Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Odessa-Brody: alternatywa polityczna

Autor: Dariusz Malinowski
14-06-2007 00:00
Odessa-Brody: alternatywa polityczna

Rząd chce wydłużenia ropociągu Odessa-Brody do Płocka. Do realizacji tej jednej z najciekawszych inwestycji logistycznych dojdzie jednak tylko wtedy, kiedy zostanie spełnionych kilka kluczowych warunków. A o to może być trudno.

Polska jest w tej chwili uzależniona od ropy rosyjskiej. Nie można nazwać inaczej sytuacji, kiedy 95 proc. surowca, przerabianego w naszych rafineriach, pochodzi z tego kierunku. Reszta to krajowe wydobycie (głównie Petrobaltic), oraz niewielki import z krajów arabskich i ropy typu Brent spod dna Morza Północnego.
Byłaby to sytuacja mało komfortowa, ale do zaakceptowania, gdyby Rosja traktowała surowce do produkcji energii jak normalny produkt eksportowy. Tak jednak nie jest.

Rząd chce zmienić te niekorzystne proporcje i nerwowo szuka alternatyw dla rosyjskiego surowca. O potrzebie uwolnienia się spod rosyjskiej dominacji w tej sferze mówił wielokrotnie premier. Także urzędnicy Ministerstwa Gospodarki, zwłaszcza wiceminister Piotr Naimski, podkreślają, że zmiany są potrzebne.

Urzędnicy usprawiedliwiają swoje zamiary kontrowersyjnymi decyzjami Rosji. Mają rację, bo Rosja używa surowców jak broni: wstrzymuje dostawy pod byle pretekstem, a wznawia je, gdy uda się jej przeforsować swoje żądania.

Zauważyła to także Komisja Europejska. Jednak czy kosztowny projekt - przedłużenie ropociągu aż do Płocka - jest naprawdę niezbędny, by zapewnić nam większe poczucie bezpieczeństwa, skoro istniejący naftoport w Gdańsku ma moce przerobowe zapokajające polski popyt?


Uniezależnienie, czyli klucz


Jeszcze w ubiegłym roku wydawało się, że prowadzona przez Rosję polityka „mocarstwa surowcowego” w pierwszym rzędzie będzie dotyczyła gazu. Błękitne paliwo, przy braku gazoportu, można bowiem dostarczać do naszego kraju tylko za pomocą gazociągu. Łatwo więc o wstrzymanie dostaw.

Odbiorcy ropy są w lepszej sytuacji. Surowiec ten nadaje się dość dobrze do transportowania cysternami - zarówno samochodowymi, jak i kolejowymi. Jak się jednak okazało, także i ten rodzaj paliwa Rosja może przestać dostarczać, gdy ma jakieś powody do niezadowolenia. Jako pierwsza odczuła to litewska (kupiona w grudniu ubiegłego roku przez PKN Orlen) rafineria Możejki.

Pod pretekstem awarii ropociągu ropa do Możejek przestała płynąć. Co więcej, Rosjanie zapowiedzieli, że remont rury może być nieopłacalny i do wznowienia dostaw surowca tą drogą nigdy już może nie dojść. Dość powiedzieć, że latem minie już rok, odkąd ropa do Możejek nie płynie. A transport drogą inną niż ropociągiem niełatwo uruchomić.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP