PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Oleje i smary: liderzy śliskiej branży

Autor: Piotr Apanowicz
24-03-2008 00:00 |  aktualizacja: 28-03-2008 11:09
Oleje i smary: liderzy śliskiej branży
<b>Wielka trójka dominuje </b>
O zmianach na rynku olejów silnikowych dla samochodów osobowych rozmawiamy z Markiem Szczepańcem, wiceprezesem spółki Qualifact.

<b>Jak rozwija się polski rynek olejów silnikowych i czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości?</b>

- Sytuacja na rynku olejów silnikowych przeznaczonych do samochodów osobowych jest pochodną tego, co dzieje się na rynku samochodów. Rynek olejów powiększa się wraz z przyrostem liczby samochodów. Przeciętny nabywca kupuje w ciągu roku ok. 5 litrów oleju, choć wielkość zakupów przypadająca na jeden samochód jest nieco mniejsza, bo 17 proc. kierowców kupuje olej rzadziej niż raz w roku.

Duża liczba zarejestrowanych starszych samochodów oraz duży import aut używanych powodują, że wciąż bardzo dobrze sprzedają się oleje mineralne i półsyntetyczne. 

<b>Czy podział rynku już się dokonał, czy mogą na nim jeszcze zajść znaczące zmiany? </b>

- Rynek zdominowała trójka producentów: Grupa Lotos, Mobil i Castrol. Udział tej trójki w rynku wynosi łącznie ponad 73 proc. Liczy się też grupa kolejnych trzech firm: Elf, Shell, Orlen. W sumie zajmują one prawie 20 proc. rynku. Pozostałe firmy mają zatem bardzo mały udział w rynku i ich pozycja z roku na rok słabnie.

Trudno spodziewać się większych zmian w najbliższej przyszłości, pomijając efekty ewentualnych fuzji i przejęć. Wynika to m.in. z faktu, że kierowcy są lojalni wobec stosowanych marek olejów silnikowych.

<b>Jak duża jest konkurencja na tym rynku i jak wypadają w niej polskie firmy? </b>

- Walka konkurencyjna toczy się obecnie o dostęp do sieci warsztatów, bo jest to najważniejszy kanał dystrybucji olejów silnikowych. Stacje benzynowe, które w latach 90. były miejscem, gdzie najczęściej kupowano oleje, z roku na rok tracą na znaczeniu - już tylko 17 proc. kierowców kupuje olej na wymianę właśnie na stacji benzynowej.

Ważną rolę odgrywają kampanie reklamowe - rynek zdominowały firmy, które przeznaczały ogromne pieniądze na reklamę olejów silnikowych. Bardzo ważnym kryterium wyboru marki oleju jest również cena, dlatego nawet zachodni producenci starają się mieć w swojej ofercie kilka produktów o atrakcyjnych cenach. 

Polskie firmy w starciu ze światowymi gigantami radzą sobie bardzo dobrze. Od wielu lat liderem na rynku olejów silnikowych jest Grupa Lotos. Coraz lepiej na rynku olejów radzi sobie także spółka Orlen Oil. Udział w polskim rynku olejów silnikowych (w proc.)

W obu segmentach rynku olejowego - dla przemysłu i dla motoryzacji - krajowi potentaci trzymają się mocno. Jednak globalna konkurencja rośnie w rankingach i zajmuje ważne nisze rynkowe.

O ile rynek olejów silnikowych dla samochodów jest monitorowany przez kilka niezależnych, specjalistycznych firm, o tyle rynek olejów dla przemysłu zmierzyć jest o wiele trudniej, bo firmy bardzo niechętnie ujawniają szczegółowe dane na temat swojej produkcji i sprzedaży, nie mówiąc już o liście kluczowych klientów. Dlatego trzeba polegać na szacunkach samych uczestników tego rynku.
Wiadomo jednak, że w przeciwieństwie do produktów dla motoryzacji, gdzie najsilniejszą pozycję - poza Grupą Lotos - posiadają firmy zagraniczne, tutaj dominują oba główne koncerny krajowe.

- Wydaje się, że łączne udziały Lotosu i Orlenu w rynku olejów dla przemysłu można szacować na 55-60 proc., przy czym rozkładają się one na obu producentów mniej więcej po połowie - uważa Przemysław Ratajski, szef działu przemysłowego w firmie ExxonMobil Poland, dostarczającej na rynek produkty marki Mobil.

Podobnego zdania jest Mirosław Knyć, dyrektor ds. marketingu w firmie Fuchs Oil Corporation. Te szacunki zdaje się potwierdzać sama Grupa Lotos, która ocenia swój łączny udział w rynku olejowym na ok. 32 proc., podczas gdy jej udziały w segmencie motoryzacyjnym wynoszą 25-30 proc.


Duzi dominują


Przemysław Ratajski zastrzega, że krajowi producenci dominują przede wszystkim w sprzedaży produktów najprostszych, z najniższej półki cenowej, takich jak oleje hydrauliczne i przekładniowe. Jego zdaniem, oleje hydrauliczne to ok. 30 proc. całego rynku olejów dla przemysłu, a oleje przekładniowe to kolejne 15-20 proc. tego rynku.

Ponadto na rynku sprzedawane są m.in. oleje maszynowe, turbinowe, sprężarkowe czy oleje technologiczne do poszczególnych branż przemysłu. Oprócz olejów standardowych, do których Mirosław Knyć zalicza, poza olejami hydraulicznymi i przekładniowymi, także oleje maszynowe, istnieją również środki bardziej specjalistyczne, takie jak emulsje czy płyny do obróbki metali, wykorzystywane głównie w hutnictwie i górnictwie.

- Udział produktów standardowych oceniam na 70-80 proc. rynku - mówi Knyć.

Łączną wielkość krajowego rynku olejów i smarów dla przemysłu Przemysław Ratajski szacuje na 100 tys. ton, co daje w przybliżeniu wielkość ok. 120 mln litrów.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 691 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP