wnp.pl - portal gospodarczy

Nowa siła w Unii

Autor: Piotr Stefaniak
16-05-2011 00:00
Nowa siła w Unii
<b>Sándor Demján, TriGranit Corporation</b><br>
- Europa Środkowa jest jedną z najszybciej rozwijających się części UE. Podczas gdy Europa Zachodnia to rynek dojrzały nasycony, kraje naszego regionu mają wciąż wiele do nadrobienia. <b>Jan Kulczyk, Kulczyk Holding</b><br><br>

Kraje Europy Środkowej bardzo mocno zostały dotknięte przez kryzys gospodarczy lat 2008-09. Z różnych względów, w większości niezależnych od nich samych. Ale poradziły sobie świetnie, bo same rozwiązywały problemy, bardzo szybko wróciły na ścieżkę wzrostu. A przecież to nie dla nas tworzono gigantyczne "fundusze ratunkowe".<br><br>

Był moment, że 9 z 10 krajów CEED wypełniało kryteria Maastricht, jeśli chodzi o poziom zadłużenia publicznego, a w tym samym czasie tylko cztery państwa spośród inicjatorów strefy euro także wypełniały te kryteria. Polska była w tym czasie "zieloną wyspą" wzrostu gospodarczego. Firmy bardzo szybko zwiększyły rentowność, po okresie kryzysu dynamicznie wzrosły ich obroty. <br><br>

Pokazały swoją elastyczność i łatwość adaptacji do trudnych warunków. Wszyscy wcześniej się obawiali o Europę Środkową. Powiedziałbym nawet, że była pewnego rodzaju moda na czarnowidztwo. I co? Dziś jesteśmy pokazywani jako przykład. Okazuje się, że kraje CEED poradziły sobie znacznie lepiej niż inni. I to bez specjalnych problemów społecznopolitycznych wynikających z trudnych decyzji gospodarczych.
<b>Rafał Abratański, wiceprezes DM IDMSA</b>
- Gdyby wyłączyć transakcje Skarbu Państwa, okazałoby się, że zagraniczne firmy pozyskały na GPW więcej kapitału niż polskie. To obiektywna miara wskazująca, że faktycznie staliśmy się centrum finansowym naszego regionu. Dynamika PKB w krajach UE (w proc.)

Polska i najdynamiczniejsze państwa Europy Środkowej i Wschodniej chcą pokazać światu finansowemu, że są ekonomicznie mocniejsze, niż to oceniają zachodni eksperci.

Spoglądając z "korniszona" przy 30 St. Mary Axe w Londynie lub gmachu giełdy w Nowym Jorku, inwestor widzi na wschodzie region EMEA (Europe, the Middle East and Africa). Do jednego worka wrzuca kilkadziesiąt państw, bez rozróżnienia ich sytuacji, uwarunkowań i perspektyw. Wojnę takiemu uproszczeniu i trywializacji biznesu wydał Jan Kulczyk. Jego inicjatywa nosi nazwę CEED (od: Central & Eastern Europe Development).
Jej celem jest promowanie 10 najmłodszych, ale też najdynamiczniejszych gospodarek Unii Europejskiej, zarazem coraz ważniejszego gracza na międzynarodowej arenie. Zgłosił ją równo rok temu podczas inauguracyjnej debaty pt. "Nowy ład gospodarczy - konsekwencje kryzysu finansowego w Europie i na świecie" Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Po roku widać, że Jan Kulczyk nie jest osamotniony. Poparli go biznesmeni o podobnych korzeniach i proweniencji oraz podobnie myślący z krajów sąsiadujących. Także i my.

Co to za region?

Chociaż pod względem geograficznym region centralnej i wschodniej Europy (z ang. CEE) obejmuje państwa bałkańskie i należące do byłego Związku Radzieckiego (CIS), to jednak wśród nich pod wieloma względami ekonomicznymi i społeczno-politycznymi wyróżnia się dziesięć, które w latach 2004-07 pomyślnie zintegrowały się z UE. Na skutek różnego od pozostałych krajów CEE tempa ich rozwoju, ale także przyjęcia już wspólnego zestawu norm, zasad, stawek, tworzenia polityki gospodarczej, ram prawnych, zaawansowania wolnego rynku i swobód dla biznesu - można je nazywać mianem krajów rozwiniętych centralnej i wschodniej Europy, czyli właśnie - CEED.

Nie powinno to być przyjęte jako megalomania wobec pozostałych krajów CEE. Wszystkie mają podobną lub zbliżoną historię ostatniego stulecia - zniewolenia politycznego, poprzez narzucony im ustrój socjalistyczny, i zniewolenia ekonomicznego. O ile jeszcze w 1989 roku kraje CEE doznały wspólnych przeżyć, rewolucji ustrojowej, to w kolejnych latach ich drogi rozwoju zaczęły się rozchodzić.

W Czechach, Polsce, na Słowacji i Węgrzech, w Słowenii, Estonii, na Litwie i Łotwie, a z niewielkim ociąganiem - w Bułgarii i Rumunii - ruszyły szybko procesy transformacji politycznej i gospodarczej. Kosztem recesji, gwałtownie rosnącego bezrobocia i niezadowolenia społecznego, jakie przeżywały te kraje przez pierwszych kilka lat ostatniej dekady minionego wieku. Ceną jednorazowego ucięcia psu ogona, zamiast na raty, była spełniająca się nagroda w postaci rozwoju, stopniowego zmniejszania różnic dochodów między nimi a bardziej zamożnymi krajami z Europy Zachodniej.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!
<b>Sándor Demján, TriGranit Corporation</b><br>
- Europa Środkowa jest jedną z najszybciej rozwijających się części UE. Podczas gdy Europa Zachodnia to rynek dojrzały nasycony, kraje naszego regionu mają wciąż wiele do nadrobienia. <b>Jan Kulczyk, Kulczyk Holding</b><br><br>

Kraje Europy Środkowej bardzo mocno zostały dotknięte przez kryzys gospodarczy lat 2008-09. Z różnych względów, w większości niezależnych od nich samych. Ale poradziły sobie świetnie, bo same rozwiązywały problemy, bardzo szybko wróciły na ścieżkę wzrostu. A przecież to nie dla nas tworzono gigantyczne "fundusze ratunkowe".<br><br>

Był moment, że 9 z 10 krajów CEED wypełniało kryteria Maastricht, jeśli chodzi o poziom zadłużenia publicznego, a w tym samym czasie tylko cztery państwa spośród inicjatorów strefy euro także wypełniały te kryteria. Polska była w tym czasie "zieloną wyspą" wzrostu gospodarczego. Firmy bardzo szybko zwiększyły rentowność, po okresie kryzysu dynamicznie wzrosły ich obroty. <br><br>

Pokazały swoją elastyczność i łatwość adaptacji do trudnych warunków. Wszyscy wcześniej się obawiali o Europę Środkową. Powiedziałbym nawet, że była pewnego rodzaju moda na czarnowidztwo. I co? Dziś jesteśmy pokazywani jako przykład. Okazuje się, że kraje CEED poradziły sobie znacznie lepiej niż inni. I to bez specjalnych problemów społecznopolitycznych wynikających z trudnych decyzji gospodarczych.
<b>Rafał Abratański, wiceprezes DM IDMSA</b>
- Gdyby wyłączyć transakcje Skarbu Państwa, okazałoby się, że zagraniczne firmy pozyskały na GPW więcej kapitału niż polskie. To obiektywna miara wskazująca, że faktycznie staliśmy się centrum finansowym naszego regionu. Dynamika PKB w krajach UE (w proc.)

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


OFERTY PRACY

36 357 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

WYSZUKIWARKA NIERUCHOMOŚCI

409 273 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

KATALOG FIRM

5 488 ofert w bazie

WYSZUKIWARKA PRZETARGÓW UZP

2 495 498 ofert w bazie


WYSZUKIWARKA KOMUNIKATÓW

397 672 komunikatów w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

WYSZUKIWARKA OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

467 objektów w bazie
Wyszukiwanie zaawansowane

POLECAMY W SERWISACH

  • Specjalizujemy się w tworzeniu zintegrowanych rozwiązań w obszarze komunikacji biznesowej.
  • Wirtualny Nowy Przemysł Giełda rolna Rynek Zdrowia Rynek aptek Puls HR Farmer
    Rynek Zdrowia Rynek Spozywczy Dla handlu Property Design Infodent24 Centrum Kształcenia Liderów
    Farmer House Market Promocjada Sady Ogrody Rynek seniora Koszyk cenowy
  • Serwisy i wydawnictwa o budowie i urządzaniu domu.