym importem węgla mieliśmy faktycznie do czynienia w pierwszym kwartale tego roku i nie był on wynikiem poziomu tegorocznych cen węgla oferowanych przez polskich producentów. Był natomiast wynikiem wcześniejszego braku węgla na rynku. Firmy realizowały ten import w oparciu o wcześniej zawarte umowy. Natomiast można dyskutować o cenach węgla. Po raz pierwszy cena węgla energetycznego pokrywa koszty jego wydobycia. A zatem doszło do normalizacji sytuacji. I te ceny są porównywalne z cenami na światowym rynku. Nieco inaczej sprawa przedstawia się na północy kraju, gdzie koszty transportu są znacznie niższe niż w przypadku transportu importowanego węgla do innych części Polski.
- Czego najbardziej się pani obawia, jeśli chodzi o dalsze funkcjonowanie górnictwa?
- Z całą pewnością, i chcę to wyraźnie zaznaczyć, stosunki między stroną społeczną a zarządami spółek węglowych są fatalne.
1 myślę, że powinny one ulec poprawie.
- Ale jak je poprawić?
- Metodą małych kroków, bo narosło mnóstwo różnych nieporozumień. Trzeba te sprawy wyjaśnić. Przyznam, że 6 listopada, kiedy w Katowicach obradował podzespół zajmujący się kwestiami bezpieczeństwa pracy w górnictwie, było mi po prostu przykro. Przedmiotem dyskusji były bowiem problemy dotyczące bezpieczeństwa pracy, gdzie wydawałoby się, iż wszyscy są zgodni, że to priorytetowa sprawa. A mimo to były słowne przepychanki, zaczepki.
- Związkowcy narzekali na przykład, że prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagó-rowski opuszczał obrady Zespołu Trójstronnego do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników i nie zwracała pani na to uwagi. Tak to było?
- Związkowcy zarzucają prezesowi Zagórowskiemu, że wychodził w trakcie obrad, ale wcześniej się usprawiedliwił. Zapewnił, że więcej już tak nie zrobi i będzie uczestniczył w obradach do samego końca. Ale właśnie gdyby była normalna sytuacja, to nikt nie formułowałby zarzutów tego rodzaju. To pokazuje, że obie strony pozostają w napiętych i złych stosunkach.
KOMENTARZE (13)
-
30.07.2010 03:41Inkwizytor
-
04.04.2010 08:30ROBERT
-
09.02.2010 10:39MD


Nie stopowac prywatyzacji
takze gornictwa miedziowego!