Autor: Piotr Stefaniak | 2010-07-18
Nowa siła Europy
Głód sukcesu motywuje do działania. Zaspokojone potrzeby zachęcają do biernej obrony dorobku, a nie do walki i mierzenia się z wyzwaniami. Czy młodsi członkowie Unii Europejskiej są w stanie pchnąć Wspólnotę w kierunku trwałego rozwoju?
Świat przyspiesza, zostawiając sytą Europę za zakrętem. Część polityków i społeczeństwa "starej" Unii zdają się nie dostrzegać, jak bardzo zmienia się świat, w którym Europa dawno przestała odgrywać rolę lidera wyznaczającego innym trendy i standardy. Realizacyjna klęska Strategii Lizbońskiej nie wszystkim otworzyła oczy.
- Przed nami 10 lat walki o poprawę konkurencyjności gospodarek krajów unijnych - przypomina Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. - Tym razem ten cel, przyjęty już przed dekadą w Strategii Lizbońskiej, musimy zrealizować.Świat nam ucieka
Kryzys gospodarczy jeszcze bardziej uwypuklił problem. Nie wszyscy mu ulegli. Gospodarki azjatyckie zmieniają się z bezprecedensową w dziejach prędkością, podczas gdy kraje unijne... drepczą. Za oceanem amerykańska gospodarka szybko otrząsnęła się z kryzysowego szoku, na południu rosną potencjalne gospodarcze potęgi z Brazylią na czele.
Świat dostarcza wyzwań, z którymi Europejczycy - jeszcze dwie-trzy dekady temu postrzegani jako innowatorzy i awangarda - nie bardzo mogą sobie poradzić. Dociera coraz dobitniej inna gorzka prawda, że jesteśmy relatywnie małym kontynentem. W Europie żyje przecież zaledwie 7 proc. ludności świata. Co gorsza - procesy demograficzne działają na jej niekorzyść.
- Cały świat wychodzi z kryzysu finansowego, lecz to Europa ma największy problem w ustabilizowaniu finansów publicznych. Unia ma ukryty problem, który przesłania bieżący kryzys finansowy, szczególnie w Grecji. Jest nim starzenie się społeczeństw krajów członkowskich i związanych z tym rosnących kosztów - diagnozuje Janusz Lewandowski, komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego.
Niekorzystne procesy demograficzne powodują, że w najbliższych latach dramatycznie wzrośnie problem funkcjonowania systemów emerytalnych. Bez koniecznych reform grozi im bankructwo w większości krajów. Ponadto należy oczekiwać znacznego wzrostu kosztów leczenia i opieki społecznej. Z szacunków Komisji Europejskiej wynika, że do 2050 roku będą one pochłaniały 2,3 proc. wzrostu PKB, czyli cały margines dopuszczalnego obecnie deficytu budżetu państw członkowskich.
KOMENTARZE (3)
Marcin
22.07.2010 20:16
potrzebna nowa koncepcja gospodarcza UE
18.07.2010 23:32
kloo
18.07.2010 18:11

