Autor: Property Journal Polska Giełda Nieruchomości | 2009-09-17
Niski poziom Wełtawy. Rynek mieszkaniowy w Pradze
Oprócz wpływu kryzysu światowego na lokalny rynek, w Republice Czeskiej i Pradze wystąpiły również pewne specyficzne czynniki, które rzutowały na aktualną sytuację rynku mieszkaniowego.
Ponadto istnieje dość duże prawdopodobieństwo wystąpienia negatywnych zjawisk gospodarczych (takich jak m.in. wysoka inflacja), ponieważ Republika Czeska jest w znacznej mierze zależna od
gospodarek zagranicznych. W tym kontekście szczególnie warto wspomnieć o uzależnieniu od eksportu, który stanowi 70% czeskiego PKB, a skierowany jest w dużym stopniu do Niemiec, które stoją w
obliczu recesji. Z tego powodu, w drugiej połowie 2009 roku możemy być świadkiem rosnącego zainteresowania oraz wzrostu obrotów w segmencie luksusowym. Jednak należy pamiętać o tym, że w
porównaniu z całym rynkiem ten segment jest bardzo ograniczony jeśli chodzi o rozmiar. Niemniej jednak duża część oferty rynkowej powinna budzić rosnące zainteresowanie ze względu na
obniżki cenowe oraz długoterminowe perspektywy zysków z wynajmu. Ponieważ głównym celem wielu mniejszych inwestorów prywatnych nie jest krótkoterminowy wzrost wartości ich nieruchomości,
tylko znalezienie sposobu na ochronę kapitału - co może zapewnić nabycie nieruchomości wysokiej jakości- zalety takiej inwestycji są niezaprzeczalne z punktu widzenia zysków długoterminowych
- załóżmy w ciągu kolejnych 5 lat.
Innym stosunkowo zdrowym segmentem rynkowym są mieszkania finansowane kredytami hipotecznymi dla osób szukających domu dla siebie - innymi słowy w sytuacji, gdy klientem jest osoba zainteresowana zakupem nieruchomości na swoje własne potrzeby. Ten segment opiera się na mocnych czynnikach fundamentalnych, przede wszystkim na trendach dotyczących liczby gospodarstw domowych oraz popycie generowanym demograficznie. Znajdujemy się w okresie, gdy dzieci pokolenia powojennego wyżu demograficznego zakładają własne gospodarstwa domowe, a więc potrzebują mieszkań. Trend tworzenia gospodarstw domowych o mniejszej liczbie członków, a także rosnąca liczba gospodarstw jednoosobowych, przekładają się dodatkowo na większe potrzeby mieszkaniowe. Jednak w chwili obecnej realny popyt w segmencie mieszkań o przystępnych cenach jest zahamowany, ponieważ grupy docelowe dla tego segmentu są uzależnione od dostępu do kredytów mieszkaniowych. Niemniej jednak, w aktualnej sytuacji rynkowej, gdy klienci mogą wynegocjować ze sprzedającym korzystne warunki, ten segment rynku może nabrać większego znaczenia - szczególnie, gdy dostęp do kredytów mieszkaniowych zostanie odblokowany.
Kolejnym bodźcem do przezwyciężenia obecnego wyhamowania sprzedaży może stać się sytuacja, gdy niesprzedane zasoby mieszkań obecnie dostępne na rynku zostaną sprzedane i gdy ze względu na wstrzymanie nowych projektów mieszkaniowych wystąpi niedobór nowych mieszkań. W tym przypadku moglibyśmy się spodziewać stabilizacji cenowej, co zarówno banki i deweloperzy przyjęliby z radością. Niestety, w chwili obecnej trudno przewidzieć, kiedy dotrzemy do tego momentu, a w międzyczasie można oczekiwać kontynuacji problemów ze sprzedażą nowych mieszkań na rynku oraz pewnego poziomu obniżek cen.
Innym stosunkowo zdrowym segmentem rynkowym są mieszkania finansowane kredytami hipotecznymi dla osób szukających domu dla siebie - innymi słowy w sytuacji, gdy klientem jest osoba zainteresowana zakupem nieruchomości na swoje własne potrzeby. Ten segment opiera się na mocnych czynnikach fundamentalnych, przede wszystkim na trendach dotyczących liczby gospodarstw domowych oraz popycie generowanym demograficznie. Znajdujemy się w okresie, gdy dzieci pokolenia powojennego wyżu demograficznego zakładają własne gospodarstwa domowe, a więc potrzebują mieszkań. Trend tworzenia gospodarstw domowych o mniejszej liczbie członków, a także rosnąca liczba gospodarstw jednoosobowych, przekładają się dodatkowo na większe potrzeby mieszkaniowe. Jednak w chwili obecnej realny popyt w segmencie mieszkań o przystępnych cenach jest zahamowany, ponieważ grupy docelowe dla tego segmentu są uzależnione od dostępu do kredytów mieszkaniowych. Niemniej jednak, w aktualnej sytuacji rynkowej, gdy klienci mogą wynegocjować ze sprzedającym korzystne warunki, ten segment rynku może nabrać większego znaczenia - szczególnie, gdy dostęp do kredytów mieszkaniowych zostanie odblokowany.
Kolejnym bodźcem do przezwyciężenia obecnego wyhamowania sprzedaży może stać się sytuacja, gdy niesprzedane zasoby mieszkań obecnie dostępne na rynku zostaną sprzedane i gdy ze względu na wstrzymanie nowych projektów mieszkaniowych wystąpi niedobór nowych mieszkań. W tym przypadku moglibyśmy się spodziewać stabilizacji cenowej, co zarówno banki i deweloperzy przyjęliby z radością. Niestety, w chwili obecnej trudno przewidzieć, kiedy dotrzemy do tego momentu, a w międzyczasie można oczekiwać kontynuacji problemów ze sprzedażą nowych mieszkań na rynku oraz pewnego poziomu obniżek cen.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
