Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

OFE: 42 mld w spółkach giełdowych

Autor: Elżbieta Łapińska-Berling
25-04-2007 00:00
OFE: 42 mld w spółkach giełdowych
- Otwarte fundusze emerytalne nie są aktywnym inwestorem, a klasycznym inwestorem finansowym - mówi Michał Malina, specjalista ds. relacji inwestorskich Kęty SA. - Poprzez udział w posiedzeniach rady nadzorczej dobrze weryfikują działalność spółki, dbając o efektywny zwrot kapitału. Wszystkie OFE , które mają pakiety akcji powyżej 5 proc., rekomendowały do rady nadzorczej Kęty SA swoich przedstawicieli. Zarząd spółki na pewno musi przy takich inwestorach, nie znających branży, samodzielnie wyznaczać firmie cele strategiczne i uzasadniać potrzebę takich, a nie innych inwestycji.  

Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego: - Rola nadzoru finansowego odnośnie wykonywania przez OFE funkcji właścicielskich w stosunku do powierzonych im środków emerytalnych ogranicza się w zasadzie do kwestii sprawowania pieczy nad tym, czy OFE działają zgodnie z prawem i przyjętymi zasadami.

KNF bada, czy kandydaci na członków zarządów PTE spełniają wymogi ustawowe, w szczególności, czy dają rękojmię należytego wykonywania funkcji przez zarządy PTE. Czy istnieje ryzyko, że aktywa OFE, czyli oszczędności emerytalne, ulokowane przez fundusze w akcjach spółek giełdowych mogą gwałtownie stopnieć w sytuacji bessy na warszawskiej giełdzie?

Takie ryzyko istnieje zawsze, ale nie oznacza to, że nie należy go nigdy podejmować. Koniunktura gospodarcza znajduje odzwierciedlenie w wycenie aktywów, w atrakcyjności stopy zwrotu z inwestycji w środki trwałe.

Oznacza to, że stopa zwrotu OFE jest skorelowana z koniunkturą w gospodarce. W sytuacji, gdybyśmy w aktywach OFE nie mieli akcji spółek giełdowych, to znajdowałyby się tam głównie papiery dłużne - gospodarka \"odskoczyłaby wyżej\" niż stopa zwrotu. A to byłoby niekorzystne, bo lepiej czasami osiągnąć wyższą wartość, co prawda obciążoną nieco wyższym ryzykiem, niż osiągnąć niższą wartość o bezpiecznej stopie zwrotu.

Jeżeli byłaby to inwestycja krótkookresowa, to występowałoby ryzyko dużej zmienności. Ale jeżeli inwestycja jest wieloletnia, to pytanie jest tylko takie: \"czy uważamy, że polska gospodarka wygra przyszłość\"? Ja uważam, że wygra. - Fundusze emerytalne są - według moich doświadczeń - inwestorami pasywnymi operacyjnie - mówi Janusz Płocica, prezes zarządu Zelmer SA. - Nie ingerują i nie starają się ingerować w działalność operacyjną - to zostawiają zarządowi.

Natomiast są aktywni korporacyjnie i biorą zawsze udział w walnych zgromadzeniach. Uważam, że jest to bardzo istotne w sytuacji spółki akcyjnej, albowiem to OFE wskazują drobnym akcjonariuszom, jak mają głosować.

Także w podejmowaniu decyzji standardowo korporacyjnych, takich jak przyjęcie sprawozdania finansowego, nie trzeba spodziewać się niespodzianek z ich strony, oczywiście, jeżeli spółka funkcjonuje przejrzyście.

Jednak muszę zaznaczyć, że polityka OFE jest różna, wynika z wewnętrznych procedur tych instytucji. Doświadczyliśmy tego w konkretnym przypadku, kiedy mieliśmy podjąć decyzję o programie opcji menedżerskich. Część funduszy nie miała z tym problemów - ich proces decyzyjny był szybki i przejrzysty. Natomiast u innych był on zagmatwany.

OFE postępują bowiem zgodnie z zasadami przyjętego przez firmę ładu korporacyjnego. Dlatego tak ważne jest, aby zarząd spółki znał te zasady. W takiej sytuacji kontakt jest znacznie łatwiejszy. W składzie Rady Nadzorczej Zelmer SA znajduje się osoba ze wskazania CU OFE. (Udziały OFE w akcjonariacie ZELMER SA: CU OFE - 11,18, OFE PZU - 8,63, ING NN OFE - 5,19 - dop. red.)  - Cieszymy się, że wśród inwestorów lokujących środki w akcje Grupy Famur są instytucje tak znamienite jak OFE ING Nationale Nederlanden - Waldemar Łaski, wiceprezes zarządu Famur SA. - tysfakcją jest dla nas również wielkość posiadanego przez nich pakietu akcji (5,34 proc. - dop. red.). Mimo dobrej współpracy, nigdy żaden inwestor nie miał wpływu na działalność naszej grupy kapitałowej.

Fundusze emerytalne ulokowały do tej pory w papierach spółek giełdowych niemal 42 mld zł, co stanowi ponad 6 proc. całej kapitalizacji GPW. W ten sposób OFE już stały się graczem stabilizującym sytuację na rynku giełdowym. Nie jest jednak do końca jasne, jaką rolę pełnią w swoich spółkach portfelowych: aktywnie dyscyplinują, korzystając z praw własności, czy tylko głosują nogami?

Jakim akcjonariuszem spółek giełdowych powinny być otwarte fundusze emerytalne, zarządzające wielomiliardowymi oszczędnościami emerytalnymi? Biernym uczestnikiem gry na rynku kapitałowym, unikającym aktywnej kontroli i wspierania zarządów w realizacji przyjętych strategii czy aktywnym powiernikiem kapitału i świadomym swoich praw inwestorem?
To pytanie staje się coraz bardziej aktualne w sytuacji, kiedy konta OFE pęcznieją i nadal będą tyć od oszczędności emerytów, a długotrwała hossa na GPW ewidentnie zaczyna usypiać i nadzór, i samych inwestorów.

OFE wolą małe pakiety

Zgodnie z założeniami reformy emerytalnej przeprowadzonej w 1999 roku przez rząd Jerzego Buzka, pieniądze zaoszczędzone w otwartych funduszach emerytalnych (OFE) są prywatną własnością każdego członka funduszu. Dlatego opiekę i zarządzanie oszczędnościami powierzono prywatnym, komercyjnym instytucjom finansowym - powszechnym towarzystwom emerytalnym (PTE).

Ustawodawca określił jednak z góry podstawowe założenia polityki inwestycyjnej funduszy, w tym maksymalne zaangażowanie w akcje spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie: do 40 proc. aktywów.

Do tej pory OFE ulokowały w akcjach spółek notowanych na warszawskiej giełdzie blisko 42 mld zł. Co ciekawe, w większości przypadków są to pakiety małe, poniżej 5 proc. wartości akcji spółki, których posiadania (a także sprzedaży) nie trzeba publicznie ogłaszać, co zdaje się dowodzić niechęci zarządzających OFE do aktywnego kreowania sytuacji na rynku. Przy czym najmniejszym zainteresowaniem funduszy cieszą się spółki małe i średnie.

- Inwestując, kierujemy się zasadą analizy fundamentalnej. W przypadku akcji, głównym kryterium inwestycyjnym jest zdolność spółki do generowania długoterminowych zysków, atrakcyjność inwestycyjna branży, płynność i efektywność zarządzania firmą w relacji do wyceny rynkowej emitenta. W sytuacji spółek o małej kapitalizacji, nasze wymogi rosną - informuje Michał Szymański, członek zarządu, dyrektor inwestycyjny CU PTE.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP