PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nie wylać górnika z kąpielą!

Autor: Ireneusz Chojnacki, Zbigniew Konarski
29-12-2012 09:45
Nie wylać górnika z kąpielą!
- To walka o przetrwanie uczy ludzi innego podejścia do pracy. Szkoda, że do porozumienia dochodzi dopiero w tak ekstremalnych okolicznościach - ubolewa Zbigniew Stopa, prezes Lubelskiego Węgla Bogdanka.

Kiedyś górnictwo gotowe było zatrudnić każdego chętnego; potem nikogo, a teraz z determinacją szuka fachowców. Jednocześnie branża staranniej liczy sztywne koszty związane z zatrudnieniem...

Najdalej idącą reformą polskiego górnictwa węgla kamiennego była strategia rozpisana na lata 1998- 2002. Zasadnicze zmniejszenie zatrudnienia realizowano poprzez wysokie odprawy dla tych, którzy definitywne porzucą górniczy stan. Odeszło prawie 100 tys. ludzi.
Jednak już w 2005 r. stwierdzono, że w branży brakuje tysiąca techników i inżynierów, a deficyt wykwalifikowanych górników jest ponad trzykrotnie wyższy.

Dla zarządów spółek górniczych oczywiste stało się też to, że problemu nie załatwią doraźne przemieszczania pracowników między kopalniami.

Sięgnięto więc do rezerw. W 2007 r. Ministerstwo Gospodarki uznało nawet, że nie jest niezgodne z prawem ponowne przyjmowanie do pracy w kopalniach tych, którzy z nich odeszli z odprawami i zobowiązali się, że nie wrócą. Ponieważ jednak nadszedł rok 2009 wraz z globalnym kryzysem gospodarczym, tysiące podań o pracę wrzucono do szuflad.

W biurach kadr spółek węglowych znów coś drgnęło dopiero w roku 2011.

Za mało, czyli za dużo

Jeszcze dekadę temu w górnictwie węgla kamiennego pracowało 220 tys. osób.

W połowie tego roku - prawie dokładnie dwa razy mniej. Owszem, przyjmuje się nowych pracowników, jest ich jednak mniej niż tych, którzy odchodzą.

W 2011 roku zatrudnienie w spółkach górniczych zmniejszyło się o ponad 900 osób; w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2012 r.- o 800.

Jednocześnie jednak spada także sprzedaż węgla. Prezes Kompanii Węglowej Joanna Strzelec-Łobodzińska, i nie ona jedna zresztą, wprost mówi o potrzebie dostosowania przyszłorocznych planów wydobywczych do wymogów rynku. - Nie ma sensu produkcja na zwały - dodaje.

Po co zatem górnictwo zabiega o pracowników?

Po pierwsze: są różne spółki i różne kopalnie... Po drugie: kadrowe problemy górnictwa mają bardziej charakter jakościowy niż ilościowy. Rzecz bowiem nie w tym, ile ludzi kopie węgiel, lecz jacy ludzie go kopią. Jakie mają wykształcenie i doświadczenie. Czy potrafią obsługiwać nowoczesne maszyny, czy radzą sobie w coraz trudniejszych warunkach eksploatacyjnych. Czy rozumieją nowe zasady organizacji pracy.

Pamiętajmy: mówimy o branży, w której kulturę pracy trzeba budować latami, i w której znacznie łatwiej zmniejszyć liczebność załóg, niż odtworzyć ich pierwotny stan.

KOMENTARZE (17)

- To walka o przetrwanie uczy ludzi innego podejścia do pracy. Szkoda, że do porozumienia dochodzi dopiero w tak ekstremalnych okolicznościach - ubolewa Zbigniew Stopa, prezes Lubelskiego Węgla Bogdanka.  



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 374 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP