PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nowa władza, stare wyzwania

Autor: Jarosław Latacz
09-10-2005 00:00

Cztery lata temu Polacy uwierzyli, że SLD wie, jak stworzyć milion nowych miejsc pracy. Wcześniej chcieli wierzyć, że da się stworzyć sprawnie działające państwo, gdzie polityka nie będzie dominowała nad ekonomią. Kolejny rozdział w polskiej polityce zaczynamy z garścią obietnic, ale bez recept na główne dolegliwości polskiej gospodarki. Czy nowa władza podejmie najważniejsze wyzwania?

Tegoroczna kampania parlamentarna i prezydencka jest o tyle podobna do poprzednich, że znowu pełna jest obietnic dotyczących konieczności wprowadzenia koniecznych zmian i pretensji o niezrealizowane zapewnienia sprzed czterech lat. Są jednak sprawy, które niezależnie od nastawienia polityków, po prostu muszą zostać zrealizowane. Jak? Tu zaczynają się schody... Na próżno bowiem szukać gotowych rozwiązań w przedstawianych przez polityczne ugrupowania programach.
Tradycją stało się, że problemy naszej gospodarki, traktowane są przez partyjnych liderów po macoszemu. Dyskusja ogranicza się do ogólników, z których zainteresowani muszą sobie sami stworzyć obraz, który stanie się powyborczą rzeczywistością.

– Najważniejszą sprawą, którą po prostu trzeba zrobić, jest redefinicja roli państwa w gospodarce – twierdzi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, dyrektor departamentu ekspertów Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. – Państwo musi zmniejszyć swój udział w gospodarce, ale nie może się to ograniczyć wyłącznie do przyśpieszenia procesów prywatyzacji i reprywatyzacji. Urzędnicy mają u nas ciągle zbyt wiele do powiedzenia. W ich rękach jest szereg bardzo istotnych decyzji, które skutecznie ograniczają przedsiębiorczość. Zupełnie nie wiem, po co jest tyle koncesji, pozwoleń itp. Ich sens polega chyba tylko na tym, aby utrzymać miejsce pracy w administracji. To zjawisko ogranicza rozwój przedsiębiorstw, a jeszcze skuteczniej rozszerza szarą strefę i tworzy warunki do rozwoju korupcji.


Podatki z szuflady


Tegoroczna kampania wyborcza zdominowana została przez kwestie podatkowe. Kilka ugrupowań za wroga publicznego numer 1 uznało podatek liniowy.

Doszło do szeregu ostrych polemik. Iskrzyło przede wszystkim na linii PO-PiS, które przedstawiły diametralnie różne wizje reformy i przyszłości naszego systemu podatkowego. Platforma Obywatelska, jak wiadomo, chce wprowadzenia jednolitej stawki 15-procentowego podatku liniowego. Trzyma się swego stanowiska kurczowo, choć Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że na coś takiego nigdy się nie zgodzi. Partia braci Kaczyńskich uważa, że trzeba prowadzić system podatkowy z dwoma progami i utrzymanym systemem ulg i odliczeń.
- Warto byłoby się zastanowić nad propozycją konstruowania budżetu nie na 12 najbliższych miesięcy, ale na 3 lata &#8211; mówi <b>Bogdan Wyżnikiewicz</b> z Instytutu
Badań nad Gospodarką Rynkową.

&#8211; Taka wydłużona perspektywa czasowa zniwelowałaby polityczne naciski i chroniłaby budżet przed politycznymi kalkulacjami związanymi ze zbliżającymi się wyborami.  



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP