PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nie wierzę w rewolucje - twierdzi Włodzimierz Cimoszewicz. Z marszałkiem Sejmu rozmawia Jerzy Dudała.

Autor: Rozmawiał: Jerzy Dudała
18-05-2005 00:00
Nie wierzę w rewolucje - twierdzi Włodzimierz Cimoszewicz. Z marszałkiem Sejmu rozmawia Jerzy Dudała.
<b>Włodzimierz Cimoszewicz</b>

Urodził się w 1950 roku. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, doktor prawa międzynarodowego. W latach 1971-1990 należał do PZPR. Od 1989 roku jest posłem na Sejm. W roku 1990 bez rezultatu ubiegał się o urząd prezydenta RP. Od 1993 r. był wicepremierem, ministrem sprawiedliwości. Od 1996 do 1997 roku był premierem RP. W rządzie Leszka Millera, a następnie Marka Belki był ministrem spraw zagranicznych. Marszałkiem Sejmu jest od 5 stycznia 2005 roku. W środowisku lewicy uchodzi za polityka, który spośród lewicowych kandydatów ma największe szanse zwycięstwa w najbliższych wyborach prezydenckich.

(J. D.) Nie wierzę w rewolucje, bo zjawiska społeczne są zbyt złożone, żeby wystarczyły proste rozwiązania. Potrzeba wiedzy, profesjonalizmu i ciężkiej, konsekwentnej pracy.

Nie wierzę w rewolucje, bo zjawiska społeczne są zbyt złożone, żeby wystarczyło proste rozwiązanie. Potrzeba wiedzy, profesjonalizmu i cięzkiej, konsekwentnej pracy - rozmowa z Włodzimierzem Cimoszewiczem, marszałkiem Sejmu

Po spotkaniu, które 19 kwietnia zaaranżował prezydent Aleksander Kwaśniewski, media poinformowały, że po okresie stania z boku wreszcie się Pan ożywił. Czy to oznacza, że Pańskie plany wycofania się z polityki są już nieaktualne?

– Te komentarze, na które się pan powołuje, nie są wystarczającą podstawą do tego, by wyciągać jakieś daleko idące wnioski. Staram się zachować dystans zarówno w stosunku do codziennych problemów mojego środowiska politycznego, jak i utarczek międzypartyjnych. I jak sądzę nic się w tej kwestii nie zmieniło. Natomiast wybory – niezależnie od tego czy odbędą się w czerwcu, czy we wrześniu – są coraz bliżej. A moje środowisko polityczne, czyli lewica, znajduje się w kiepskim stanie, jest podzielone. I ma bardzo słabe poparcie społeczne, co jest w sporym stopniu zasłużone. To bowiem kara za rozmaite błędy. Jednakże w jakimś stopniu ta negatywna opinia jest niesprawiedliwa, gdyż nie uwzględnia dokonań lewicy. Dlatego stale podkreślam, że jedyne racjonalne zachowanie powinno zmierzać w kierunku próby utworzenia wspólnej oferty wyborczej. W przeciwnym razie środowisko lewicy może nie być reprezentowane w przyszłym parlamencie. Byłoby to oczywiście przykre doświadczenie dla polityków lewicy. Natomiast istotne jest coś innego. A mianowicie to, że taki scenariusz oznaczałby znaczące osłabienie reprezentatywności przyszłego parlamentu w stosunku do rzeczywistego obrazu naszego społeczeństwa. Ludzie mają bowiem różne poglądy. W naszym społeczeństwie – mimo różnorodnych, pozytywnych zmian – jest wiele trudnych, nierozwiązanych problemów socjalnych. I to są, przyjnajmniej w tradycji europejskiej, naturalne warunki, sprzyjające istnieniu i działaniu lewicy. Polska lewica popełniła wiele błędów i jej sytuacja jest nadzwyczajnie trudna. Ale powinna wpłynąć na uzewnętrznienie się – pozostającego na przyzwoitym poziomie – naturalnego poparcia dla tej opcji politycznej.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 899 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP