Wtorek, 22 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Marcelina Gołębiewska  |  2006-06-02

Odessa-Brody-Płock – co dalej?

Dwa czynniki kształtują dzisiaj klimat wokół projektu uruchomienia przesyłu kaspijskiej ropy naftowej przez Ukrainę do centrum i na północ Europy – nasilenie aktywności po stronie ukraińskiej i daleko posunięta ostrożność po stronie polskiej.

Ukraina chce być nie tylko korytarzem dla nowej na europejskim rynku kaspijskiej ropy, ale także koordynatorem nowych tras przesyłu węglowodorów. Po stronie polskiej - mimo istotnych dla Ukrainy zapowiedzi, w tym majowych deklaracji prezydenta Lecha Kaczyńskiego - nadal nie ma pomysłu na kompleksowe energetyczne partnerstwo z Ukrainą.

Dla obu zaangażowanych w projekt stron najważniejsze jest dzisiaj uzyskanie gwarancji na dostawę ropy. UkrTransNafta uzależnia od takich gwarancji podjęcie kroków dla przywrócenia transportu ropy w projektowanym kierunku: z południa na północ.

Zgodnie z prezentowanymi w kwietniu w Warszawie przez PERN założeniami biznesplanu nowej trasy, kaspijska ropa ma docelowo trafić do rafinerii polskich, skandynawskich (obecnie 1/4 ich aktualnego zużycia lekkiej ropy, czyli 5-6 mln ton) i niemieckich zaopatrywanych przez Wilhelmshaven (około 10 mln ton ropy rocznie). Surowiec może pochodzić z czterech środkowoazjatyckich rynków - kazachskiego, azerskiego, turkmeńskiego i uzbeckiego, które dzisiaj produkują łącznie około 100 mln ton ropy, a w 2010 roku osiągną poziom produkcji od 154 do 285 mln ton. Głównymi dostawcami z punktu widzenia polsko-ukraińskiego projektu powinny być jednak Kazachstan i Azerbejdżan.

Zapewnienie surowca dla rurociągu Odessa-Brody-Płock (Gdańsk) powinno być - jak się zdaje - obszarem szczególnie intensywnej współpracy z Ukrainą. Przemawia za tym m.in. znacznie ściślejsze niż w przypadku Polski powiązanie Ukrainy z Kazachstanem, zarówno na poziomie udziału w regionalnych ugrupowaniach integracyjnych (w tym budowanej przy udziale Rosji Wspólnej Euroazjatyckiej Przestrzeni Gospodarczej), jak w sektorze naftowym.

Po wizycie prezydenta Juszczenki w Polsce i rozmowach na temat udziału Kazachstanu w polsko-ukraińskim projekcie (wcześniej kazachskiemu KazMunajGazowi zaproponowano udział w spółce Sarmatia) szef ukraińskiego MSZ Borys Tarasiuk mówił: "Otrzymaliśmy polecenie od prezydenta nawiązania kontaktu ze stroną kazachską i realizacji tej inicjatywy".

Kazachska ropa tymczasem ma płynąć - jak wynika z różnych deklaracji - m.in. rurociągami CPC (rozbudowanym za zgodą Rosji z 28 do 67 mln ton przypuszczalnie w zamian za zgodę na zaangażowanie się Kazachstanu w projekt Burgas-Aleksandropolis), Baku-Tbilisi-Ceyhan (wstępne porozumienia z 10 stycznia br.), a także rurociągiem do Chin. Eksport kazachskiej ropy do Chin chce uruchomić też bardzo agresywny w Kazachstanie Lukoil z chińskim CNPC. Kaspijską ropą zainteresowane są Indie, które co roku zużywają 65 do 70 mln ton surowca.
 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer