Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak) | 2010-01-16
Orła cień, czyli o promocji polskiej gospodarki za granicą
Mamy dziesięć logotypów Polski. Kraj i gospodarkę promuje 60 instytucji. Pomagają dyplomaci podlegający dwóm resortom. Mimo tej obfitości polski biznesmen za granicą musi liczyć na siebie.
Na potrzebę profesjonalizacji promocji zwrócił uwagę w końcu listopada ub.r. także Kongres Przedsiębiorczości, który jest platformą współpracy siedmiu organizacji przedsiębiorców
krajowych i zagranicznych. Zdaniem przedsiębiorców, najważniejsza jest spójna strategia i "jednolite przywództwo", ale także szerokie włączenie do tych działań świata biznesu.
W Niemczech, podobnie jak w Polsce, odpowiedzialność za promocję jest rozłożona pomiędzy różne resorty i władze samorządowe. Jednak opracowywane odrębnie strategie promocji są później omawiane i uzgadniane zarówno na szczeblu federalnym, jak i krajowym, a głównym ich założeniem jest służebność wobec interesów przedsiębiorców. W istocie strategię promocji układają przedstawiciele organizacji biznesowych (we Francji dodatkowo samorządu terytorialnego i uczelnie) i to oni występują o dofinansowanie do rządu federalnego i krajowego ustalonych zadań promocji, choć częściowo sami pokrywają jej koszty.
- Ponadto ważną rolę w promocji biznesu odgrywa sieć zagranicznych izb przemysłowo-handlowych, które odpowiadają za pomoc przy wejściu firm na dany rynek -podkreśla Lars Bosse, dyrektor generalny takiej placówki w Polsce.
Kongres Przedsiębiorczości wezwał rząd do niezwłocznego rozwiązania problemu braku spójnej strategii promocji polskiej gospodarki i przedstawienia do konsultacji społecznych wszelkich dokumentów na ten temat. A MSZ póki co stawia na "miękką" promocję Polski. Kluczowym wydarzeniem tego roku ma być rocznica 200-lecia urodzin Fryderyka Chopina, za rok - polska prezydencja w Unii Europejskiej. Czy te wiadomości przebiją się przez dziesiątki codziennych wydarzeń?
Wiceminister Wojciechowski wzdycha, że Polska nie ma twardych argumentów - tak jak Finlandia ma Nokię. - Gdybyśmy mieli choć jedną silną markę, można by postawić wszystkie pieniądze na jej eksponowanie...
W Niemczech, podobnie jak w Polsce, odpowiedzialność za promocję jest rozłożona pomiędzy różne resorty i władze samorządowe. Jednak opracowywane odrębnie strategie promocji są później omawiane i uzgadniane zarówno na szczeblu federalnym, jak i krajowym, a głównym ich założeniem jest służebność wobec interesów przedsiębiorców. W istocie strategię promocji układają przedstawiciele organizacji biznesowych (we Francji dodatkowo samorządu terytorialnego i uczelnie) i to oni występują o dofinansowanie do rządu federalnego i krajowego ustalonych zadań promocji, choć częściowo sami pokrywają jej koszty.
- Ponadto ważną rolę w promocji biznesu odgrywa sieć zagranicznych izb przemysłowo-handlowych, które odpowiadają za pomoc przy wejściu firm na dany rynek -podkreśla Lars Bosse, dyrektor generalny takiej placówki w Polsce.
Kongres Przedsiębiorczości wezwał rząd do niezwłocznego rozwiązania problemu braku spójnej strategii promocji polskiej gospodarki i przedstawienia do konsultacji społecznych wszelkich dokumentów na ten temat. A MSZ póki co stawia na "miękką" promocję Polski. Kluczowym wydarzeniem tego roku ma być rocznica 200-lecia urodzin Fryderyka Chopina, za rok - polska prezydencja w Unii Europejskiej. Czy te wiadomości przebiją się przez dziesiątki codziennych wydarzeń?
Wiceminister Wojciechowski wzdycha, że Polska nie ma twardych argumentów - tak jak Finlandia ma Nokię. - Gdybyśmy mieli choć jedną silną markę, można by postawić wszystkie pieniądze na jej eksponowanie...
KOMENTARZE (3)
DitafucsReko
03.11.2010 23:40
Marcin
18.01.2010 09:25
Grzegorz-Bielsko
16.01.2010 18:40
